NOWOŚCI
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Percy Jackson i Bogowie Olimpijscy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Percy Jackson i Bogowie Olimpijscy. Pokaż wszystkie posty

środa, 9 kwietnia 2014

1118. Percy Jackson: Morze potworów, reż. Thor Freudenthal


Oryginalny tytuł: Percy Jackson: Sea of the Monsters
Reżyseria: Thor Freudenthal
Scenariusz: Marc Guggenheim
Na podstawie: powieści Ricka Riordana „Percy Jackson i Bogowie Olimpijscy: Morze potworów”
Zdjęcia: Shelly Johnson
Muzyka: Andrew Lockington
Kraj: USA
Gatunek: Fantasy, Familijny, Przygodowy
Premiera: 07 sierpnia 2013 (Świat) 16 sierpnia 2013 (Polska)
Obsada: Logan Lerman, Alexandra Daddario, Douglas Smith, Leven Rambin, Brandon T. Jackson, Jake Abel, Anthony Head, Stanley Tucci, Paloma Kwiatkowski, Nathan Fillion
     Powieści Ricka Riordana z wątkami mitologicznymi odniosły na świecie spory sukces. Także w Polsce młodzi czytelnicy szaleją za serią „Percy Jackson i Bogowie Olimpijscy”. Pomimo niewielkiego rozgłosu, jaki uzyskała ekranizacja pierwszego tomu cyklu, pomimo tego iż Chris Columbus dał sobie spokój z kontynuacją filmowej przygody, znaleźli się chętni, aby przenieść na ekran kolejny tom. Tym odważnym człowiekiem stał się Thor Freudenthal- człowiek o niezbyt bogatej przeszłości reżyserskiej, ale jednak. Jednakże patrząc na to, co zrobiono z „Morzem potworów” śmiało można stwierdzić, że adaptacja tej bestsellerowej serii powieści powinna zakończyć się na samym początku.

wtorek, 3 kwietnia 2012

Książka #131. Archiwum herosów, aut. Rick Riordan

Oryginalny tytuł:Percy Jackson and The Olympians. The Demigod Files
Gatunek: fantasy
Rok wydania oryginału: 2009 (USA), 2011 (Polska)
Projekt okładki:Stefan Łaskawiec
Tłumaczenie: Agnieszka Fulińska
ISBN 978-83-62170-25-8
Ilość stron: 152  | Format: 125x195mm


     Po tym, jak zmartwieni czytelnicy zakończyli lekturę serii o Percym Jacksonie i bogach olimpijskich domagali się więcej. Zawsze trudno jest się rozstać z naszymi ulubionymi postaciami, dlatego też Rick Riordan zrobił coś, co jest rzadko spotykane w literaturze. Jako jeden z nielicznych stworzył mały zbiór opowiadań, którymi uzupełnia fabułę swojej powieści. „Archiwum herosów” składa się z trzech nowel, nigdzie dotąd niepublikowanych, dzięki którym autor pomaga nam rozstać się w końcu z synem Posejdona i jego przyjaciółmi.

