NOWOŚCI
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą parodia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą parodia. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 21 kwietnia 2015

SZORTy #15: Inna kobieta, Sąsiedzi, Straszny film 5

Oryginalny tytuł: The Other Woman | Reżyseria: Nick Cassavetes | Scenariusz: Melissa Stack | Obsada: Cameron Diaz, Leslie Mann, Kate Upton, Nicolaj Coster-Waldau, Don Johnson, Taylor Kinney, Nicki Minaj | Kraj: USA | Gatunek: Komedia

Premiera: 01 kwietnia 2014 (Świat) 25 kwietnia 2014 (Polska)
Ocena: 4/10

środa, 8 grudnia 2010

419. Totalny kataklizm, reż. Jason Friedberg, Aaron Seltzer

393. Superhero, reż. Craig Mazin

poniedziałek, 6 grudnia 2010

343. Poznaj moich Spartan, reż. Jason Friedberg, Aaron Seltzer

Oryginalny tytuł: Meet the Spartans
Reżyseria: Jason Friedberg, Aaron Seltzer 
Scenariusz: Jason Friedberg, Aaron Seltzer 
Zdjęcia: Shawn Maurer  
Muzyka: Christopher Lennertz 
Kraj: USA 
Gatunek: Komedia
Premiera światowa: 24 stycznia 2008
Premiera polska na DVD: 12 maja 2009
Obsada: Sean Maguire, Carmen Elektra, Ken Davitian, Kevin Sorbo, Diedrich Bader,  Jareb Dauplaise, Travis Van Winkle  



    Kolejna parodia licznych filmów i nie tylko wchodzi na ekrany. Tym razem trudno stwierdzić czego to jest parodia, ponieważ twórcy śmieją się z 3 największych skandalistek ostatnich lat pokazujących swoje krocze, czyli Britney Spears, Paris Hilton oraz Lindsay Lohan. Nie obyło się również bez uciechy z idola amerykańskiego "Tańca z gwiazdami", czy też "Grasz czy nie grasz". Ciekaw było wstawienie również elementów reklam. To zdecydowanie wyróżniała ten film spośród innych parodii.
 Już w chwili narodzin wiadomo było, że Leonidas (Sean Maguire) jest urodzonym Spartaninem. Po wielu latach prób i nauki został królem Sparty, poślubił piękną Margo (Carmen Elektra) i spłodził potomka. Przyszedł jednak dzień, w którym władca Persów Kserkses (Ken Davitian) chciał przejąć Spartę. Leonidas nie mógł na to pozwolić i w gniewie wrzucił posłańców Kserksesa i wiele innych osób,  w tym Britney Spears i jej byłego męża do dziury śmierci. Sam postanowił zebrać najprzystojniejszych ze Spartan do walki, choć okazało się, że nie było ich zbyt wielu. Zostawiając swojej żonie królestwo udał się skocznym krokiem do walki w tańcu ulicznym i nie tylko.Już w chwili narodzin wiadomo było, że Leonidas (Sean Maguire) jest urodzonym Spartaninem. Po wielu latach prób i nauki został królem Sparty, poślubił piękną Margo (Carmen Elektra) i spłodził potomka. Przyszedł jednak dzień, w którym władca Persów Kserkses (Ken Davitian)
