NOWOŚCI
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiersze. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiersze. Pokaż wszystkie posty

piątek, 22 września 2017

Książka #464: Wanda Chotomska dzieciom, aut. Wanda Chotomska


   Jedno z najbardziej rozpoznawalnych nazwisk literatury dziecięcej w Polsce. Wanda Chotomska to jedna z najznakomitszych polskich poetek, autorek piosenek, czy spektakli scenicznych. To ona stworzyła kultowych Jacka i Agatkę, których po dziś wspominają nasi rodzice. Dzięki wydawnictwu Nasza Księgarnia magia utworów autorki rozrosnąć się może na jeszcze młodsze pokolenia, które już od maleńkości zapoznawać się będą ze zbiorem przepełnionym twórczością tej pisarki- „Wanda Chotomska dzieciom”.

     Publikacja ta to nie jedynie rytmiczne wierszyki, które dzięki prawidłowej intonacji zaintrygują każdego potencjalnego słuchacza. Książka ta, to praktycznie przegląd wszystkim form twórczych autorki, bowiem znajdziemy tutaj również krótkie opowiadania, piosenki, limeryki, a nawet sceniczne wystąpienia. Dzięki temu każdy z czytelników pozna Wandę Chotomską od każdej strony, a przy okazji dowie się czegoś o literaturze.
     „Wanda Chotomska dzieciom” to niezwykła pozycja w biblioteczce waszego dziecka. Pięknie się prezentuje, ma cudowną oprawę, ale przede wszystkim... rewelacyjną treść. Ta inteligentna kobieta przekazuje wiele nauk za sprawą swojej twórczości, a co za tym idzie trafia nie tylko do dzieci, ale też i dorosłych czytelników. Czyni to głównie za sprawą rymów, do których ma niebywały talent. U niej nawet i najbardziej skandaliczne połączenia wydają się być skrojone na miarę. W całym tym zbiorze każdy odnajdzie coś dla siebie. Bez względu na to, czy gustujemy w bardziej zwierzęcych utworach, czy jesteśmy zaintrygowani tańcem, a może instrumentami muzycznymi... wszystko to znajdziemy w tej książce. Dla zachowania ładu i składu podzieloną ją więc na podgrupy, gdzie każda z części traktuje o czymś innym. Większość utworów ma charakter czysto rozrywkowy- bawi, wzrusza. Inne natomiast próbują przekazać nam pewną mądrość, ukierunkować na właściwe zachowania. Najbardziej intrygujące jest chyba drugie dno scenicznego spektaklu odnośnie Śpiącej Królewny. Teoretycznie każdy z nas jest tego świadom, acz z drugiej strony Chotomska rzuca nam morałem prosto w twarz. Na szczególną uwagę zasługuje również „Mikołaj”, w którego wciela się sama autorka i zwraca się ze stron swojej książki bezpośrednio do czytelnika. Bardzo mile puszcza do nas oczko, dzięki czemu treść staje się jeszcze bardziej przystępna. Przyjemnie prezentują się również opowiadania, gdzie króluje wyobraźnia i dowolność interpretacyjna. Tutaj najbardziej zachwyca „Leonek i Lew”, który teoretycznie traktuje o zwyczajnej dziecięcej zabawie, a jednak potrafi zaprezentować prawdziwą odwagę. Jednakże nie ma co traktować wszystkiego na poważnie, bo nawet i w swoich prozach autorka nie może zapomnieć o miłości do rymowania. Także również i w nich odnajdziemy ulubione wierszyki, które powtarzało i powtarzać będzie każdego dziecko.
Źródło: Nasza Księgarnia
     To na co nie trudno zwrócić uwagę podczas zapoznawania się z „Wanda Chotomska dzieciom” to zdecydowanie najcudowniejsze w świecie rysunki. Ich autorem jest sam Artur Gulewicz, który specjalizuje się w odzwierciedlaniu treści książki dla dzieci, a który pracował przy „Zwariowanych pojazdach”. Jednakże jego aktualne dzieło, to zupełnie inny świat. Pełen rozmazanych linii, pełen kanciastych kształtów. Trochę tu ładu, a trochę chaosu, a to wszystko zależy od charakteru konkretnego utworu. Jedną z najciekawszych prac jest z pewnością ta do „Hipopotam”, gdzie prozaiczne, wręcz dziecięce ilustracje przykryte zostają błotnistymi kropkami. Jednakże to dopiero przy „Pan Listopad” ilustrator pobawił się formą łącząc zdjęcia z rysunkami. Tym samym uzyskał zaskakujący, ale jakże świetny efekt. Z każdej ze stron bije pełne spektrum kolorystyczne, co z pewnością przykuwa uwagę. A wszelkie krągłości, kanciki, czy rozmycia, jak najbardziej dodają uroku całej publikacji. Oby więcej takich kreacji!
     Zbiór twórczości od Wandy Chotomskiej to książka zaiste wyjątkowa. Mowa tu o ptakach, dziecięcej wyobraźni, czy starczej niedołężności. Książka zachwyca pomysłami na łączenie słów we wspaniałe, wpadające w ucho rymowanki, które pozostają w pamięci na wiele lat- o czym przekonać mogły się starsze pokolenia. „Wanda Chotomska dzieciom” to nie tylko zbiór życiowych mądrości, czy zabawnych historyjek. Książka ta to również pole do popisu dla ilustratora, który w każdą ze stron tchnął życie i nadał historii wyjątkowego charakteru. Każdy kto stanie się posiadaczem tej publikacji nie będzie zawiedziony, a wręcz przeciwnie. Będzie do niej powracał i po stokroć, a wraz z nim jego dzieci. I dzieci jego dzieci. Wspaniała i godna polecenia dla każdego!

