NOWOŚCI
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ranking. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ranking. Pokaż wszystkie posty

środa, 30 września 2015

10 największych przystojniaków prosto z seriali



     Dzisiaj święto wszystkich chłopaczków. Z tej okazji wszystkim Wam wszystkiego dobrego i pięknych kobiet u waszych boków. Choć płeć męska uchodzi za tę brzydszą, bo wiadomo kobiety to ta piękna, to jednak nie trudno oprzeć się wrażeniu, że niektórzy z mężczyzn stąpających po Ziemi są tak bardzo do schrupania, że ciężko przejść obok nich obojętnie. Często jednak mijamy ich i więcej nie oglądamy tych cudów świata. A co, gdyby można było zawsze na nich spoglądać? Zawsze wtedy gdy mamy ochotę? I nie mówię tutaj o uwiedzeniu i przywiązania takiego bożyszcza do kaloryfera, tudzież łóżka, ale czynieniu czegoś mniej zabronionego prawem polskim. Nie jest to może to samo co pomacać na żywo, ale... zawsze możemy obejrzeć ich na małym ekraniku telewizora. Dla chłopaków więc dziś życzenia, ale żeby kobiety nie poczuły się poszkodowane, to mam dla Was przygotowane dość nietypowe zestawienie, całkowicie subiektywne. Już po nim dostrzeżecie jaką kobietą jestem, bo z pewnością nie umknie waszej uwadze, jaki typ mężczyzny odpowiada mi najbardziej. Więc dziewczęta, tudzież chłopaczki o odmiennej orientacji, zaraźcie się moją miłością lub popatrzcie sobie na najprzystojniejszych serialowych bohaterów. Oczywiście, według Agniechy.




10. Diogo Morgado (Diabeł „The Messengers”)
Pierwszy raz ujrzany jako: Diabeł
Pojawił się na chwilę i już zrobił niemałe zamieszanie. Bóg ojciec strącił go na ziemię- za karę. On za to zbiera sobie armię jeźdźców i zrobi wszystko, aby zniszczyć anioły apokalipsy. Jego prawdziwe cele, gdzieś się zatracają pomiędzy jego działaniami, ale standardowo lubi kusić ludzi do złego. Absolutnie niegodny zaufania, lepiej unikać go jak ognia i nie wchodzić z nim w żadne układy, które wydają się być nie do odrzucenia. Nigdy nie robi niczego bezinteresownie więc wiadomym jest, że wkrótce przyjdzie nam cierpieć. Zaskakująco szybko odnajduje właściwą drogę, co jest mocno szokujące z uwagi na jego demoniczną naturę. Uwodzi kobiety z ekranu swoimi cudnymi, mrocznymi oczkami, a także zawadiackim uśmiechem. Przyjemnie się patrzy na jego rysy twarzy i smukłą sylwetkę, ale trzeba przyznać, że momentami wydaje się aż nadto lalusiowaty.



9. Travis Fimmel (Ragnar Lothbrok „Vikings”)
Pierwszy raz ujrzany jako: Ragnar Lothbrok
Wielki wojownik, idący śladami wyznaczonymi mu przez jego nordyckie wierzenia. Z pozoru oddany rodzinie, popełniający błędy jak każdy zwykły człowiek, płodzący dzieci na prawo i lewo. Osoba nie do polubienia, ale jednak będąca wzorem do naśladowania dla wielu walczących u jego boku. Stanowi kwintesencję męskości i odwagi. Wielu poszłoby za nim w ogień, choć nie zgadzaliby się z jego osądami. Niejednokrotnie pokazał, że potrafi być brutalny i pozbawiał życia także tych niewinnych, a przy tym kpił sobie z innych wierzeń. Jedyny blondyn w tym zestawieniu. Niebieskooki, przystojny, o mocno zarysowanej szczęce. Idealnie prezentuje się w związanej w warkoczyk bródce, czupryną wystrzyżoną od garnka i skropiony krwią swoich wrogów.