     W zbiorze opowiadań o Percym Jacksonie przeczytamy historię psikusów płatanych Clarisse przez jej boskich braci, synów Aresa, którzy zwędzili jej rydwan ojca. Ponadto dowiemy się także skąd u granic obozu herosów wziął się spiżowy smok. Walka z Kronosem i tytanami zbliża się nieubłaganie, a więc dowiemy się jak blisko było jego zwycięstwa, kiedy z podziemi skradziony zostaje sekretny miecz wykuwany przez Hadesa, a misja jego odnalezienia zostaje przydzielona synowi Posejdona, córce Zeus i synowi Hadesa. 
    Choć „Archiwum herosów”to zbiór składający się zaledwie z trzech opowiadań to po tej lekturze czytelnik nie czuje niedosytu. Fabuła poszczególnych idealnie łączy się z treścią kolejnych tomów powieści. Trudno jest oszacować, gdzie każdy z nich można by przypasować, ale rozwiązują bardzo wiele niejasności. W końcu czytelnik dowie się dlaczego zmalała niechęć Clarisse do Percy'ego, a to dzięki jego pomocy przy odnalezieniu skradzionego przez jej braci rydwanu należącego do Aresa („Percy Jackson i skradziony rydwan”). W tym opowiadaniu nie brak jest psikusów, które w pewien sposób bawią, ale ze względu na to, że większość akcji skupia się na walce, to gdzieś się o tym zapomina. Nie lada atrakcją są także niesamowite zdolności rydwanu, a także ujawnienie kryjówki, a właściwie świątyni boga wojny – Aresa. Poznamy także tajniki uzbrojenia obozu w spiżowego smoka, z którym walka była niesamowicie niebezpieczna („Percy Jackson i spiżowy smok”). Tym samym autor przekazuje czytającemu sens niektórych umiejętności, jak pracy zespołowej. W dodatku na krótką chwilę przed wojną z Kronosem, trójka dzieci najpotężniejszych bogów olimpijskich podstępem zostaje zebrana w jednej chwili, w jednym miejscu, aby Persefona- żona władcy podziemi, mogła przydzielić im zadanie odnalezienia miecza Hadesa („Percy Jackson i miecz Hadesa”). Tutaj z kolei poznamy magiczne właściwości rzeki zapomnienia- Lete, a także możemy bliżej przyjrzeć się Persefonie, która dotychczas stała gdzieś z boku. Najciekawsze jest to, że opowiadanie to kryje w sobie pewną tajemnicę, o której czytelnik w zasadzie nie może się dowiedzieć, aż do ostatnich kartek tej historii. Co łączy te trzy historie? Pokazują nam jakim to niezwykłym przyjacielem jest Percy. Bowiem potrafi on zerwać się z niewyjaśnionych powodów z zajęć, aby pomóc znajomej, nawet nie przyjaciółce, ale tylko znajomej z obozu. Poznamy także jego słabości, to czego najbardziej się boi kiedy to staje w szranki z Fobosem. Jednakże autor nie daje nam zapomnieć, że jest on niezwyciężony i nawet ciężko ranny potrafi kontrolować cieki wodne, nawet takich jak Lete.
     Rick Riordan, postanowił pójść czytelnikom na rękę i stworzył coś niesamowitego, coś do czego fani serii będą mogli powracać, nie tylko po to, aby poczytać o niebezpiecznych przygodach młodego chłopca. „Archiwum herosów”to nie tylko opowiadania. W pracy tej autor postanowił zamieścić wywiady z najważniejszymi postaciami tej serii, od braci Hood, przez Clarisse, po Percy'ego włącznie. W końcu prezentuje się nam mapkę obozu herosów i teraz możemy przyjrzeć się temu, co i gdzie się znajduje. Przez to jesteśmy bliżej związani z samą tą historią. Dodatkowo Riordan ujawnia także wnętrze kuferka należącego do Annabeth, choć jakby się tak dłużej zastanowić, to trudno jest się doszukać w tym głębszego sensu. Jest to jednak pewne urozmaicenie, które może być pozytywnie odebrane przez niektórych czytelników, bo dzięki temu poznają prawdziwą Annabeth. Autor nie żegna się z czytelnikiem tak po prostu. Na samym końcu książki da nam trochę pogłówkować, sprawdzając naszą wiedzę z zakresu mitologii i serii o Percym Jacksonie, poprzez krzyżówkę, a także naszą spostrzegawczość za pomocą wykreślanki. Okazuje się, że można spędzić nad tym sporo czasu, bowiem w poszukiwaniu odpowiedzi do krzyżówki będziemy musieli zahaczyć o wszystkie tomy powieści, a doszukiwanie się słów w wykreślance też nie musi należeć do najprostszych. Ostatecznie autor robi dla nas ściągę z informacji o bogach olimpijskich, z której poznamy nie tylko wszystkich bogów zasiadających w głównej sali na Olimpie, ale także dziedziny, którymi się zajmują oraz symbole i atrybuty im przypisane. Trzeba przyznać, że jest to idealna rozrywka dla czytającego!
     Pora pożegnać się z Percym Jacksonem. Jedyne czego możemy teraz oczekiwać to kontynuowania jego przygód na wielkim ekranie. Wraz z „Archiwum herosów”przychodzi odłożyć nam na półkę naszą serię i rozczulać się nad tym jak wiele przyjemnych godzin przyszło nam spędzać w towarzystwie herosów. Ten mały zbiór jest idealnym zwieńczeniem całej opowieści, bo nie tylko uzupełnia naszą wiedzę, nie tylko wyzwala w nas dodatkowe emocje, ale także daje możliwość bliższego poznania naszych pupili oraz pogłówkowania nad tym czego dowiedzieliśmy się z całej serii. Może „Percy Jackson i bogowie olimpijscy”nie są tak pasjonującą serią, jak ta o Harrym Potterze, ale z pewnością fani mitologii nie poczują się zawiedzeni.