Ocena: 5/6
Recenzja dla wydawnictwa Nasza Księgarnia!

Tytuł oryginalny: Wanda Chotomska dzieciom / Ilustrator: Artur Gulewicz / Wydawca: Nasza Księgarnia / Gatunek: dziecięce / ISBN 978-83-10-13251-2 / Ilość stron: 288 / Format: 165x215mm
Rok wydania: 2017 (Świat)

wtorek, 2 maja 2017

Książka #443: Złota różdżka, czyli bajki dla niegrzecznych dzieci, aut. Heinrich Hoffman

     Skończył się czas bajek dla dzieci, gdzie morały i wartości trzeba było doszukiwać się pomiędzy wierszami. Skończył się czas pozytywnego bajerowania, happy endów i głaskania dzieci po ich niegrzecznych główkach. Teraz do łask powracają wierszowanki-rymowanki, które dosadnie mówią dzieciom „Nie wolno!”. To nie jest książka z bajkami braci Grimm, to nie śmieszne historyjki Juliana Tuwima, to coś zupełnie niezwykłego- bajki skierowane do dzieci niegrzecznych lub kandydujących o to miano. Przyszedł czas na XIX-wiecznego niemieckiego pisarza, Heinricha Hoffmanna, który powraca dzięki serii wydawnictwa Egmont ART, wraz z najsłynniejszym tytułem „Złota różdżka”.
     Nie mogąc znaleźć idealnego prezentu dla swojego synka, lekarz psychiatra, postanowił stworzyć własną- pełną rozmaitych anegdot ubranych w rymy oraz kontrowersyjne rysunki, książkę. Temat tych wierszyków o wątpliwej urokliwości dotyczył jednego- posłuszeństwa! W dobie niesfornych dzieciaków, gdzie co trzecie terroryzuje dorosłych i nie do końca pojmuje różnice między dobrymi, i złymi uczynkami, mądrości spisane przez Heinricha Hoffmanna zawarte w tekstach dla synka wydają się być lekarstwem idealnym.
     Zamiast na okrągło, aż do znudzenia, powtarzać dziecku „Nie wolno! Nie ruszaj! Nie rób tak!”, zamiast wymyślać coraz to ciekawsze sposoby na tłumaczenie jakimi konsekwencjami skutkować może nieposłuszeństwo, zamiast łajać za każdy zły uczynek wystarczy poczytać mu książeczkę. I to nie taką kolorową, zabawną, gdzie musi się domyślać puenty, a rodzic znowu musi się wysilać na tłumaczeniu dziecku tego, co przecież jest oczywiste. Idealną propozycją dla dorosłych, rodziców nieokrzesanych i nieposłusznych dzieci staje się „Złota różdżka”. Dziecko nie przestaje bawić się rzeczami, które zagrażają jego bezpieczeństwu? Przykładowo... zapałkami? Wystarczy sięgnąć po pełną makabry i brutalnych opisów „Straszną historię o Hani i zapałkach”. Najmłodsi odmawiają zjedzenia posiłków? Trzeba im pokazać, czym może skutkować niejedzenie, na przykładzie „O Kacperku, który wzgardził zupą”. Zamiast bić dziecko za każdym razem, gdy zawini wystarczy pokazać, że jest taka opcja i wcale nie jest to żartem. Może wezmą sobie do własnych rozumków i serca nasze groźby, gdy przeczytamy im historyjkę „O Filipie, co się bujał”. Owszem, niektóre z tych opowieści są bardzo okrutne, opierając się na laniu pasem, odcinaniu paluchów, czy spalaniu malutkich ciałek, inne jednakże koncentrują się na mniej złowieszczych konsekwencjach. Uczą pokory wobec rodziców, tolerancji wobec rówieśników, czy życzliwości wobec istot żywych- nie tylko ludzi, ale również i zwierząt. Są to opowieści, które krytykują nie tylko ewidentne złe zachowania robiące krzywdy innym, ale też nieuwagę, czy brak higieny. Wszystko to za pomocą rymów, które pięknie rozbrzmiewają w ustach. Pomagają modulować głosem oddając charakter konkretnych opowieści, przez co możemy im nadać jeszcze więcej grozy, czy zaskoczenia. Tym też sposobem nauki płynące z tych krótkich wierszyków mogą jeszcze lepiej trafić do młodego odbiorcy.
Źródło: Egmont