    Kolejną ważną różnicą jest różnorodność gatunkowa. Nie jest to parodia filmów monogamicznych tematycznie, tak jak "Straszny film", "Wielkie kino", czy "Komedia romantyczna". Tutaj mamy do czynienia z kolosalnym misz maszem. Spotkamy się z dzieckiem Shreka, z pingwinem z filmu "Tupot małych stóp", z Megatronem z "Transformers", z Brzydulą Betty, która okazuje się być wyrocznią oraz z wieloma innymi postaciami. Jak widzicie nie obyło się też bez parodii seriali, np. Brzydula Betty, ale swoje kilka sekund mieli też "Herosi", gdy Leonidas usłyszał od Betty znanym wszystkim fanom "Herosów" tekst: "ocalisz cheerleaderkę, ocalisz świat".
    Trudno jednoznacznie stwierdzić czy te parodie są zabawne.Wywołują na twarzy uśmiech, ale czy to z powodu radości, czy tylko na myśl o tych produkcjach? Nie jestem w stanie odpowiedzieć wam na to pytanie. Momentami było śmiesznie, gdy, np. była walka między Spartanami i Persami, a oni wyskoczyli z niebieską tablicą Kserksos wytłumaczył, że to będą efekty specjalne w postaci jego wojska i mają je sobie wyobrazić. No ciekawie. Kilka żartów miało niezły potencjał, ale zostały spalone, jak na przykład zmiana rozwścieczonej Margo w Spidermana opętanego przez Venoma, walka z Traitoro, który okazał się być Sandmanem. Mogło być ciekawie z tym wyjątkiem, że pojawił się kot, który użył spiaszczonego Sandmana jako kuwety. Gdy ten się zmaterializował miał na twarzy co nieco. Żarty często okazywały się niesmaczną porażką. No, ale o dziwo nie trzeba było się długo męczyć. Ku mojemu wielkiemu zdziwieniu film trwał około 1 godziny i 2 minut. Skończyły się pomysły? Możliwe, ale i tak podziwiam twórców za umiejętność sklejenia ze sobą, a właściwie wkomponowania w jeden film wielu innych filmów, co w sumie mogłoby tworzyć jedną całość.
    Chyba ciekawie jest grać w podobnym filmie. Musi być wiele frajdy przy jego kręceniu. Może dlatego aktorom tak świetnie w nim szło. Byli świetni i przekonujący.
    Ogólnie film mnie nie zachwycił, ale uważam, że można się przy nim bez problemu odprężyć. Dlatego polecam go na wieczór po ciężkim dniu pracy. chciał przejąć Spartę. Leonidas nie mógł na to pozwolić i w gniewie wrzucił posłańców Kserksesa i wiele innych osób,  w tym Britney Spears i jej byłego męża do dziury śmierci. Sam postanowił zebrać najprzystojniejszych ze Spartan do walki, choć okazało się, że nie było ich zbyt wielu. Zostawiając swojej żonie królestwo udał się skocznym krokiem do walki w tańcu ulicznym i nie tylko.

