Czarna Pantera
Czarna Pantera powraca! Tym razem jednak wrażenia po ponownym seansie plasują się gdzieś pomiędzy "co ja takiego w tym widziałem?!", a "naprawdę niesamowite zjawisko".
Czarna Pantera powraca! Tym razem jednak wrażenia po ponownym seansie plasują się gdzieś pomiędzy "co ja takiego w tym widziałem?!", a "naprawdę niesamowite zjawisko".
Opowieść o tym jak korzystać z nowinki od Naszej Księgarni, z przymrużeniem oka.
Do tej pory powieści, które wyleciały spod skrzydeł wydawnictwa Szósty zmysł, zaskakiwały swoją niebanalnością. Tym razem wydawnictwo poszło w trochę odmienną stronę i zaserwowało coś, co łączy ze sobą miłość i sport. k jak i nasz w zetknięciu z tą lekturą.
Pierwsza część
książki prosto z Biura Podróży Samotnych Serc zachwyciła
czytelników połączeniem gorącego romansu z niesamowitą przygodą
w egzotycznym kraju. Katy Colins przelewa na swoje powieści własne
doświadczenia zebrane podczas licznych podróży. „Kierunek:
Indie” to druga z serii historia pełna pasji,
przedstawiająca jeden z najmagiczniejszych i najbarwniejszych krajów
na świecie.
Swoją pierwszą powieść
napisała, gdy miała 11 lat. Co prawda była o psie, a recenzentem
jej własny dziadek, ale najwyraźniej nie stłumiło to jej chęci
do dalszego tworzenia. Jednakże to jej własne życie dostarczyło
odpowiedniej podstawy do najnowszych powieści. Kiedy jej małżeństwo
nie doszło do skutku, a ona postanowiła rzucić się w wir podróży-
za pierwszy cel obrała Tajlandię. Brytyjskie gazety nadały jej
przydomek „Bridget Jones z plecakiem”, a
nazwa tak jej się spodobała, że szybko zrodził się pomysł
na tworzenie bloga. Wkrótce potem Katy Colins napisała „Biuro
Podróży Samotnych Serc: Kierunek Tajlandia”-
smakowitą powieść inspirowaną jej własnymi doświadczeniami.
Oryginalny tytuł: Due Date
Jenny (Carrey Mulligan) to mądra szesnastolatka chodząca do klasy maturalnej do jednej z najlepszych szkół w Anglii w latach 60-tych. Pewnego deszczowego popołudnia wracając z próby orkiestry, w której gra na wiolonczeli spotyka na swojej drodze dorosłego mężczyznę – Davida (Peter Sarsgaard), który proponuje podwiezienie jej wiolonczeli do domu. Dzięki wrodzonemu urokowi Davida przekonuje on do siebie rodziców Jenny – Jacka i Majorie (Alfred Molina, Cara Seymour), który chętnie pozwalają jej na późne powroty do domu, a także wyjazdy w środku tygodnia. Dziewczyna zaczyna żyć pełnią życia poznając nie tylko przyjaciół Davida – Helen i Danny`ego (Rosamund Pike, Dominic Cooper), ale także dorosłe życie towarzyskie, piękne książki, filmy i inne kultury. Z czasem ich przyjaźń przeradza się w prawdziwe uczucie i David w końcu oświadcza się Jenny. Zachęcana przez rodziców przyjmuje ukochanego, a także zapomina o swojej przyszłości na studiach.
O takich historiach nie słyszy się zbyt często. A może tylko dlatego o nich nie słyszymy, że związki między nieletnimi i dorosłymi osobami są karalne i nazywane pedofilią, w szczególności, gdy dotyczą seksu. Jednakże historia przedstawia nam kilka faktów kiedy to nieletnie kobiety stawały się królowymi, czy także żonami dużo starszych mężczyzn. Film ten w pewnym sensie także pokazuje taką historię, która ma swój uroczy początek, bo przecież ilu facetów uwodzi dziewczyny proponując podwiezienie ich wiolonczeli w deszczowe popołudnie. Już w tej chwili wiedziałam, że film mnie zaczaruje. Prawda jest taka, że cały film obejrzałam właściwie na jednym wdechu. Historia jest na tyle interesująca, że aż zachęca do przeczytania książki. W gruncie rzeczy chodzi tutaj przede wszystkim o edukację, przecież skądś musi pochodzić ten oryginalny tytuł. Nie trudno sobie wyobrazić, że w Anglii każdy stara się uczyć w jak najlepszej szkole. Dla Anglików nauka przede wszystkim. Jednakże film przedstawia także drugą stronę medalu, czyli to czego nie każda szkoła potrafi nauczyć, a mianowicie życia. Innym wątkiem poruszanym w filmie są dziwne relacje w angielskich rodzinach, czego przykładem jest tutaj relacja Jenny z jej ojcem Jackiem. Przyznam, że osobiście szokowało mnie to, jak David potrafił sobie okręcić ich wokół palca, a przecież ten facet był dwa razy starszy od Jenny. Nie wiem dlaczego jej rodzice tak bardzo chcieli ją wepchnąć w jego ramiona. Dziwne podejście, ale w niektórych rodzinach tak jest, że rodzicom nie musi zależeć koniecznie na wyedukowaniu swojej córeczki, a jedynie wykształceniu jej na tyle, aby potrafiła znaleźć sobie bogatego męża, który będzie w stanie utrzymać rodzinę. No jak się okazuje nie należy do końca wierzyć facetom, ale to wisi przez cały film nad naszą bohaterką.
Główną rolę w filmie zagrała nominowana do Oscara Carey Mulligan, którą widziałam po raz pierwszy w życiu. Jej gra była absolutnie poprawna. Muszę powiedzieć, że podobała mi się w tym filmie, ale po raz kolejny zastanawiam się czym kieruje się Akademia przyznając nominację. Może chodzi o samą rolę, bo oczywiście jej postać była interesująca, ale nie była to rola, w której Carey wykazałaby się jakimś niesamowitym aktorstwem. Na ekranie towarzyszył jej głównie Peter Sarsgaard, który zagrał starszego od Jenny mężczyznę. Podobał mi się w tej roli. Myślałam, że postać ta będzie bardziej agresywna, ale ku mojemu zaskoczeniu miło się na niego patrzyło i aż można by pozazdrościć Jenny takiego ukochanego. Był on nie tylko zabawny, ale i charyzmatyczny. Podobał mi się. Ponadto w filmie wystąpili między innymi Alfred Molina, Emma Thompson, Rosamund Pike oraz Dominic Cooper.