Czarna Pantera
Czarna Pantera powraca! Tym razem jednak wrażenia po ponownym seansie plasują się gdzieś pomiędzy "co ja takiego w tym widziałem?!", a "naprawdę niesamowite zjawisko".
Czarna Pantera powraca! Tym razem jednak wrażenia po ponownym seansie plasują się gdzieś pomiędzy "co ja takiego w tym widziałem?!", a "naprawdę niesamowite zjawisko".
Opowieść o tym jak korzystać z nowinki od Naszej Księgarni, z przymrużeniem oka.
Do tej pory powieści, które wyleciały spod skrzydeł wydawnictwa Szósty zmysł, zaskakiwały swoją niebanalnością. Tym razem wydawnictwo poszło w trochę odmienną stronę i zaserwowało coś, co łączy ze sobą miłość i sport. k jak i nasz w zetknięciu z tą lekturą.
Tytuł oryginalny: The Greek's Seven- Day Seduction. At the Greek Boss's Bidding. The Mediterranean Millionaire's Mistress.
Oryginalny tytuł: My Big Fat Greek
Wedding
Oryginalny tytuł: The Sisterhood of Traveling Pants
Reżyseria: Phyllida Lloyd
Sophie jest dwudziestolatką, która od dzieciństwa wychowywana jest samotnie przez swoją matkę Donnę na jednej z greckich wysp.Dziewczyna zakochuje się w Sky`u i postanawiają się pobrać.Sophie chce, aby do ołtarza poprowadził ją jej ojciec, problem w tym, że dziewczyna nie wie kto nim jest, a pamiętnik jej matki opisuje trzy namiętne romanse z trzema różnymi mężczyznami w tym samym czasie. Sophie jednak nie daje za wygraną i zaprasza Billa,Sama i Harry`ego sądząc, że po przyjeździe rozpozna, który z nich jest jej ojcem. Niestety po przyjeździe Sophie nie potrafi powiedzieć kto jest jej ojcem, dlatego też chce, aby powód ich przyjazdu był dla Donny tajemnicą. Wszystko zaczyna się komplikować kiedy wszyscy trzej myślą, że są jej ojcami i wszyscy trzej chcą poprowadzić ją do ołtarza. Zawsze lubiłam piosenki ABBY, zawsze też uwielbiałam musicale. Dlatego też seans tego filmu nie był dla mnie jakąś specjalną udręką.Długo się co prawda zbierałam, ale głównie dlatego, że chciałam najpierw nadrobić nieco starsze pozycje. Koleżanka mówiła mi, że film bardzo jej się spodobał. Ja nie miałam wątpliwości czy mnie też się spodoba. W końcu jest to kolorowa historia z niesamowitą muzyką w tle. Film mi się podobał, ale prawdę mówiąc jakoś szczególnie mnie nie powalił. Po licznych opiniach, oczywiście pozytywnych, spodziewałam się czegoś więcej. Niestety nie dostałam dokładnie tego co oczekiwałam.
Jednym z najważniejszych plusów filmu jest jego lokalizacja. Grecka wyspa to jest naprawdę coś. Po raz kolejny zostało mi przypomniane jak bardzo chciałabym tam pojechać. Tam jest po prostu przepięknie.Czysta woda, dużo wody, piękne domy i ten wspaniały klimat.Oczywiście nie mówię o klimacie śródziemnomorskim, ale ogólnie o klimat panujący w filmie. Klimat wiecznej zabawy i uciechy. Myślę,że właśnie dzięki temu wszyscy tak wspaniale się bawią podczas oglądania filmu.
Aktorzy nasi wspaniali byli rewelacyjni w tym filmie i nikt tego nie zaprzeczy. W końcu nie przy każdym filmie wymaga się umiejętności śpiewania lub jeżeli takowej nie mamy to ewentualnie możliwości ośmieszenia się przed milionami ludzi. To drugie jednak nie dotyczy naszej obsady. Najbardziej ze wszystkich wyróżniła się Amanda Seyfried, którą możecie pamiętać z roli głupiutkiej blondyneczki w filmie „Wredne dziewczyny”. Tutaj może nie pokazała się jakimś specjalnie wykwalifikowanym aktorstwem, ale śpiewała nie najgorzej. Bardzo spodobała mi się postać Donny.Meryl Streep była niezwykle spontaniczna w tej roli. Pełna energii i tym samym niezwykle wiarygodna. To samo jeżeli chodzi o naszych panów. Trzy odmienne osobowości o różnych narodowościach. Jednakże żaden nie wypadł źle.