8. David Boreanaz (Angel „Buffy- The Vampire Slayer”)
Pierwszy raz ujrzany w roli: Angela
Jeden z pierwszych wampirycznych bohaterów w serialach, który święcił triumfy w latach 90tych. Pierwszy z duszą. W Sunnydale więziony był wieczną miłością do uroczej blondynki, pogromczyni, którą starał się chronić na każdym kroku. Bardzo opiekuńczy, choć mroczny typ, z wyrazem twarzy zbitego psa i wiecznego męczennika. Cierpiący katusze za swoje niegdysiejsze bestialskie dokonania. Miłość do pogromczyni i ten jeden jedyny raz obudziły bestię, która drzemała w nim od lat. Wtedy dał się we znaki wszystkim, jako jeden z najokrutniejszych. Gdy na powrót stał się bardziej ludzki opuścił ukochaną i chcąc odkupić swoje winy zaczął rozwiązywać zagadki kryminalne- a głowę miał do tego całkiem nie najgorszą. Wysoki przystojniak o ciemnych oczętach, w których drzemie z nutą drapieżności. O dziwo najlepiej wygląda w swojej młodej wersji, bez brody i przystrzyżony na jeżyka. Inna wersja nie wchodzi w grę.



7. François Arnaud (Cesare Borgia „The Borgias”)
Pierwszy raz ujrzany w roli: Cesare Borgia
Mężczyzna z najbardziej wpływowej i brutalnej hiszpańskiej rodziny. Ukochany brat i oddany syn, którego mało kto docenia i wielu przez to utraciło życie. Jest w stanie rozszarpać gardło każdemu zagrażającemu jego rodzinie, a także jego własnym interesom, pomimo tego, że dobrze odnajduje się również w roli księdza. Ma w sobie zadatki na znakomitego kochanka, władcę i wojownika. Nie minęły go lekkie problemy z kazirodztwem, ale winę za to można zwalić na jego piękną siostrę i czasy, w których żył. Piwnooki brunet, o dłuższych lekko falujących włosach. Perfekcyjnie wygląda z lekkim zarostem i wąsikiem, który dodaje mu pazura. A jak się uśmiechnie... to kolana miękną. Nic dziwnego, że dziewczyny z taką łatwością padały mu w ramiona.



6. Tom Mison (Ichabod Crane „Sleepy Hollow”)
Pierwszy raz ujrzany w roli: Ichaboda Crane'a
Zginął w czasach wojny secesyjnej z rąk jednego z jeźdźców. Wskrzeszony został przez swoja ukochaną żonę-czarownicę i przychodzi mu żyć w czasach współczesnych, gdzie po drogach zamiast koni poruszają się samochody. Tak jak i kiedyś, tak też i teraz pozostaje oddany sprawie. Jest kochającym mężem, a także ojcem, z lekkimi rozterkami. Musi pogodzić się ze swoją nową rolą, jaką musi odegrać w zbawieniu świata, ale dzięki duetowi, który tworzy ze wspaniałą Abigail, radzi sobie z tym nie najgorzej. Prawdziwy dżentelmen o niebieskich oczach i w dodatku z brytyjskim akcentem, innymi słowy wymarzony partner dla każdej romantyczki. Bez względu jednak na liczne role wystylizowanych amantów najlepiej wygląda z bronią w ręce, w długich przyfalowanych włosach i zarostem.



5. Dustin Clare (Gannicus „Spartacus: Gods of the Arena”)
Pierwszy raz ujrzany w roli: Gannicusa
Najlepszy gladiator prosto z areny, oczywiście... zanim świat ujrzał na niej Spartakusa. Początkowo zapatrzony w swoje własne cele, nie cofa się przed niczym, aby uzyskać wolność. Jednakże wkrótce dołącza do pozostałych zbuntowanych niewolników i staje się nieocenionym przyjacielem. Wojownikiem pozostaje już na zawsze, a jego zamiłowanie do walki podoba się niejednej kobiecie. Z tego też powodu niemalże każdej mocno zakrapianej winem nocy w jego łożu odnaleźć można inną. Kolejny piwnooki typ, niezwykle umięśniony, w dodatku skąpo ubrany działa na kobiecą wyobraźnię. Jak do tego dodamy jeszcze usmolony piachem, przypocony nagi tors nie musimy spoglądać nigdzie indziej. Nie mniej trudno jest oprzeć się jego uroczemu, rozbrajającemu więc uśmiechowi. Jest mu z nim zdecydowanie do twarzy, tak jak i z długimi włosami oraz lekkim zarostem.