     Najnowsze wydanie książki jest niezwykle zaskakujące! Króciutkie wierszyki rozrosły się do ponad 100 stron i to w naprawdę dużym formacie. Czcionka nie za duża, aczkolwiek bardzo czytelna- pomimo rozmaitej kolorystyki. Każda z historii ozdobiona niesamowitymi ilustracjami autorstwa Justyny Sokołowskiej. Zadziwiająco barwnymi, jak na publikację o takim charakterze. Zdecydowanie ciekawiej wyglądałyby makabryczne kontrasty, gdzie królowałaby czerń, szarości, krwawa czerwień i ognista żółć. Nie mniej, mogłoby to być zdecydowanie za dużo jak na dziecięce umysły, a przecież nie chodzi o przyprawienie najmłodszych o koszmary senne. Karty są sztywne, a rysunki nie zawierają zbyt wiele elementów. Kluczowe są tutaj kontury, wystarczające dla wzbudzenia niepokoju u dzieci. Bardzo to ekstrawaganckie, takie nowoczesne i jakże pokraczne. Super!
     Cudownym jest to, że ktoś postanowił odświeżyć stare opowieści autorstwa Heinricha Hoffmanna. W nowej, współczesnej aranżacji polskich pisarzy, a także przy współpracy z rewelacyjną ilustratorką, „Złota różdżka” ma szansę stać się przebojem na rynku wydawniczym. Z niekonwencjonalnym podejściem do wychowania dzieci, przepełniona makabrą i nieposłuszeństwem może zostać przydatnym, a przede wszystkim skutecznym narzędziem wychowawczym w rękach rodziców. Już nie trzeba posuwać się do kar cielesnych. Na pewno wystarczającym odkupieniem za przewinienie będzie konieczność zapoznania się z wybranym rymowanym wierszykiem, które pomoże zrozumieć jak tragicznie mogły skończyć się wygłupy malucha. A to, że jest pięknie wydana... to już mała zachęta dla rodziców, którzy dla zwykłej rozrywki sięgną po tę ARTystyczną propozycję.

Ocena: 6/6
Recenzja dla wydawnictwa Egmont!

egmont.pl

Tytuł oryginalny: Der Struwwelpeter / Tłumaczenie: Anna Bieńkowska, Karolina Iwaszkiewicz, Zuzanna Naczyńska, Adam Pluszka, Michał Rusinek, Marcin Wróbel / Ilustracje: Justyna Sokołowska / Wydawca: Egmont / Gatunek: dziecięce / ISBN 978-83-281-2438-7 / Ilość stron: 112 / Format: 240x270mm
Rok wydania: 1845 (Świat), 2017 (Polska)

czwartek, 3 maja 2012

Książka #150. Zawiłości miłości, aut. Dorota Gellner

Gatunek: wiersze dla dzieci
Wydawca: Wilga
Rok wydania: 2012
Opracowanie graficzne: Katarzyna Sadowska   Projekt okładki: Grażyna Faltyn  
ISBN978-83-259-0368-8 
Ilość stron: 48 | Format: 230x270 mm

Książkę można kupić na stronie: Wilga

    O miłości pisało już wielu, czy to w formie prozy, czy poezji. Jednakże jeszcze nikt nie próbował przedstawić tego niezwykłego uczucia najmłodszym, przynajmniej do tej pory. Otóż znana pisarka wierszyków dla dzieci- Dorota Gellner, postanawia wyjść naprzeciw tym oczekiwaniom wydając zbiór wierszowanych opowieści o miłości w zbiorze „Zawiłości miłości”.


    Publikacja ta to składowisko 22 cudownych historii z dziedziny miłosnych uniesień. Bez względu na to czy jesteś księgowym, hydraulikiem, czy praczką- masz prawo do miłości. Jednakże jak to bywa w związkach damsko-męskich nie zawsze wszystko jest piękne i różowe. Gellner za pomocą swoich wierszy porusza trudy życia z drugą osobą. Nie mydli małym odbiorcom oczu, tak jak to czynią klasycy gatunku. Nie twierdzi, że miłość jest obustronna i bezbolesna. Nie mniej, wszystko to prezentuje w sposób, który trafi do każdego. Jej tekstom nie brakuje ani humoru, ani powagi, a niekiedy bardzo dobitnie wyraża nieprzewidywalność miłości. Pisze zarówno o związkach małżeńskich, jak i pierwszych krokach do pełniejszych uczuć. Każdy jej wiersz jest różny, z innych dziedzin życiowych, a przy tym całkowicie nieprzewidywalny. Prace autorki to rymowanki, które wywołują uśmiech na ustach. Najciekawsze jest to, że każda z nich trzyma się swojego tematu. W „O miłości wśród słodkości” dominują wyrażenia związane z cukiernictwem, w „Garncarzu i pannie” porównania do garncarstwa, natomiast w „O miłości w księgowości”nie brakuje zamiłowania do cyferek. Wszelkie porównania jakie pojawiają się w większości wierszyków, wszelkie epitety, a nawet określenia czynności- wykorzystują słownictwo z konkretnych sfer zawodowych. Widać w tym bogate słownictwo autorki, tym samym tworząc magiczną otoczkę wokół wybranych tekstów.
    Idealnym dodatkiem do utworów Doroty Gellner są wyklejanki stworzone przez Katarzynę Sadowską. Idealne połączenie zdjęć, a także grafik, choć ekstrawaganckie, wzbudza zainteresowanie. Kolorystyka nie jest ciężkostrawna, choć niektóre połączenia mogą wywoływać kontrowersje. Wszędzie walają się serduszka, a także małe kolorowe amorki. Same postacie może i nie wzbudzają większego zachwytu, jednakże z pewnością będzie to interesujące oderwanie dla najmłodszych od smukłych linii innych rysowników. Ten nietypowy sposób ozdobienia literatury dziecięcej okazuje się być bardzo trafny. Inność jest w modzie, więc z pewnością przykuje spojrzenie niejednego czytelnika.
     Mały zbiór rymowanek autorstwa Doroty Gellner, o tytule „Zawiłości miłości” to kolorowa podróż przez różne etapy ludzkiej miłości. Młody czytelnik pozna zarówno blaski i cienie, jak też i wielobarwność związków międzyludzkich, a za pomocą zabawnych rymów użytych w wierszach przekona się, że nie każda historia miłosna zakończyć musi się happy endem. Niekonwencjonalne wykonanie graficzne z pewnością zaintryguje niejednego, a prawdziwość określeń i porównań pojawiających się w tych utworów przekona do niej kolejnych czytelników. Jest to lektura idealna zarówno dla najmłodszych, jak i nieco starszych fanów literatury, ale też i magicznego uczucia zwanego miłością.

