NOWOŚCI
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nick Cassavetes. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nick Cassavetes. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 21 kwietnia 2015

SZORTy #15: Inna kobieta, Sąsiedzi, Straszny film 5

Oryginalny tytuł: The Other Woman | Reżyseria: Nick Cassavetes | Scenariusz: Melissa Stack | Obsada: Cameron Diaz, Leslie Mann, Kate Upton, Nicolaj Coster-Waldau, Don Johnson, Taylor Kinney, Nicki Minaj | Kraj: USA | Gatunek: Komedia

Premiera: 01 kwietnia 2014 (Świat) 25 kwietnia 2014 (Polska)
Ocena: 4/10

wtorek, 28 lutego 2012

910. Pamiętnik, reż. Nick Cassavetes

Oryginalny tytuł: The Notebook
Reżyseria: Nick Cassavetes
Scenariusz: Jan Sardi, Jeremy Leven
Na podstawie: powieści Nicholasa Sparksa
Kraj: USA
Gatunek: Melodramat
Obsada: Rachel McAdams, Ryan Gosling, Gena Rowlands, James Garner, Joan Allen, David Thornton, James Marsden, Sam Shepard, Kevin Connolly


Data wydania DVD: 20 stycznia 2012 (wznowienie w serii Zakochane Kino)
Dystrybucja: Galapagos
Wersja wydania: 1-płytowa
Dodatki: zwiastuny filmowe, komentarze, sceny dodatkowe Komentarz pisarza Nicholasa Sparksa; Jak w rodzinie: Nick Cassavetes; Nicholas Sparks: Prosta, doskonale opowiedziana historia; Południowe plenery: gdzie kręcono Pamiętnik; Casting.

    Powieści Nicholasa Sparksa są jednymi z najchętniej ekranizowanych przez współczesnych reżyserów. Wszystko zaczęło się od „Listu w butelce”, który zdobył rzeszę fanów nie tylko literackich, ale i filmowych. Moja przygoda z twórczością Sparksa zaczęła się w liceum, kiedy najpierw obejrzałam film „Szkoła uczuć” a następnie przeczytałam książkę, którą odnalazłam w małej księgarence w Krakowie podczas wycieczki szkolnej. Od tamtej pory zakochałam się w historiach miłosnych tworzonych przez Sparksa. Kiedy na studiach koleżanka pożyczyła mi „Pamiętnik” książkę przeczytałam na jednym wdechu. Gdy pojawił się film reżyserii Nicka Cassavetesa, stwierdziłam, że muszę go obejrzeć. Minęło osiem lat od tamtej chwili, a ja powracam do tej historii dzięki firmie Galapagos.
    W domu starców pewien wiekowy mężczyzna (James Garner) każdego dnia czytuje swojej przyjaciółce (Gena Rowlands) kilka stron tajemniczej książki. Dzięki niej powracają wspomnieniami do lat 40tych i przepięknego uczucia, które pewnego lata połączyło bogatą dziewczynę z miasta- Allie (Rachel McAdams), i zwykłego biednego chłopca ze wsi- Noah (Ryan Gosling). Gdy lato się skończyło tych dwoje zostało rozdzielonych, wydaje się, że na zawsze. Po siedmiu latach od tego wakacyjnego romansu, Allie jest narzeczoną mężczyzny dobrego domu- (James Marsden), który świata poza nią nie widzi. Podczas przymierzania sukni ślubnej kobieta dostrzega w gazecie zdjęcie jej pierwszego ukochanego, który specjalnie dla niej wyremontował stary dom. Allie powraca w okolice, aby zamknąć ten etap swojego życia. Niespodziewanie wraz z przyjazdem powracają także namiętności tłumione przez lata.

wtorek, 14 grudnia 2010

716. Bez mojej zgody, reż. Nick Cassavetes

Oryginalny tytuł: My Sister's Keeper
Reżyseria: Nick Cassavetes  
Scenariusz: Nick Cassavetes, Jeremy Leven  
Zdjęcia: Caleb Deschanel  
Muzyka: Aaron Zigman 
Na podstawie: powieści Jodi Picoult  
Kraj: USA  
Gatunek: Dramat  
Premiera światowa: 26 czerwca 2009  
Premiera polska: 21 sierpnia 2009  
Obsada: Cameron Diaz, Abigail Breslin, Sofia Vassilieva, Jason Patrick, Evan Ellingson, Alec Baldwin, Thomas Dekker, Joan Cusack 