Ocena: 5/6

Za zbiór serdecznie dziękuję Wydawnictwu Galeria Książki i portalowi Sztukater, który mi go udostępnił. 

Książka #130. Ostatni Olimpijczyk, aut. Rick Riordan

Oryginalny tytuł: Percy Jackson and The Olympians Book Five. The Last Olympian
Gatunek: fantasy
Rok wydania oryginału: 2009 (USA), 2010 (Polska)
Projekt okładki: John Rocco
Tłumaczenie: Agnieszka Fulińska
ISBN 978-83-62170-04-3
Ilość stron: 376  | Format: 125x195mm

     Kiedy Rick Riordan tworzył swoją pierwszą w karierze powieść o tytule „Złodziej Pioruna”jego zamysłem było wprowadzenie czytelnika w niezwykły świat mitologii greckiej, który będzie mógł odkrywać towarzysząc w przygodach młodego syna greckiego boga Posejdona – Perseusza Jacksona. Książka była pierwszym z pięciotomowej serii powieści o bogach olimpijskich, które zawładnęły światem młodych czytelników po pożegnaniu z Harrym Potterem. Cztery lata później, autor kończy swój cykl częścią zatytułowaną „Ostatni Olimpijczyk”. Książką, która zrównuje z ziemią Manhattan i zagraża życiu nie tylko bogów olimpijskich, czy herosów, ale także każdego człowieka na planecie ziemskiej.