Ocena: 5/6
Zbiór przeczytałam dzięki Wydawnictwu Wilga.

sobota, 26 listopada 2011

Książka #52. Przyjaciele Jezusa, aut. Agnieszka Kosecka



Gatunek: wiersze
Wydawca: WAM
Rok wydania: 2011
Ilustracje i opracowanie graficzne: Anna Gryglas
Redakcja: Anna Piecuch
ISBN 978-83-7505-813-0
Ilość stron: 12
Format: 190x190 mm


     O Jezusie nauczają nas już o maleńkości, a sami, choć nieświadomi, przekonujemy się o mocy naszej wiary chrześcijańskiej już w chwili Chrztu Świętego. Każdy rodzic stara się, aby wychować swoje dziecko w wierze chrześcijańskiej. Chodzimy do szkół, gdzie odbywają się katechezy, a także do kościoła, w którym także uczą nas o Jezusie. Agnieszka Kosecka, dla najmłodszych czytelników, stworzyła przepiękne rymowanki przepełnione wiarą i umieściła je w maleńkim tomiku „Przyjaciele Jezusa”.

     W tej małej książeczce młody czytelnik odnajdzie zaledwie siedem wierszy. Jednakże każdy z nich przepełniony jest miłością Boga i każdy z nich naucza o prawdach naszej wiary. „Otwórz oczy”uzmysławia nam, że wszystko co nas otacza stworzone zostało przez jedynego Pana Boga. Jednocześnie daje nam sygnał, że jest to od niego niezwykły dar, który powinniśmy doceniać każdego dnia. Dzięki temu w młodym człowieku zaszczepiamy myśl, aby nie działał destruktywnie. Z kolei „Łaski” nawołuje do rozmowy z Bogiem, z Jezusem, kiedy jest nam źle, gdyż wówczas ukoi on nasze dusze. Najbardziej sugestywny jest chyba wiersz „Podarunek”.Gdyż w nim autorka dobitnie przemawia do czytelnika, że skoro Bóg dał nam nogi to powinniśmy wykorzystywać je nie tylko do zabaw, ale też popędzić na nich do kościoła na spotkanie z Jezusem. Skoro Bóg dał nam ręce to także do pomocy innym, a także do modlitwy do Boga. Króciutki „Pasterz” zawiera w sobie całą prawdę o Jezusie, który jest pasterzem wszystkich ludzi na Ziemi będących jego owieczkami. Autorka nie zapomina także nauczać o tym, aby dziękować Bogu za wszystko co mamy, za zdrowie i za miłość do najbliższych, a to wszystko w „Dziękujmy Panu Bogu”. Ponadto uzmysławia czytelnikowi, że Bóg kocha nas wszystkich, nie tylko dorosłych, ale także i dzieci. Dlatego też „Jezus kocha dzieci” może być znaczące dla najmłodszych czytelników, gdyż naucza ich miłości. Tak samo zresztą jest w przypadku wiersza „Anioł Stróż”, gdzie z kolei autorka stara się przekazać, że nigdy nie jesteśmy sami. Wszystkie te wiersze mają nie tylko przekaz dosłowny, ale również metaforyczny. Najważniejsze czego dzieci dowiadują się z nich to przede wszystkim szacunek dla ludzi i naszego otoczenia, gdyż wszystko jest dziełem Boga, no i oczywiście miłości.
    Książeczka wydana przez WAM przedstawia same prawdy związane z wiarą chrześcijańską, próbując zainteresować najmłodszych czytelników. Dla rodziców stworzono dużą czcionkę, która ułatwi im czytanie, natomiast dla najmłodszych wspaniałe ilustracje przygotowane przez Annę Gryglas. Do każdego z wierszy przyporządkowany jest przynajmniej jeden rysunek, oprócz tych sytuacji, kiedy wierszyk przedstawiony zostaje na 3 stronach. W idealny sposób obrazują sens każdej rymowanki zapisanej przez Agnieszkę Kosecką. Jej rymy z kolei są mniej bądź bardziej dokładne, zazwyczaj naprzemienne, choć zdarzają się także rymy niedokładne, jak w przypadku wiersza „Dziękujmy Panu Bogu”. Nie mniej, rymy te, od razu wywołują uśmiech na twarzy każdego czytelnika, nawet tego dorosłego.
       „Przyjaciele Jezusa” to książeczka pełna niesamowitych uczuć. Prawdy, które prezentuje, a które zna każdy człowiek przedstawione jest w sposób barwny i przede wszystkim swobodny. Każdy wiersz spisany przez Kosecką jest wyjątkowy, bo choć każdy jest inny to jednak sens ma podobny. Prezentuje wszystko to co powinno wiedzieć dziecko, dając my tym samym pewną naukę na przyszłość. Każda dobrze przedstawiona treść może zaowocować w dalszych latach. Dziecko wychowane w wierze chrześcijańskiej, zgodnie z zasadami wiary, może kochać bardziej, szanować i cieszyć się chwilą, a wydaje się, że wiersze Agnieszki Koseckiej mogą mieć na to znaczący wpływ. 