poniedziałek, 29 listopada 2010

235. Wielkie kino, reż. Jason Friedberg, Aaron Seltzer

Oryginalny tytuł: Epic Movie
Reżyseria: Jason Friedberg, Aaron Seltzer
Scenariusz: Jason Friedberg, Aaron Seltzer
Zdjęcia: Shawn Maurer
Muzyka: Ed Shearmur
Kraj: USA
Gatunek: Komedia
Premiera światowa: 25 stycznia 2007
Premiera polska: 16 marca 2007
Obsada: Jayma Mays, Faune A. Chambers, Adam Campbell, Kal Penn, Jennifer Coolidge, Tony Cox, Hector Jimenez, Fred Willard, Crispin Glover, David Carradine, Kevin McDonald, Carmen Elektra, Darrell Hammond

    Cztery sieroty pochodzące z różnych miejsc Lucy- córka kustosza Luwru, Susan- nowo adoptowana córka Angeliny Jolie i Brada Pitta, Edward, który dorasta w sierocińcu i Peter, który uczęszcza do szkoły dla mutantów, mają szansę odbycia niesamowitej wycieczki do Fabryki czekolady. Nie zdają sobie jednak sprawy, że staną się nowym dodatkiem do jedynej w swoim rodzaju czekolady Willy`ego Wonki. Podczas ucieczki przed Willy`m Lucy odkrywa tajemniczy pokój, w którym stoi zagracona szafa. O dziwo za klamotami znajduje się pełno futer, które doprowadzają najpierw ją a potem pozostałe niespokrewnione ze sobą sieroty do cudownej krainy śniegu Gnarni. Muszą oni pomóc mieszkańcom tej wspaniałej krainy zrzucić z tronu ich obecną królową, Białą Ladacznicę.
Plusy:
-    humor. Było w tym filmie wiele prześmiesznych scen. Można było się naprawdę pośmiać, ale większość z tego humoru polegała na tym, że były to absurdy, z których pozostało się już tylko śmiać.
-    świetne filmy. Do tworzenia tej parodii wykorzystano wiele filmów, m.in. X-men, Piraci z Karaibów, Kod Da Vinci, Nacho Libre, Klik, Opowieści z Narnii i Charlie i Fabryka Czekolady. Można było się doszukać również parodii jednego z programów MTV, gdy pokazywane są różne domy. Oczywiście sparodiowane zostały dziewczyny z Pussycat Dolls, a także ich piosenka "Beep". Według mnie wybrano świetne filmy, gorzej było z ich wykorzystaniem.
-    kolory. Podobały mi się te barwne postacie, ciuchy i w ogóle krajobrazy ;P
Minusy:
-    jak już wspomniałam fajne filmy wybrano do tej parodii, ale niestety tak to wszystko zrobili, że niektóre sytuacje w ogóle nie były zabawne. Ja nie wiem czy to jacyś imbecyle kręcili ten film czy jak, ale było to żałosne.
-    nudy. Było tak nudno, że widziałam jak 4 osoby wyszły chyba w połowie filmu, albo nawet po 20 minutach. Nic się tam właściwie ciekawego nie działo. Marzyłam tylko o tym, aby ten durny film się skończył.
-    totalnie wkurzające było to, jak jakimś niewiadomym sposobem ożywały niektóre postaci. Jak to możliwe, że Willy odrąbał głowę Susan a potem była cała i zdrowa. Albo jak to się stało, że sługa Ladacznicy zastrzelił fauna kilka razy, a on potem i tak żył. Beznadzieja.
Ulubione sceny:
-    yyy... hmmmm... po raz pierwszy od pewnego czasu nie jestem w stanie wyznaczyć jakiejś ulubionej mojej sceny, ponieważ takowej nie było.
Moja opinia:
    Jak na wybrane filmy można było stworzyć, moim skromnym zdaniem, naprawdę śmieszny filmik. Żart był tutaj naciągany i aż absurdalny. Dlatego też nic więcej o tym filmie nie powiem, ale zdecydowanie nie dość, że nie polecam tego filmu to wręcz przeciwnie, stanowczo go odradzam.

piątek, 26 listopada 2010

173. Straszny film 4, reż. David Zucker

Oryginalny tytuł: Scary Movie 4
Seria: Straszny film #4
Reżyseria: David Zucker
Scenariusz: Jim Abrahams, Craig Mazin, Pat Proft
Zdjęcia: Thomas E. Ackerman
Muzyka: James L. Venable
Kraj: USA
Gatunek: Komedia
Premiera światowa: 12 kwietnia 2006
Premiera polska: 21 kwietnia 2006
Obsada: Anna Faris, Regina Hall, Craig Bierko, Conchita Campell, Beau Mirchoff, Michael Madsen, Leslie Nielsen, Bill Pullman, Carmen Electra, Chris Elliott, Charlie Sheen, Shaquille O'Neal, Debra Wilson, Edward Moss, David Mylrea