     Od chwili kiedy Kronos przejął ciała Luke'a młodzi herosi dzień w dzień trenowali do wielkiej bitwy, która wkrótce ma się rozegrać. Percy Jackson w końcu będzie musiał zmierzyć się ze starą przepowiednią, ale najpierw musi poznać jej pełne brzmienie. Wie, że zawsze będzie mógł liczyć na swoją przyjaciółkę, córkę Ateny, Annabeth, do której zaczyna czuć coś więcej, a także na swojego przyjaciela satyra- Grovera, kiedy w końcu uda mu się go odnaleźć. Ostatecznie, wszyscy bogowie, zarówno pomniejsi, jak i wiecznie skłóceni ze sobą bracia, a także herosi ze wszystkich domów będą musieli stawić czoła rozwścieczonemu władcy tytanów, jego sługom, a także bogom, którzy przeszli na jego stronę. Stawią czoła nieokiełznanym siłom przyrody, które pustoszeją Stany Zjednoczone i zmierzają w jednym kierunku- na Manhattan, gdzie aktualnie znajduje się Olimp. 
    Kolejna fascynująca seria zatoczyła pełne koło. Skończył się Harry Potter, zakończył się „Zmierzch”, zakończył się też „Percy Jackson i bogowie olimpijscy”. Jak zwykle trochę przykro jest rozstawać się z czymś, w czym zaczytywało się przez kilka lat. Ale nic straconego i jeżeli ktoś zapomniał co się działo w poprzednich tomach, autorzy zawsze przy końcu przypominają najważniejsze momenty. Standardowo przy finałach powracamy do początku całej historii. Nie chodzi tutaj jedynie o to co zostało nam zaprezentowane w pierwszych tomach, ale przede wszystkim do początku całej historii o herosie z przepowiedni. Herosie, wokół którego toczy się akcja tej całej powieści. Herosie, którzy ostatecznie musi umrzeć, aby ocalić Olimp i cały świat. Trzeba przyznać, że gdy poznajemy wszystkie zapisy przepowiedni nasza ciekawość sięga zenitu. Z trudem powstrzymujemy się przed zerknięciem na ostatnie strony książki, aby dowiedzieć się jak kończy się owa historia. Okazuje się, że Riordan nie ma zamiaru szczędzić nam emocji. Nie tylko uśmierca ciekawe postacie, ale gra też na naszych uczuciach podrygami z innymi bohaterami pozostałymi przy życiu. Zabiera nas w przeszłość, aby uzmysłowić jak ważne jest dla dziecka wsparcie rodziny, nawet tej boskiej części. Dodaje to sporo wrażeń i przez to tworzy nić zrozumienia z bohaterem będącego przedmiotem tych wszystkich wizji. Jednakże to na czym skupiamy się w głównej mierze to przede wszystkim walka. Obrona Olimpu, walka o siebie, o swoich przyjaciół, o swoją rodzinę i przyszłość świata. Bywa bardzo dramatycznie, niekiedy następują zaskakujące przełomy, które odwrócą bieg przyszłości. Pojawia się wiele niewiadomych, czym tylko podsyca się zainteresowanie czytelnika. Jaką rolę odegra Annabeth? Kim tak naprawdę jest Rachel? Czy w końcu dojdzie do porozumienia pomiędzy bogami? Czy schowają swoją dumę w kieszeń i zaczną traktować się jak rodzina? W gruncie rzeczy jest to bardzo rodzinna powieść. To rodzina i miłość rodzicielska jest najważniejsza. Czy to pod postacią uczuć śmiertelników, czy też względów u nieśmiertelnych bogów. Ponadto bohaterowie walczą nie tylko ze złem namacalnym, ale także z własnymi słabościami i demonami. Na naszych oczach dorastają i stają się prawdziwymi bohaterami!
     W swoich powieściach Rick Riordan pisze przede wszystkim o tym co kocha, o historii. Jakby nie było mitologia grecka także stanowi znaczącą jej część. Znajomość tej dziedziny robi na czytelniku ogromne wrażenie, gdyż chyba niewielu pamięta o mitologicznej latającej świni. Bez problemu potrafi wkomponować elementy mitologiczne do współczesnego świata. Dlatego też z fascynacją czyta się opisy, które wychodzą spod pióra autora. Zagłębiamy się w ten mitologiczny świat, ale także wkraczamy na plac bitewny, w którym doznajemy przeróżnych uczuć. Wraz z herosami walczymy o ich przetrwanie, dopingujemy i współodczuwamy. Autor przez większość serii prowadził narrację pierwszoosobową. Narratorem zawsze był Percy przez co doświadczaliśmy i dostrzegaliśmy to co on. Jednakże przy „Ostatnim Olimpijczyku”coś się zmienia. Uwaga nie skupia się już tylko na Jacksonie. Autor sprawnie wychodzi z tego zaułka poprzez wprowadzenie wizji, które dają nam możliwość spojrzenia na inne wydarzenia, które rozgrywały się w przeszłości, bądź rozgrywają się w teraźniejszości. Dzięki temu mamy szersze pojęcie o rozgrywających się scenach.
     Oprawa utrzymana jest w mitologicznym charakterze. Na głównym planie frontowej okładki widzimy Percy'ego dosiadającego swojego pegaza- Mrocznego. W tle Empire State Building, na którego szczycie znajduje się nic innego jak sam Olimp. Przykuwa uwagę- jak najbardziej! Symbolicznie, ale też i dosłownie odzwierciedla fabułę- oczywiście! Zresztą, co tu dużo pisać... jeżeli ktoś dotrwał do czwartego tomu „Bitwa w Labiryncie”to z pewnością nie odpuści sobie także „Ostatniego Olimpijczyka”.
     Chociaż wydarzenia rozgrywające się w finałowym tomie serii „Percy Jackson i Bogowie Olimpijscy” są niesamowicie traumatyczne i trzymające w napięciu, to jednak trudno jest oprzeć się wrażeniu, że Rick Riordan nie poszedł na całość.„Ostatni Olimpijczyk”nie w pełni odzwierciedla potencjał drzemiący w tej serii. Oczywiście, zaskakuje, ale czy na pewno zaskoczenie jest prawdziwe? Wydaje się, że gdzieś w głębi znamy już prawdę. Choć autor nie boi się podjąć drastycznych kroków, to jednak z drugiej strony boi się pójść o krok dalej. Boi się prawdziwie szokować. Aczkolwiek jest to jedynie powieść dla dzieci. Takie powieści zawsze muszą kończyć się optymistycznie, aby nie pozbawiać dzieci złudzeń i nadziei na to, że świat nie musi być okrutny. Z tego też powodu historia jest zabawna i lekka, choć gdy potrzeba potrafi chwytać za serce z całej siły i powykręcać je na wszystkie strony naszych emocji. 
Ocena: 5/6

Za możliwość przeczytania zakończenia tej magicznej serii serdecznie dziękuję Wydawnictwu Galeria Książki oraz portalowi Sztukater, który książkę mi przesłał. 