Ocena: 6/6

Wiersze miałam okazję przeczytać i zrecenzować dzięki uprzejmości Wydawnictwa WAM i portalu Sztukater, który mi je udostępnił.



sobota, 29 października 2011

Książka #42. Wiersze i wierszyki dla najmłodszych, aut. Julian Tuwim



Gatunek: wiersze
Wydawca: Wilga
Rok wydania: 2011
Ilustracje i projekt okładki: Marianna Jagoda-Mioduszewska
ISBN 978-83-259-0234-6
Ilość stron: 32
Format: 220x220 mm


    Julian Tuwim to drugi obok Jana Brzechwy poeta piszący wiersze także dla najmłodszych. Twórczość tego Skamandryty to już klasyka, po wielokroć powtarzana przez dorosłych, chcących oswoić z jego twórczością swoich milusińskich. Po dziś dzień jego dziedzictwo tworzysz nam niemalże na każdym kroku, a to wszystko dzięki Fundacji im. Juliana Tuwima i Ireny Tuwim założonej przez ich córkę w 2006 roku, która to ma wyłączne prawo do dysponowania ich tekstami. Na rynku wciąż pojawiają się liczne wydania jego dzieł w odświeżonej formie. Do jednych z takich wydań należy książka „Wiersze i wierszyki dla najmłodszych”, które ukazało się w 2011 roku nakładem Wydawnictwa Wilga.
    Wśród literackiego dorobku dla najmłodszych Juliana Tuwima znajdują się takie znane utwory jak „Lokomotywa”, czy też „Rzepka”. Jednakże to nie one stanowią podstawę tomika „Wiersze i wierszyki dla najmłodszych” Juliana Tuwima. W książce znajdą się takie rozpoznawalne wiersze jak „Bambo”- o afrykańskim chłopcu, „Okulary”- o gapowatym Panu Hilary, czy też „Abecadło”- o straszliwych skutkach upadku z pieca. Ponadto pojawią się tutaj także teksty „Trudny rachunek” o podróżach kaczuszek, a także „Rzeczka” o rzeczce i jej żyjątkach.