4. Zach McGowan (Charles Vane „Black Sails”)
Pierwszy raz ujrzany w roli: Charlesa Vane'a
Jeden z najbardziej przebiegłych i okrutnych piratów, jacy stąpali po Ziemi. Zrobi wszystko dla uzyskania kolejnego łupu, przez co jest nieocenionym przywódcą dla swoich pirackich kompanów. Czasem zdarza mu się stracić głowę dla jakiejś panny, przez co traci też zaufanie towarzyszy. Jego oddanie dla swoich korzeni dodaje mu siły. Nieczęsto wchodzi w układy, ale jak już to robi to należy na niego uważać, gdyż drobne potknięcie może być sposobnością do utraty głowy. Nie stroi od picia, od bogactw, a także pięknych kobiet. Lubi sobie poużywać w szczególności w lokalnym burdelu Nasau, ale kobiety same lgną do jego nieskazitelnego ciała. Typowo męska budowa- szerokie ramiona, wąska talia, a do tego długie ciemne włosy i przeszywające spojrzenie niebieskich oczu. Sztuka uwodzenia udaje mu się również za sprawą niesamowitej barwy głosu. Niektórzy mówią na niego człowiek-kot, z uwagi na jego kocie rysy twarzy.



3. Joe Manganiello (Alcide Herveaux „True Blood”)
Pierwszy raz ujrzany w roli: Flasha Thompsona w filmie „Spiderman”
Wilkołak- porywczy, ale i troskliwy. Lojalny swojej watasze, a jak już wypatrzy sobie jakąś suczkę, to kocha i wiernie będzie trwał przy jej boku, pomimo wszystkich jej wad. Odrobinę naiwny, ale przy tym rozczulający. Przy okazji trochę wykorzystuje Sookie, choć udaje mu się również chronić przyjaciółkę. Żeńska część publiki „Czystej krwi” wzdycha na jego widok za każdym razem, gdy tylko ściągnie koszulkę. Prawie dwumetrowy brunet o głębokich brązowych oczach, łapczywym spojrzeniu i rozbrajającym uśmiechu uzbrojonym w piękne białe zęby. Najlepiej prezentuje się w wersji niegolonej i dłuższych włosach, które dodają mu męskości.



2. Ian Somerhalder (Damon Salvatore „The Vampire Diaries”)
Pierwszy raz ujrzany w roli: Boone Carlyle w serialu „Zagubieni”
Zdecydowanie jeden z tych czarnych, ale niezwykle pociągających charakterów. Zakochany w dziewczynie swojego brata. Łaknący ludzkiej krwi, ale często tłumiący to poprzez popijanie alkoholu. Momentami arogancki, zapatrzony w siebie, skrywający swoje drugie oblicze wrażliwego mężczyzny, któremu zależy na innych. Odtrącanie bliskich jest jego sposobem na chronienie siebie przed zranieniem. Niebieskooki o ciemnych włosach, z uroczym i figlarnym uśmiechem, i lekko zapijaczonym spojrzeniem uwieść potrafi każdą. Dobrze prezentuje się zarówno z krótki zarostem, jak i gładką twarzyczką.



1. Jensen Ackles (Dean Winchester „Supernatural”)
Pierwszy raz ujrzany w roli: C.J.'a w serialu „Jezioro marzeń”
Twardziel wychowywany przez łowcę. Uwielbiający jedzenie, mający spore poczucie humoru, ale również i swoje własne problemy, z którymi zazwyczaj mierzy się poprzez tłumienie ich w sobie. Skryty, ale również i otwarty dla kobiet. Nie stroni od przygodnych flirtów, piwa, hazardu, czy... jedzenia. Wysoki brunecik o zawadiackim i roztapiającym uśmiechu oraz spojrzeniu przeszywającym na wskroś. Z sezonu na sezon pogłębiają się jego zmarszczki, ale dzięki nim przystojnieje. Zdecydowanie lepiej wygląda z lekkim zarostem.