środa, 28 marca 2012

Książka #128. Bitwa w Labiryncie, aut. Rick Riordan

Oryginalny tytuł: Percy Jackson and The Olympians Book Four. The Battle of the Labyrinth
Gatunek: fantasy
Rok wydania: 2008 (USA), 2010 (Polska)
Projekt okładki:John Rocco
Tłumaczenie:Agnieszka Fulińska
ISBN 978-83-62170-03-6
Ilość stron: 364  | Format: 125x195mm

     Za oceanem seria o Percym Jacksonie i jego poczynaniach wśród innych herosów i Bogów olimpijskich cieszyła się niezwykłą popularnością. Z tego też powodu powstała ekranizacja pierwszego tomu o tytule „Złodziej Pioruna”. W Polsce Rick Riordan nie zdobył takiej sławy, z tego też powodu film przyjęty został dość chłodno, choć fani greckiej mitologii byli w siódmym niebie. Seria powoli zbliża się ku końcowi. W tomie „Bitwa w Labiryncie” dochodzi do pierwszego ze starć, w którym to herosi będą mierzyli się z zastępami wroga i tracą tych, których kochają najbardziej.

     Percy Jackson, syn Posejdona, jak każdego roku wyjeżdża na wakacyjny obóz herosów. Tym razem dowiadują się o mitologicznym Labiryncie Dedala, który utworzony został specjalnie dla króla Minosa. Jednakże labirynt wciąż się rozrasta i nikt dokładnie nie wie, gdzie znajduje się do niego wejście. Młodzi herosi wyruszają w podróż w jego tajemne i niebezpieczne zakamarki, aby powstrzymać armię Luke'a przed obudzeniem Kronosa i atakiem na obóz. Nie mogą tego dokonać bez pomocy Dedala, który zna labirynt jak własną kieszeń. Z pomocą przychodzi im zwykła bogata śmiertelniczka, z którą Percy już raz miał przyjemność się spotkać, a która ma niezwykły dar patrzenia przez mgłę i dostrzegania rzeczy takimi jakie są, nawet w rozwikłania korytarzy mitologicznego Labiryntu.
    W każdej z mitologicznych podróży Ricka Riordana, które serwuje swoim czytelnikom za pomocą serii „Percy Jackson i Bogowie Olimpijscy”, dotyka zupełnie innych elementów mitologii. Poznawaliśmy już Meduzę, a także inne mitologiczne potwory. Towarzyszyliśmy Atlasowi, gdy podtrzymywał nieboskłon, a teraz wybieramy się w podróż po znanym z mitów Labiryncie, zamieszkałym przez minotaura. Oczywiście, na etapie „Bitwy w Labiryncie” Minotaur już dawno został zgładzony przez Percy'ego, więc teoretycznie poruszanie się po nim nie powinno stanowić już większych problemów. Nic bardziej mylnego. Jako, że Luke szykuje się do ataku na obóz Labirynt roi się od przedziwnych istot i potworów, które chcą mu w tym pomóc. Cała podróż obfituje w ryzykowne decyzje, które przyjdzie podejmować bohaterom wraz z każdym rozwidleniem. Istotny jest nie tylko sam Labirynt, ale także i jego twórca- Dedal, który jest jedną z najważniejszych postaci owego tomu. Poznajemy go jako szalonego geniusza, który chwilami nie odróżnia dobra od zła. Nie wie, po której stronie się opowiedzieć, chociaż ostatecznie podejmuje właściwą decyzję. Poza Dedalem, w tej części, rozwinięty zostaje także wątek Hery, która okazuje się niezwykle pomocna, ale której zachodzą za skórę młodzi bohaterowie. Pełna niebezpieczeństw podróż stale trwa. Każdy z herosów, który w nią wyrusza, robi to z zupełnie innych powódek. Percy chce unieszkodliwić Luke'a i nie dopuścić do obudzenia Kronosa, Annabeth chce odnaleźć najlepszego mitologicznego architekta i wynalazcę, Grover musi odszukać Pana, aby utrzymać licencję poszukiwacza, natomiast Tyson po prostu pomaga bratu. Na pewnym etapie ich drogi się rozchodzą, aczkolwiek znowu się spotykają, aby odeprzeć oczekiwany atak. Akcja nabiera tempa, staje się niezwykle dynamiczna, ale w gruncie rzeczy nie jest aż tak porywająca.
    Rick Riordan idealnie spisuje się przy tworzeniu powieści dla młodych czytelników. W serii „Percy Jackson i Bogowie Olimpijscy”bawi się greckimi mitami. Fantastyczne jest to w jak sprawny sposób nimi operuje. W jednej historii łączy ze sobą kilka wątków, które znamy z mitologii. Nawiązuje do innych walecznych herosów, a także do Bogów Olimpu. Nie zabraknie odniesień do tajemnych miejsc i postaci ich zamieszkujących, jak przykładowo Kallipso. Bliżej poznamy kolejnego herosa pochodzącego od wielkiej trójki, a też jego niezwykłe umiejętności podczas walki. Autorowi udaje się to wszystko sprawnie połączyć. Posługuje się banalnymi sformułowaniami i typowym dla dzieci słownictwem. Nie zabraknie tutaj też młodzieżowego slangu, aby podkreślić charakter konkretnych postaci. Brak tej lekturze dojrzałości, ale to niekoniecznie musi być większą wadą, bo przecież książka ma trafić do tych najmłodszych. Najważniejsze jest to, że nie tylko bawi, ale też i uczy. Wpasowując elementy mitologii w treść powieści pomoże przyswoić młodszym czytelnikom pewną wiedzę z tego zakresu, a może nawet i zarazić ich miłością do mitów. Czyni to bez większych przeszkód i problemów, w szczególności, że narrację prowadzi w pierwszej osobie pod postacią Percy'ego Jacksona.
     Powieści z serii o Percym Jacksonie są charakterystyczne także pod względem wizualnym. Wszystkie oprawy utrzymane są w bardzo podobnym klimacie. W tomie czwartym - „Bitwa w Labiryncie”- na okładce ujrzymy samego Percy'ego skradającego się do trumny, sarkofagu Kronosa. Natomiast u dołu strony tytułowy Labirynt, który, jak widać rozprzestrzenia się pod powierzchnią ziemi. Odzwierciedlono to w bardzo pomysłowy sposób. Dzięki temu powieść skupia na sobie uwagę.
     „Percy Jackson i Bogowie Olimpijscy” to seria, która nie powala czytelnika na kolana. Nie oznacza to jednak, że lektura kolejnych tomów nie jest interesująca. „Bitwa w Labiryncie”stanowi idealną rozrywkę. Wraz z bohaterami możemy odbyć podróż po Labiryncie, w którym żadne z nas nie chciałoby się zgubić. Poznajemy kolejne mityczne stwory, o których czytać mogliśmy w mitologii. Dobrze się bawimy, możemy się też pośmiać z niektórych odzywek młodych herosów. Nie zabraknie również chwil grozy, czy nieoczekiwanych zwrotów akcji, które mogą wywołać łzy. Czwarty tom dostarcza nam wielu różnych emocji, a w dodatku może nauczać młodych czytelników. Nauka i rozrywka w jednym... to dość niespotykane połączenie, które okazuje się sprawdzać!