    Klasyka literatury dziecięcej ma to do siebie, że trafia nie tylko do najmłodszych czytelników, ale także i do dorosłych, którym kiedyś także ich rodzice czytali owe rymowane wierszyki. Nic więc dziwnego, że niektóre teksty przeszły do codziennego użytku i przyrównują niektóre codzienne zachowania do tych z wierszy. Idealnym przykładem jest tutaj osoba Pana Hilarego, którym nazywa się osoby szukające czegoś co mają pod nosem. Do tego samego worka można by wrzucić historię murzynka Bambo, którego imieniem nazywa się pobrudzone do granic możliwości dzieciaki. „Abecadło” stanowi teraz idealne pytania do różnego rodzaju teleturniejów, w których pytają graczy o to, w jaki sposób ucierpiała wybrana literka po upadku z piecyka. Niektóre z wierszy niosą za sobą głębsze przesłania, chociażby „Wszyscy dla wszystkich”, w którym to porusza się kwestie dobra ogólnego, gdzie jeden przyczynia się do sukcesu drugiego, i tak dalej. Większość porusza zwyczajne sytuacje, niekiedy nawet pokręcone, jak chociażby „Dwa Michały”, inne z kolei bawią z powodu głupkowatości bohaterów, jak „Idzie Grześ”. Nie mniej wszystkie są bardzo ciekawe, wszystkie coś obrazują i wszystkie wywołują ciepło, kiedy po wielu latach można do nich powrócić. Bawią, ale też i uczą.
    Julian Tuwim bardzo dobrze znał się na rymowankach. Stosuje tutaj zwyczajną budowę rymu parzystego, czy też niedokładnego. Bawi się językiem i dzięki temu jego rymy są zabawne i ciekawe, a jednocześnie tworzą spójną całość. W sposób interesujący potrafi przedstawić zwyczajne rzeczy, zwyczajne zwierzęta, zwyczajne życiowe prawdy. Wprowadza do swoich wierszy nie tylko bohaterów ludzkich, ale też zwierzęta, czy warzywa, które idealnie nadają się do zaprezentowania niektórych cech.
    Podobnie jak w przypadku „Wierszy i wierszyków dla najmłodszych”z tekstami Jana Brzechwy, tak też przy „Wierszach i wierszykach dla najmłodszych” Juliana Tuwima, uwspółcześnioną wersję wydało Wydawnictwo Wilga. Zakupiło prawa z Fundacji im. Juliana Tuwima i Ireny Tuwim i dzięki temu w 2011 roku mógł ukazać się kolejny tomik z wierszami Tuwima. Ilustracjami i oprawą ponownie zajęła się Marianna Jagoda-Mioduszewska, której prace idealnie pasują do ogólnego przesłania książki. Ma być zabawnie, ma być kolorowo i sympatyczne, a więc te właśnie odczucia oddają jej ilustracje. Bardzo dobrze obrazują, w humorystyczny niekiedy sposób, treść każdego z wierszyka. Natomiast Wydawnictwo starało się, aby treść wierszy była też odpowiednio dopasowana do układu ilustracji Jagody-Mioduszewskiej, co zauważyć można przy „Rzeczce” lub „Kotku”. Dzięki temu książka staje się przyjaźniejsza dla młodego czytelnika i sprawia, że z przyjemnością chce się po nią sięgnąć.
    Pomimo tego, że cenię sobie zarówno Jana Brzechwę, jak i Juliana Tuwima, to jednakże bardziej przepadam za twórczością tego pierwszego. Nie mniej historie i bohaterowie wykreowani przez Tuwima także przeszły do kanonu naszej literackiej historii i znajdują się wśród jego dzieł naprawdę wyjątkowe pozycje. Szkoda, że w tomiku „Wiersze i wierszyki dla najmłodszych” z tekstami Tuwima zabrakło mojej ulubionej „Lokomotywy”, jednakże wszystko to wynagradzają wiersze „Okulary” oraz „Bambo”. Pełne humoru i mądrości wiersze i wierszyki uprzyjemniają literacką podróż najmłodszym, ale też i dorosłym czytelnikom. Czasami z prawdziwą przyjemnością cofamy się pamięcią do naszego dzieciństwa, a podróż z wierszami Tuwima jest o wiele sympatyczniejsza i barwniejsza. Z pewnością każdy powinien mieć podobny tomik u siebie na półce, który powinien zasiąść tuż obok tomiku Jana Brzechwy. 

Ocena: 6/6

Za możliwość przeczytania tomiku wierszy Tuwima dziękuję Wydawnictwu Wilga, a także portalowi Sztukater za jego udostępnienie. 



czwartek, 27 października 2011

Książka #41. Wiersze i wierszyki dla najmłodszych, aut. Jan Brzechwa


Gatunek: wiersze

Wydawca: Wilga
Rok wydania: 2011
Ilustracje i projekt okładki: Marianna Jagoda-Mioduszewska
ISBN 978-83-259-0038-0
Ilość stron: 32
Format: 220x220 mm