niedziela, 13 września 2015

10 powodów, dla których kocham Deana Winchestera


     Dzisiejszego dnia mija dokładnie 10 lat od kiedy w USA stacja The CW wyemitowała pierwszy epizod świetnego serialu fantasy o braciach Winchester. Śmierć matki i późniejsze zniknięcie ojca, sprawiło, że Sam i Dean ponownie łączą siły powracając do rodzinnego biznesu, czyli ścigania i zabijania istot nie z tego świata. Początkowo każdy kolejny epizod opowiadał zupełnie inną historię, o zupełnie innej bestii. Jednakże wraz z postępem czasu, granice zaczęły się zacierać i choć bracia nadal toczyli bój z nadnaturalnymi postaciami to pozostawał jeden, dominujący wątek przewodni. W czasie tych dziesięciu lat z „Supernatural” straciliśmy bardzo wiele lubianych przez nas postaci, niekiedy takich, których odejścia w ogóle byśmy się nie spodziewali. Wielokrotnie nas bawił, wielokrotnie wzruszał do łez i szokował, czasem jednak zwyczajnie nudził. Jednakże wraz z finałem 10 sezonu twórcy i Winchesterowie wypuścili do świata Ciemność, mrok, który może odmienić wszystko, nie tylko losy bohaterów, ale również i samego serialu.
     Bez względu na to, jak toczyły się kolejne epizody tej produkcji telewizyjnej, choćby ciągnęły się jak flaki z olejem, a my przysypialibyśmy przy kolejnych, to siła fandomu jest ogromna. Przez ten czas trudno było nie pokochać braci Winchester i choć grupa fanów dzieli się na #TeamDean i #TeamSam ja nigdy nie kryłam się z tym, że to właśnie ten pierwszy jest moim ulubieńcem. W zasadzie tylko dlatego wciąż tkwię wiernie przy serialu, który zdążył zawieść mnie już wielokrotnie. Natomiast poniżej znajdziecie równe 10 powodów, dla których uważam, że to właśnie Dean jest super!

Uwaga, tekst może zawierać spoilery!

Jak nikt imituje występ „Eye of a Tiger”
Odcinek z chorobą duchów „Yellow Fever” z czwartego sezonu, podczas którego Dean został zainfekowany, pokazał zupełnie nieznaną twarz bohatera. Tuż przed napisami końcowymi Jensen wyskakuje i zaczyna poruszać ustami wbijając się w słowa tego przeboju. Do tego, nawiązując do odcinka, w najlepsze bawi się naśladując różne dziwaczne ruchy. Tym występem sprawił, że ten kawałek już zawsze będzie kojarzył się z tym serialem, a gdy tylko usłyszymy pierwsze dźwięki przed nami stanie drapiący się po ramieniu Dean Winchester.

Jest Batmanem!
Kto jak kto, ale Dean byłby idealnym Batmanem. W jednym z odcinków sezonu trzeciego- „Bad Day at Black Rock” jednego z moich ulubionych, braci Winchester spotkała seria dziwacznych wydarzeń związana z króliczą łapką. Ten artefakt spełniał swoje zadanie i przynosił szczęście posiadaczowi, ale niestety... jak tylko się go pozbywał przytrafiały mu się makabryczne rzeczy i kończył marnie. Dean również miał starcie z tym elementem i to właśnie wówczas celnie rzucił długopisem zatykając lufę pistoletu napastnikowi. Cud! A nie... jednak Batman!

Robi genialne dowcipy Samowi
Bracia standardowo robią sobie całą masę kawałów, nie inaczej jest z Winchesterami. Bez względu na to, czy Dean jest ofiarą Sama, czy odwrotnie, zabawy jest co niemiara. Trzeba jednak przyznać, że wyczyny z najzabawniejszego odcinka pierwszego sezonu „Hell House” nie mają sobie równych.

Zamiłowanie do jedzenia
Cokolwiek by się nie działo Dean zawsze ma ochotę coś szamnąć. Wydaje się, że poza alkoholem i kobietami jest to jego najbardziej ulubiona rozrywka. Jeżeli pójdziesz do sklepu, przyniesiesz mu kanapkę i nie kupisz mu ciasta... masz przerąbane! Najlepiej po prostu tam wrócić i naprawić swój błąd. O tym jak bardzo Dean uwielbia jedzenie, przede wszystkim hamburgery i ciasto, można było się ostatecznie przekonać podczas jednego z odcinków siódmego sezonu - „How to Win Friends and Influence Monsters”. Wówczas całe pożywienie zostało zainfekowane przez lewiatany, a Dean martwił się oczywiście o to, że będzie musiał przerzucić się chwilowo na wegetarianizm.

Jest twardzielem, który nie boi się pokazywać uczuć
Bez względu na to, co by się nie działo Dean stara się zachować pokerową twarz. Przez wiele odcinków udaje twardziela, którego nic nie rusza, ale jeżeli stawką jest Sam, czy reszta „rodziny” nie waha się okazywać uczuć. Twórcy serialu wystawiają go na wiele prób począwszy od zabijania bliskich przyjaciół, a kończąc na związkach romantycznych. Dean pokazuje, że potrafi być nie tylko czuły, ale również troskliwy.

Ma dobre podejście do dzieci, i psów... i Impali
Bez względu na to jak wielkim twardzielem jest Dean nie ukryje tego, że jest opiekuńczy. Nie ma znaczenia, czy przychodzi mu zaopiekować się psem, swoją ukochaną, pomóc dzieciakom z opresji, czy po prostu zająć się swoim samochodem- zawsze robi to nienagannie i z prawdziwym oddaniem. Co prawda, najwięcej korzysta na tym Impala, ale nie oszukujmy się to takie dziecko i pies w jednym- nie dość, że dziecinka, to jeszcze najlepszy przyjaciel.