Ocena: 4/6

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa Galeria Książki i portalu Sztukater, który mi ją udostępnił. 

 

piątek, 10 grudnia 2010

591. Percy Jackson i Bogowie Olimpijscy: Złodziej Pioruna, reż. Chris Columbus

Oryginalny tytuł: Percy Jackson and the Olympians: The Lightning Thief
Reżyseria: Chris Columbus
Scenariusz: Craig Titley
Zdjęcia: Stephen Goldblatt
Muzyka: Christophe Beck
Na podstawie: powieści Ricka Riordana
Kraj: USA / Kanada
Gatunek: Fantasy / Przygodowy / Komedia
Premiera światowa: 10 lutego 2010
Premiera polska: 19 lutego 2010
Obsada: Logan Lerman, Brandon T. Jackson, Alexandra Daddario, Jake Abel, Catherine Keener, Joe Pantoliano, Pierce Brosnan, Sean Bean, Kevin McKidd, Steve Coogan, Rosario Dawson, Uma Thurman, Luke Camilleri


      Po zakończeniu serii magicznych książek o Harrym Potterze, a także wampirzych powieści z sagi "Zmierzch" przyszedł czas na mitologicznych bogów i ich potomków w serii książek "Percy Jackson i Bogowie Olimpijscy". W USA powieści Ricka Riordana cieszą się ogromną popularnością, gdzie w Polsce ledwo można o nich usłyszeć, a w marcu do księgarni trafi dopiero trzecia powieść. Chris Columbus dał początek ekranizacjom Harry`ego Pottera, teraz rozpoczyna przygodę z Percy`m Jacksonem. Sądząc jednak po ilości zajętych miejsc w sali kinowej można by odważyć się na stwierdzenie, że nowa seria o bogach olimpijskich nie wydaje się młodzieży tak pociągająca jak historie o młodym czarodzieju.