Reżyseria: Donald Petrie
Georgia przeprowadza
się do Grecji zachwycona tamtejszą starożytną architekturą.
Jejmarzeniem jest nauczanie, jednakże zanim osiągnie swój cel postanawia
zatrudnićsię w biurze podróży jako pilot wycieczek. Georgia nie odnosi
zbyt dużych sukcesów zawodowych, a jej podopieczni mają ją za nudziarę.
Zmęczona ciągłym udawaniem, że wycieczki ją fascynują ma zamiar wyjechać z
Grecji. Zanim jednakto się stanie udaje się na swoją ostatnią wycieczkę
z typowymi turystami. Nie zdaje sobie jednak sprawy, że jej szefowa
uknuła z jej współpracownikiem Nico intrygę, która pozwoli im raz na
zawsze pozbyć się Georgii. Załamana ciągłymi przeszkodami na wycieczce, a
także niefrasobliwymi podróżnikami Georgia wybucha i mówi kilka
nieprzyjemnych słów. Jednakże dzięki miłemu Ivowi i kierowcy autobusu –
Poupim, odnajduje swoje „kefi” i zaczyna się cieszyć prawdziwą Grecją, a
przy okazji nawiązuje niesamowitą więź ze swoimi podopiecznymi.
Ze względu
na tytuł nie trudno się domyśleć, że film ten będzie stanowił pewnego
rodzaju wycieczkę po Grecji. Dlatego też mogliśmy zobaczyć tutaj kluczowe
elementy,które są fundamentem dla greckiej kultury. Film ten w całości
kręcono w Atenach. Kilka scen nakręcono na Akropolu, a Centralna Rada
Greckich Archeologów udzieliła pozwolenia także na robienie zdjęć w
zabytkowych obiektach w Delfach, Olimpii i Termopilach. Akropol to
wapienne wzgórze, na którą znajdują się przede wszystkim trzy świątynie:
Partenon na cześć Ateny, Erechtejon poświęcona dla Posejdona i Ateny, a
także świątynia Nike – Apteros. Delfyz kolei to prastare miasto, a
zarazem grecka świątynia, które znane były ze względu na postać wyroczni
zwanej Pytią. W Olimpii znajduje się przede wszystkim sanktuarium władcy
wszystkich Bogów greckich – Zeusa, w którym to można było zobaczyć jego
posąg – niegdyś uznawany za jeden z 7 cudów świata.Termopile zna
niemalże każdy fan Sparty i jej mieszkańców, gdyż to właśnie
pod Termopilami odbyła się największa w dziejach bitwa Spartan z Persami.
Jak widzicie mnie także fascynuje Grecja. Najważniejsze jednak jest to,
że jest ona przepiękna co idealnie widać na zdjęciach Jose Luisa Alcaine.
Niesamowite krajobrazy, po prostu, zapierają dech w piersi.
Nia
Vardalos zyskała sławę rolą uroczej i z początku paskudnej Greczynki w
filmie „Moje wielkie greckie wesele”. Nic więc dziwnego, że zaangażowano
ją także do roli w„Mojej wielkiej greckiej wycieczce”, aby teraz
przynajmniej mogła odwiedzić Grecję. Mnie osobiście jako aktorka się nie
podoba. Jakoś nie potrafi mnie przekonać do tego, że pomimo tak
dojrzałego wieku gra niespełna 25-latkę. No,ale jakby na to nie patrzeć t
mogła wypaść znacznie gorzej. W filmie towarzyszył jej Alexis Georgoulis
– Grek z pochodzenia, za którym pewnie będą teraz szaleć miliony (w tym i
ja). Zachwycił swoim wyglądem, no i charakterem.Aktorsko zawsze mogło
być lepiej, ale tak jak w przypadku Nii nie było tak najgorzej. Poza nimi
w filmie zobaczymy twarze te bardziej i te mniej nam znane.Do tych
pierwszych zaliczyć można z pewnością Richarda Dreyfussa
(„Posejdon”),Rachel Dratch („Love`N Dancing”), czy też Harlanda
Williamsa („Fajna z niego babka”). Do tych drugich z kolei Alistaira
McGowana, Maria Botto oraz Ian Ogilvy. Nie mniej jednak każdy z nich
idealnie pasował do przypisanej mu roli.