Zawsze chodzi uzbrojony na misje
Wszelkie misje w jakich biorą udział Winchesterowie z zasady są niebezpieczne. Jednakże, gdy jesteśmy ofiarą w całym zajściu możemy być spokojni, że Dean nas wyratuje z opresji. Przynajmniej się stara, ale nie odpowiada już za naszą głupotę. Facet jest niesłychanie oddany sprawie. Zawsze ma w rękawie jakiegoś asa, głowę nie od parady, nożyk za paskiem lub chociaż piersiówkę z wodą święconą lub zapas soli. Ten człowiek zrobi wszystko, aby ocalić jak najwięcej istnień.

Za swoim bratem pójdzie nawet do Piekła
Dean jest zdecydowanie oddany sprawie, a jeszcze bardziej swojej rodzinie. Zrobiłby dla niej wszystko, bo w końcu wciągnął Sama do „rodzinnego biznesu”, aby pomógł mu odnaleźć ojca. Jednakże z każdym kolejnym sezonem wyczyny braci są coraz bardziej dramatyczne. To w końcu Dean zawarł pakt z demonem rozdroża, aby w finale drugiego sezonu uratował Sama. To właśnie dla niego wylądował w trzecim sezonie w piekle. Dla niego przyjmuje strzały i dźgnięcia najrozmaitszymi nożami. Dla niego jest w stanie patrzeć bezczynnie na rozlewające się po świecie zło. Głupi, czy jaki?
Ma świetny styl
Jego garderoba to nie jest coś niezwykle wyrafinowanego. Znoszona koszulka, na to drwalska flanela, zdarte dżinsy i ciężkie buciory. Gdy przywieje chłodem dodatkowo okrycie wierzchnie, niczym w zasadzie nie wyróżniające się. Styl idealny dla łowców, bo w zasadzie każdy z nich nosi się podobnie. To co wyróżnia Deana to zdecydowanie magiczny naszyjnik, talizman na szczęście czy coś w ten deseń.

Jest po prostu SEXY!
Dean to po prostu Dean. Bez różnicy dla mnie, czy się uśmiecha, płacze, czy wkurza. Seksowny jest zarówno pod postacią romantyka, babiarza, strachajły, dowcipnisia, jak i walecznego twardziela. Każda zakocha się w jego uśmiechu, w jego kurzych łapkach – no dobra, do tego akurat trzeba przetrwać parę sezonów, no i oczywiście zaciętym wyrazie twarzy. Nawet jako demon Dean jest po prostu idealny. Dajcie spokój dziewczyny... na pewno każdej podoba się nawet, wtedy gdy ma policzki wypchane ciastem jak chomik. Cokolwiek nie zrobi, cokolwiek nie ubierze, cokolwiek nie zrobi i jakkolwiek głębokim głosem nie wypowiada słów, Deana nie da się nie kochać!

niedziela, 24 maja 2015

10 powodów, dla których uwielbiam "The Room"

     Festiwal filmowy Cropp Kultowe co roku dostarcza niespotykanych wrażeń mieszkańcom Katowic i okolic. To czas, który można spędzić z innymi filmowymi geekami, którzy nie boją się filmów kiepskich, choć kultowych. Do takich zaliczyć można na pewno „The Room”, który już drugi rok z rzędu pojawia się na festiwalu. Tym razem zadbano o procenty, przy których wsparciu film okazuje się jeszcze lepszy. Dlaczego cieszy się takim sukcesem? Dlaczego ja tak bardzo go uwielbiam? Poniżej 10 powodów, dla których ponownie obejrzałam produkcję Tommy'ego Wiseau, ale uważajcie... możliwe, że natkniecie się na spoilery!

wtorek, 4 listopada 2014

[Ranking] Z miłości do Nolana, czyli ulubione filmy reżysera

     Ciężko jest stworzyć listę ulubionych filmów stworzonych przez Christophera Nolana. Głównym problemem jest to, że tworzy jedynie dobre, bardzo dobre i świetne filmy! Drugim natomiast, że jest ich zdecydowanie za mało i nie ma za bardzo w czym wybierać. Muszę się jednak szczerze przyznać, że obok Quentina Tarantino, Davida Finchera i Tima Burtona- Nolan jest moim ulubionym twórcą filmów.