    Jest to już 4 część z serii strasznych filmów. Coś mi się zdaje, że te filmy będą się kręcić w nieskończoność, no bo w sumie horrory powstają cały czas, więc będzie co parodiować.
    Ziemia atakowana jest przez obcych. Właśnie w tym czasie do sąsiedztwa Toma Ryana wprowadza się Cindy Campbell, która opiekuje się starszą panią w nawiedzonym przez ducha dziecka domu. Cindy spotykając po latach Brendę stara się odnaleźć sposób, aby zniszczyć obcych, a w tym czasie Tom poszukuje dla swoich dzieci bezpiecznego schronienia. Tom ponownie spotyka Cindy już w koszu Trójnoga, gdzie starają się złączyć siły by pokonać zło.
   Muszę przyznać, że jest to jedna z lepszych części Strasznego filmu. Ja ogólnie nie przepadam za tymi filmami. Pewnie myślicie dlaczego. Zraziły mnie do tego pierwsza i druga część, na których byłam w kinie. Niby śmieszne, ale czy takie seksistowskie fragmenty muszą być dodawane? Czy to jakoś wpływa na film? Ja wiem, że facetów może to bawić, ale mnie osobiście to obrzydza.
    Film zaczyna się motywem z "Piły". Widzimy Shaquille`a O`Neala i jakiegoś psychiatrę przyczepionych za pomocą łańcuchów do jakichś rur. Wtem Shaq patrzy, że za pomocą kolejnych łańcuchów dwie piły przyczepione są do kosza :D no nie normalnego tylko tego no wiecie :D do gry w koszykówkę :D Shaq oczywiście miał nie lada problemy z trafieniem do kosza :D, ale jakoś sobie poradził :D potem było piłowanie i tak się właśnie rozpoczęła kolejna część Strasznego filmu.
    Film ogólnie był prześmieszny. Dawno się tak nie uśmiałam :D tak samo jak mój chłopak :D wiele oglądaliśmy razem komedii, ale chyba po raz pierwszy w życiu widziałam go tak rozbawionego podczas oglądania filmu :)
Potem mamy nawiązanie do Wojny Światów :) właściwie to cały film jest tak jakby... złączeniem przede wszystkim Wojny Światów i filmu Klątwa, a inne horrory są po prostu uzupełnieniem. Z Wojny Światów najbardziej rozbroił mnie fragment jak Tom szarpał się ze swoją byłą żoną o walizkę, a za nim stanęła jego córeczka i tak szarpnął walizkę, że wyrwał ją z ręki żony a przy okazji tak walnął swoją córkę, że odleciała kilka metrów dalej :D Oczywiście śmieszne było również to jak nastąpił atak. Gigantyczny Tripod, z którego wyszedł potem Trójnóg :D to pozostało niezmienne :P
    Następnie Klątwa :D mały japoński dzieciak :) albo gdy Cindy przychodzi do tego domu, a ten facet, który chce dać jej pracę i wie jak się kończy przebywanie w tym domu robi wszystko, żeby duch się nie pokazał :D hehe :D w ogóle muszę powiedzieć, że Cindy nie nadaje się do opieki nad starszą chorą kobietą i było to ewidentnie widać w tym filmie :D
    Zabawne było połączenie świata z Wojny Światów i z Klątwy. Cindy dostała dwa razy piłką w głowę w ciągu dwóch dni :D to mnie chyba najbardziej powaliło :D
    Innym parodiowanym filmem jest oczywiście Piła, o której wspominałam już wcześniej. Te straszne przedmioty i głupota Cindy :D pokazany rentgen jej czaszki gdzie w oczodole znajduje się klucz, a ona dalej nie wie co ma zrobić :D hehe głupia :) Najbardziej rozbroiło mnie wyjaśnienie co łączyło chłopca z Klątwy i lalkę z Piły, tzn. Zoltara :D
    Sparodiowany został również Michael Jackson :D, który pojawił się nagle przed Tomem i jego córką z gromadką dzieci pytając czy może się zająć jego córeczką :D
    Film jak zresztą większość tego typu filmów kończy się w miarę dobrze :) Brenda urodziła dziecko :D szok :O i to potężny :D
    Na zakończenie filmu Tom udał się do programy Oprah, aby opowiedzieć o swojej ogromnej miłości do Cindy :D masakra :D to był chyba najgłupszy fragment w całym tym filmie :D
    Co do obsady to oczywiście Anna Faris jak zwykle zagrała głupią postać... te jej głupie miny i ten głos no po prostu zawsze mnie rozwala i wręcz żenuje. Ale prawda jest taka, że lepiej niech gra jakieś głupie blondynki w takich filmach, gdzie świetnie daje sobie radę, niż w jakichś poważnych produkcjach. Reszta obsady nawet nawet bez żadnych żenad i pomyłek :)
    Film bardzo mi się podobał, jest przekomiczny :D