     Nie ma w Polsce osoby, która nie znałaby przynajmniej jednego wierszyka spisanego przez Jana Brzechwę. Nie ma w Polsce osoby, która nie wiedziałaby kim jest Jan Brzechwa. Nie ma w Polsce osoby, która nie by ich nie kochała i nie pamiętała części z nich nawet będąc już dorosłym. Jan Brzechwa i jego wiersze przeszły już do kanonu literatury polskiej, literatury dziecięcej. Do dziś dzień literaci i Wydawnictwa nie poprzestają w działaniach, aby odświeżać nowym pokoleniom dzieła tego wspaniałego poety żydowskiego pochodzenia, autora wielu wspaniałych wierszy, a także kultowego Pana Kleksa.
     W tomiku wierszy dla najmłodszych czytelników „Wiersze i wierszyki dla najmłodszych” Spadkobiercy Jana Brzechwy gromadzą szesnaście najpopularniejszych i najsympatyczniejszych wierszy, które kiedykolwiek zostały wydane przez owego pisarza. Wśród nich znajdą się między innymi: „Żuk”, w którym to uroczy żuczek chce pojąć za żonę biedroneczkę, „Pomidor” przedrzeźniający swoją ogrodniczkę, „Entliczek-pętliczek” o bardzo grymaśnym robaczku z zielonym kubraczku, a także „Ślimak”, którego żona zmusza do pokazania swoich różków, aby mógł dostać sera na pierożki, czy też „Jak rozmawiać trzeba z psem” o radosnych zabawach z psem. Wśród tych znanych wierszyków odnajdziemy także te, które dla niektórych nie są znane aż tak bardzo. Przykładem może być tutaj „Szpak”, który bardzo lubił się powtarzać, czy też „Ciotka Danuta” ze swoimi drutami. 
     Wierszyki spisane przez Jana Brzechwę to ponadczasowe dziedzictwo kulturowe naszego kraju. Jest to zdecydowana chluba narodu, która podoba się każdemu. Cóż takiego mają w sobie te wiersze? Nie ma w nich może zdecydowanego przekazu, ale nie należy zapominać, że mają trafiać do najmłodszych czytelników, bo to właśnie z myślą o nich pisał Brzechwa. Dlatego też w dużej mierze prezentują one życiowe prawdy, które prezentowane są najczęściej przez zwierzęta, czy też warzywa. Niekiedy negują niewłaściwe zachowania, jak w przypadku „Kwoki”, uczącej dobrych manier, czy też „Pomidora”- wychodzącego naprzeciw przedrzeźnianiu innych. Inne natomiast pomagają dzieciom zapoznać się ze zwierzętami, czego przykładem może być chociażby „Żółw” - prezentujący jego budowę i zachowanie. Niektóre uczą zachowań przyjaznych oraz miłości, jak chociażby „Jak rozmawiać trzeba z psem”, a niektóre są całkowicie bezsensowne - „Ciotka Danuta”. Nie mniej większość z nich przeszła do historii. Do dziś dzień rodzice niektórych dzieci posługują się tekstami, którymi uraczył ich Jan Brzechwa.
     Sukces wierszy Jana Brzechwy w dużej mierze tkwi w rymach, które tworzy. Nic dziwnego, że te rymowanki z łatwością wpadają w pamięć, a że telewizja dla najmłodszych, bajki i wiersze współczesne nie dają o nich zapomnieć, pozostają w nas na bardzo długi czas. Brzechwa tworzy wspaniałe rymy, ale co lepsze- tworzy nimi piękne historie. Pełne ciepła i humoru, ironiczne, ale też i pełne mądrości. Czyta się je płynnie, wywołując bardzo ciepłe uczucia.
     „Wiersze i wierszyki dla najmłodszych” to kolejny tomik wierszy wydany przez Wydawnictwo Wilga. Aby zahipnotyzować najmłodszego czytelnika postanowili zatrudnić do zilustrowania książki Mariannę Jagodę-Mioduszewską, która z nieskrywaną przyjemnością tworzy ilustracje dla dzieci. Jest bardzo wszechstronna, dlatego też bez problemu upozorowała rysunki, które mogłyby narysować dzieci. Każdy z wierszyków obrazuje swoją ilustracją, a przy niej znajduje się ów wierszyk. Sytuacje z wierszyków obrazuje bardzo dobitnie, czasami może aż nazbyt, ale ma to też swój urok. Ilustracje są bardzo kolorowe, a postacie przez nią stworzone wzbudzają sympatię, gdyż wszystkie są uśmiechnięte. To ma bardzo pozytywny wpływ na czytelnika, a przecież o to właśnie chodzi.
     Jan Brzechwa na zawsze pozostanie jednym z moich ulubionych twórców wierszy dla dzieci. Po tak wielu latach wciąż pamiętam niektóre fragmenty jego tekstów. Dlatego też możliwość przeczytania książki „Wiersze i wierszyki dla najmłodszych” było dla mnie niezwykłym przeżyciem i wierzę, że to samo przeżywają rodzice, którzy przybliżają te przekazywane z pokolenia na pokolenia linijki tekstów Brzechwy swoim dzieciom. Przyjemność z ich czytania czerpią nie tylko młodsi czytelnicy, ale także i rodzice, którzy mogą ponownie zatopić się w ten brzechwowy świat, powracając do wspomnień kiedy i oni pierwszy raz usłyszeli te barwne rymowanki. Nie ulega wątpliwości, że tomiki wierszy Jana Brzechwy powinny znaleźć się w biblioteczce każdego Polaka, a barwne i trwałe wydanie przygotowane przez Wydawnictwo Wilga jest idealnym kandydatem na to właśnie miejsce. 


Ocena: 6/6


Książkę miałam uprzejmość przeczytać i zrecenzować dzięki Wydawnictwu Wilga oraz portalowi Sztukater, który mi ją udostępnił. 

sobota, 22 października 2011

Książka #40. Duszki, stworki i potworki, aut. Dorota Gellner


Gatunek: wiersze
Wydawca: Wilga
Rok wydania: 2011
Ilustracje i opracowanie graficzne: Maciej Szymanowicz
Redakcja: Iwona Krynicka
ISBN 978-83-7375-941-1
Ilość stron: 32
Format: 170x240 mm