poniedziałek, 22 września 2014

[Ranking]: 20 lat minęło, czyli ulubione epizody "Przyjaciół"


    Stacje telewizyjne zasypują nas całą masą produkcji, które mniej lub bardziej przemawiają do widzów. Jednakże w całej historii nie było czegoś takiego jak „Przyjaciele”. Jest to ewenement na skalę światową, klasyka wśród komedii sytuacyjnych, gdzie centrum zainteresowania stanowi grupka przyjaciół. Schemat próbowało powielić wielu, ale nikomu nie udało się osiągnąć tego, co „Przyjaciołom”. 22 września 1994 roku to była wielka chwila dla telewizji, bo właśnie wtedy swoją premierę miał pierwszy epizod tego znakomitego sitcomu, który dał nam Rachel, Monikę, Phoebe, Rossa, Chandlera i Joeya. Kreacje, które przywarły do odtwórców niczym druga skóra i na zawsze już będą z nimi identyfikowane. Świetny utwór The Rembrandts „I'll be there for you”, który nuci każdy, a gwiazdy serialu uciekają na pierwsze nuty jego brzmienia. Z okazji dwudziestej rocznicy premiery mojego ukochanego serialu, prezentuję Wam dwadzieścia moich ulubionych epizodów, ze scenami, które pamiętam zawsze i wszędzie!

czwartek, 26 czerwca 2014

[Ranking]: Inwazja alienów w kinie!

     Motyw kosmitów atakujących planetę Ziemia, jest jednym z najczęściej wykorzystywanych we współczesnym kinie. Nawet ostatnie blockbustery, a także te nadchodzące są ich pełne. Dopiero co do kin wszedł film „Na skraju jutra”, gdzie Tom Cruise po stokroć dzielnie walczy z uroczymi rozwartoszczękimi najeźdźcami z kosmosu, a już jutro z przestworzy przybędzie kolejne zagrożenie wraz z obrazem „Transformers: Wiek zagłady”. Być może wszyscy twórcy składają hołd najbardziej charakternemu z alienów, jaki stąpał po... pokładach statków kosmicznych i innych planetach, bo to właśnie w tym roku minęło 35lecie powstania klasyka filmów science fiction wyreżyserowanego przez samego Ridleya Scotta „Obcy- 8. pasażer Nostromo”. Od tamtego czasu technologia pozwoliła na większe szaleństwa w sferze tworzenia tych krnąbrnych, często bardzo wrogo nastawionych istot, a więc przyciągają coraz to większą rzeszę fanów, do których należę również i ja. Wobec tego, nie może być inaczej, także i ja muszę oddać hołd tym dziwnym kreaturom z czarnego nieba i choć wiem, że pewnie nie wszystkie zostały ujęte, to jednak poniżej znajdziecie listę tych, które od razu wskoczyły mi do głowy na słowo ALIEN!

niedziela, 1 czerwca 2014

[Ranking]: Baśnie w świecie Disneya

     Świat oszalał na punkcie baśni. Niegdyś spisywane były przez znakomitych bajkopisarzy, takich jak Ezop, bracia Grimm, czy Hans Christian Andersen. Przekazywane z pokolenia na pokolenie zmieniały swój kształt, do tego stopnia, że już niewielu pamiętało mrożące krew w żyłach opowieści z niekiedy bardzo trafnym morałem.

sobota, 22 czerwca 2013

[Ranking]: Serialowe finały sezonu 2012/2013

    Za nami kolejny już sezon niezapomnianych przeżyć z ulubionymi serialami. Pojawiło się kilka nowych i ciekawych (zestawienie w osobnym tekście), niektóre zakończyły już swoje historie, inne odżywają na nowo, a jeszcze inne wołają o pomstę do Nieba.
    Poniżej znajdziecie dość nietypowy ranking, bowiem przedstawia wszystkie seriale, które oglądałam tego sezonu (nawet jeden polski). Są to ich wielkie zakończenia, więc oczywiste, że cliffhangery oraz te najdramatyczniejsze i najbardziej zaskakujące zyskały najwyższe noty w rankingu. Te, które były tylko zwykłym zamknięciem, zwyczajnym odcinkiem, zostały wywalone na sam dół, bo nie było w nich nic porywającego i nic co zachęcałoby do kontynuowania oglądania w przyszłym sezonie, we wrześniu. Jako, że jest to zestawienie finałowych odcinków UWAGA! TEKST ZAWIERA SPOILERY!