czwartek, 25 listopada 2010

152. Komedia romantyczna, reż. Jason Friedberg, Aaron Seltzer

Oryginalny tytuł: Date Movie
Reżyseria: Jason Friedberg, Aaron Seltzer
Scenariusz: Jason Friedberg, Aaron Seltzer
Zdjęcia: Shawn Maurer
Muzyka: David Kitay
Kraj: USA
Gatunek: Komedia romantyczna
Premiera światowa: 17 lutego 2006
Premiera polska: 07 lipca 2006
Obsada: Alyson Hannigan, Adam Campbell, Eddie Griffin, Meera Simhan, Marie Matiko, Jennifer Coolidge, Fred Willard, Sophie Monk, Tony Cox, Valery M. Ortiz, Carmen Electra

    Julia Jones jest młodą puszystą dziewczyną, która pracuje w greckiej restauracji swojego czarnego ojca. Julia marzy o prawdziwej miłości i swoim księciu z bajki. Udaje się po poradę do Hitcha. To właśnie on przerabia ją na prawdziwą laskę. Dziewczyna bierze udział w teleturnieju Kawaler do wzięcia, w którym oczywiście wygrywa i idzie na randkę z uroczym Brytyjczykiem, Grantem. Później przychodzi czas na poznanie rodziców Julii oraz rodziców Granta. Szczęśliwie zakochani w niedługim czasie planują wziąć ślub. Wszystko zaczyna się psuć kiedy okazuje się, że drużbą Granta ma być Andy, która jest jego byłą narzeczoną.
    Trudno jest mi coś napisać o tym filmie. Wiadomo jest to film parodia komedii romantycznych. Można by powiedzieć, że jest on troszku chaotyczny, ale też nie do końca, bo poszczególne elementy zostały bardzo starannie dobrane i tworzyły spójną całość. Film nie nudził, jest dosyć ciekawy, troszkę zakręcony, ale ciekawy :D Jest zabawny. Naprawdę. Czasami się śmiałam :)
    Więc jak już mówiłam film jest zlepkiem różnych fragmentów z różnych filmów. Oczywiście pozwoliłam sobie zapisać filmy, z jakimi kojarzyły mi się niektóre sceny. Jednej sceny nie mogłam skojarzyć, wiem, że oglądałam ten film, ale nie pamiętam tytułu dlatego jeżeli ktoś wiedziałby o jaki film chodzi to proszę o szybkie powiadomienie mnie o tym :)
No to zaczynamy.
"Dziennik Bridget Jones"- wiadomo... samo nazwisko Julii nam sugeruje ten film oraz oczywiście fakt tego, że prowadzi dziennik :P
"Moje wielkie greckie wesele"- restauracja, rodzina niby "grecka" a jednocześnie różnokulturowa :D bo i czarni i hindusi oraz azjaci :), praca Julii w rodzinnej restauracji i to, że jest brzydka (teoretycznie).
"Hitch"- Julia idzie do Hitcha :) po radę, który robi z niej super piękność co wiąże się znowu z filmem "Miss Agent". Poczas przeróbki Julii można było dopatrzyć się również fragmentu z Gwiezdnych Wojen: Zemsta Sithów,a mianowicie moment, gdy na Anakina zakładano kostium Vadera. Jest to dokłądnie odwzorowane. Sam teleturniej Kawaler do wzięcia również został zparodiowany, w momencie eleminowania kandydatek za pomocą strzelby :D no i róża :) Podczas poznawania rodziny obu stron to oczywiście "Poznaj mojego tatę" oraz "Poznaj moich rodziców". W momencie, gdy Grant oświadczył się Julii był właśnie moment z tego filmu, którego nie pamiętam. Zabrał ją do jubilera, gdzie było pełno różnej pięknej biżuterii i mogła sobie osobiście wybrać dowolny pierścionek. Nie pamiętam tego filmu, tzn. tytułu więc prosiłabym o pomoc w tej kwestii. Również podczas tego motywu pojawiły się dwa małe hobbity, Sam i Frodo oraz czarodziej Gandalf. Oddali pierścień do jubilera za jedyne 50 dolców :P Podczas jednej z rozmów na ulicy Julii i Granta w tyle dało się zauważyć Michaela Jacksona, który próbował przekupić małego chłopca. Oczywiście potem dostał od jego matki torebką po głowie i nie tylko po głowie :D