     Miłość do książek można zaszczepić w człowieku już od jego najmłodszych lat. Dzięki różnego rodzaju bajkom, które czytują im rodzice maluszki z przyjemnością zatapiają się w magiczny świat literatury. Kiedyś młodych fascynowały bajki Jana Brzechwy, czy Juliana Tuwima, ale w dzisiejszych czasach, oprócz znanych klasyków bajek dla dzieci, pojawiają się także nowi twórcy, tacy jak Dorota Gellner. Kobieta ta od dłuższego czasu tworzy dla dzieci i to nie tylko wierszyki, czy opowiadania, ale jest także autorką niektórych, do dziś śpiewanych i kochanych, piosenek. Wydawnictwo Wilga przy okazji swojej Złotej Serii wydało książkę z jej tekstami o tytule „Duszki, stworki i potworki”.
     Podczas, gdy twórcy bajek, wierszy i wierszyków dla dzieci skupiają się na bardzo przyjemnych, z pozoru, tematach, takich jak chociażby księżniczki, zwierzaczki, warzywa, i tego typu rzeczy, Dorota Gellner postanawia iść w inną stronę. W książce „Duszki, stworki i potworki”prezentuje swoje teksty dotyczące istot, które powszechnie powinny budzić strach w czytelniku. To właśnie duchy, jak i potwory są podstawą dla mistrzów kina grozy, czy też powieści z tego samego gatunku. Jednakże ze względu na docelową grupę Gellner postanowiła trochę oswoić te przerażające istoty i sprawić, żeby małe dzieci przestały się ich bać. Jak się okazuje, tematem do tworzenia może być każda najmniejsza postać. W swojej książce Dorota Gellner pisze o duszkach, o rozmaitych potworkach, takich jak Zapachowy Potworek, czy też Kolorowy Potwór. Młody czytelnik poznaje też kilka straszydeł, przykładowo Czupiradło i wielu innych bohaterów napisanych przez nią wierszyków. Każdy z nich opowiada o zupełnie innej postaci i jej poczynaniach.

     Autorka tworzy magiczny świat stworzeń, które pomimo swojej natury nie koniecznie muszą być złe. Dzięki zdrobnieniom sprawia, że stają się od razu przyjazne dla czytelnika, a wskazuje na to już sam tytuł „Duszki, stworki i potworki”. Dorota Gellner ma niesamowity talent do tworzenia rymowanek. Jej wierszyki są nie tylko przyjemne, ale tez i zabawne. Nie straszą czytelnika, a wręcz przeciwnie- wywołują sympatię. Małe dzieciaczki z pewnością będą miał nie lada zabawę słuchając, bądź poczytają o wyczynach uroczych stworzeń.
     Oczywiste jest to, że wierszyki stanowią jeden z najmocniejszych elementów książki, jednakże nie należy zapominać, że atrybutem, który zachęci młodego czytelnika, czy też słuchacza do owej lektury są w dużej mierze ilustracje i ich kolorystyka. Już po okładce nie trudno jest nie zauważyć, że lektura ta będzie nie tylko przyjemna dla ucha, ale też i dla oka. Wspaniałe rysunki autorstwa Macieja Szymanowicza z każdą stroną wzbudzają coraz większą fascynację. Człowiek ten ma najwyraźniej bogatą wyobraźnię, a każdy bohater przez niego stworzony jest inny. Każdy z duszków, stworków i potworku dopracowany jest w najmniejszym szczególe. Każdy ruch został przemyślany, a także dobór kolorów. Nie ma się co dziwić, że rysunki te wywołują przyjemne uczucia u czytelników, a niekiedy nawet uśmiech na twarzy. Przez to staja się przyjazne, a niektórzy pośmieliby się nawet stwierdzić, że i urocze.
     Wydawnictwo Wilga jest idealną firmą do tego, aby promować podobną literaturę. W swoim szerokim asortymencie bajek, wierszyków, ale też i powieści dla najmłodszych posiadają prawdziwe skarby, do których z pewnością zaliczyć można „Duszki, stworki i potworki”, która to książka ukazała się w 2011 roku. Wspaniałe opracowanie graficzne, a także stylistyczne. Duża czcionka tekstów, które z pewnością zachęci czytelników do lektury, a także pełne życia i kolorów rysunki, które umilają czas. Wszystko to razem powoduje, że obok tej pozycji żaden maluch nie przejdzie obojętnie.
     Czasami żałuję, że gdy ja byłam mała to nie było takiego dostępu do literatury. Nie dysponowałam książkami typu „Duszki, stworki i potworki” i nikt mi ich nie czytał. Od zawsze uważano, że potwory i duchy, a także opowieści o nich zarezerwowane są tylko dla dorosłych, ale to także szczęśliwie uległo zmianie. Dorota Gellner udowadnia, że istoty te mogą być też przyjazne, wszystko zależy tylko od sposobu ich prezentacji. Książka zawiera w sobie przepiękne wierszyki, które bawią, ale też ubarwiają życie czytelnika. Jest tu też całe mnóstwo zjawiskowych rysunków, od których trudno oderwać oczy. Pozycję taką jak ta, na swojej półce powinno posiadać każde dziecko, gdyż może się to okazać być dla nich idealną formą rozrywki czytelniczej. 
Ocena: 6/6

Książkę miałam okazję przeczytać dzięki uprzejmości Wydawnictwa Wilga i portalowi Sztukater, który mi ją udostępnił.