"Powiedz tak"- gdy Julia wraz z Grantem idą do kobiety, która ma zaplanować ich ślub. Miała strasznie duuuży tyłek :D śmiesznie wyglądał :) taki.... nienaturalnych wielkości :P później, gdy Julia miała wziać ślub z jakimś innym facetem, tzn. dokładniej to z Nickym z restauracji, też pojawił się ten motyw.
"Pretty woman"- fragment, gdy Grant i Andy wspominają swoje poznanie się :) oczywiście to Grant był Julią Roberts :D buhaha :D
"Mr and Mrs Smith"- żywcem wyjęte sceny z terapii małżeńskiej :) najbardziej rozwaliła mnie jedna scena, gdy Julia mówiła o powiększającej się między nią i Grantem przestrzeni, a w następnym ujęciu ich fotele znajdowały się chyba z 3 metry od siebie :D hehe ;D
"Kill Bill"- jak dla mnie najbardziej beznadziejne nawiązanie. Podczas walki w salonie ślubnym między Julią i Andy. Brak słów...
"Czego pragną kobiety"- w tym filmie troszkę zostało to zmienione :) Julia w salonie ślubnych sukien została porażona prądem. Gdy się ocknęła słyszała myśli wszystkich, w tym także Andy, która właśnie sobie myślała, że chcę Julii odbić Granta.
Pod koniec filmu, gdy Julia pokłóciła się z Grantem można skojarzyć fragment z "Jak stracić chłopaka w 10 dni", bądź "Mój pierwszy raz", gdzie Julia czyta artykuł w gazecie, który napisał Grant, że stracił najwspanialszą kobietę i że będzie na nią czekał na dachu. To nic, że gazeta była sprzed pół roku :D:D
Na ślubie nie zabrakło również pokrewnych motywów z innego filmu. Tym razem z "Polowanie na druhny", pojawił się jeden z wbijających się na czyjeś wesela :D a końcowy motyw filmu z King Konga :D centralnie wyjęty z kontekstu i jak dla mnie niepasujący do całości.
Jak to bywa na parodie film był momentami śmieszny, momentami jednak za bardzo obrzydzający i żenujący.
    Obsada jak obsada, nikt się specjalnie nie wyróżniał, ani nikt specjalnie nie wtopił :D cały film zastanawiałam się gdzie jest Electra no i doczekałam się, to co z tego, że dopiero w ostatniej scenie :D rozwaliło mnie to prawdę mówiąc. Ten Brytyjczyk był nawet sympatyczny, ale jakoś nie specjalnie urzekający. Najbardziej jak zwykle rozwalała mnie postać Hitcha, tego murzyna karła. On to ma takie świetne miny, że szok :D hehe oraz oczywiście ojciec Julii, niewzruszony :D najbardziej rozbroiła mnie z nim scena jak był u nich Grant, a on cały czas siedział na kanapie i patrzył się na niego, nawet powieka mu nie drgnęła :D
    Film podobał mi się tak średnio, ale to pewnie dlatego, że ja nie lubię takiego typu przesadnych parodii. Jak komuś podobały się Straszne filmy to ten film też mu się spodoba.