    „Bez mojej zgody” to już trzecia zekranizowana powieść autorstwa Jodi Picoult. Reżyserem filmu został Nick Cassavetes, który już kilkakrotnie udowodnił, że potrafi łapać za serce widza, między innymi takimi produkcjami jak „John Q” oraz „Pamiętnik”. Teraz przyszedł czas na kolejny taki film, który opowiada o dramacie amerykańskiej rodziny spowodowanym nieuleczalnie chorym dzieckiem.  
    Sara (Cameron Diaz) i Brian Fitzgerald (Jason Patrick) są szczęśliwy małżeństwem z dwójką wspaniałych dzieci- Kate i Jessie`m (Sofia Vassilieva, Evan Ellingson). Niestety, pewnego dnia dowiadują się, że Kate jest chora na białaczkę i nikt z rodziny nie może im pomóc. Dlatego właśnie, za namową doktora prowadzącego, godzą się na zapłodnienie In vitro. W jego wyniku rodzi się Anna (Abigail Breslin), która już od noworodka robi za dawcę dla podtrzymania życia swojej siostrze. Jednakże kiedy Anna kończy 11 lat mówi dość. Udaje się do znanego prawnika – Campbella Alexandra (Alec Baldwin), i prosi go o pomoc w uzyskaniu prawomocnego pozwolenia na decydowanie o swoim własnym ciele. Kiedy Sara otrzymuje pozew wpada we wściekłość, nie rozumiejąc zachowania swojej córki. Jednakże nikt z rodziny nie zdaje sobie sprawy z prawdziwych powodów jakie kierują Anną.
    Ludzie, którzy uwielbiają oglądać filmy o podobnych dramatach czekali z utęsknieniem na tą produkcję. Ja nie znoszę takich produkcji, nie znoszę patrzeć na cierpienie innych i dlatego właśnie je oglądam, aby ponownie poczuć, że jednak nie jestem zimna jak głaz. Dlatego właśnie sięgnęłam po „Bez mojej zgody”. Spodziewałam się niezwykle wstrząsającego filmu i ku mojemu zaskoczeniu nie zawiodłam się. Pomimo tego, że płakałam przez cały film uważam, że jest to jeden z lepszych dramatów jaki mógł powstać ostatnimi czasy.
    Czytając informacje zamieszczone na Internecie dowiaduję się, że książka kończy się zupełnie inaczej niż film. Na szczęście scenarzyści zmienili zakończenie powieści, bo pierwszego zakończenia na pewno bym nie zniosła. Dla mnie ten film to jazda bez trzymanki po ludzkich emocjach. Zresztą domyślam się, że takie było główne zadanie tego filmu. Z pewnością wzbudza kontrowersje, gdyż wymusza na widzu postawienie się w podobnej sytuacji i opowiedzenie się po jednej ze stron. Za kim należałoby się postawić: za młodą dziewczynką, która pomimo wielkiej miłości do córki chce móc sama decydować o swoim ciele, czy za zrozpaczoną matką, która za wszelką cenę chce ratować życie córki? Jak dla mnie problem rozpoczął się już na samym początku kiedy to Sarah i Brian zdecydowali się na rozwiązanie problemów zdrowotnych córki poprzez stworzenie dziecka, które mogłoby być dawcą. Dla mnie rozwiązanie absurdalne, ale z drugiej strony czy nie każdy posunąłby się do czegoś takiego, gdyby miało mu to uratować dziecko?
    Historia jest niesamowicie poruszająca, gdyż nie opierała się ona o sam pozew sądowy, ale... niespodziewanie pokazane zostało nam nie tylko życie Kate, ale i spojrzenie na dramat z różnych stron: ze strony ojca, brata, siostry, czy samej Kate. Dlatego też ciekawym zastosowaniem było zmienianie co jakiś czas narratora. Bez względu jednak z czyjego punktu widzenia oglądaliśmy spojrzeliśmy na tą historię wciąż była ona tak samo chwytająca za serce. Podobało mi się to jak twórcy zagrali widzowi na emocjach. Ja osobiście płakałam przez większą część filmu, a rzadko mi się to zdarza. Momentami sama nie wiedziałam dlaczego płaczę. Płakałam wtedy, gdy Kate poznała Taylora i wtedy gdy go straciła. Płakałam kiedy Kate wymiotowała krwią , a także wtedy kiedy jej rodzeństwo musiało na to patrzeć. Płakałam właściwie co chwilę, a wszystko to sprowadzało się do tego dziwnego uczucia i odpowiedzenia sobie na pytanie: jak ja bym postąpiła na jej miejscu?
    Właściwie nie ma tutaj osoby, która pogrążyłaby się w tym filmie. Każdy dał z siebie wszystko. Każdy pokazał się z różnych stron. Jednakże największym zaskoczeniem dla mnie była rola Aleca Baldwina. Nie przepadam za nim, zresztą za żadnym z Baldwinów nie przepadam, ale w tym filmie Alec dokonał czegoś, co po prostu mnie poruszyło. Z drugiej zaś strony postać Sarah grana przez Cameron Diaz wzbudzała we mnie silne uczucia nienawiści. Dziwiłam się, ale z drugiej strony doskonale rozumiałam zachowanie jej bohaterki, poza małymi wyjątkowymi. Diaz zagrała przekonująco i z uczuciem. Młode gwiazdy także zagrały bardzo profesjonalnie. Abigail Breslin ponownie mnie zaskoczyła. Nie wiem jak ona to robi, że tak profesjonalnie podchodzi do swoich ról. Pomimo tego, że ma jedynie 14 lat pokazała, że nie trzeba być dorosłym, aby zagrać dojrzale i przekonaniem. Osobiście nigdy nie spotkałam się w żadnym filmie z Sofią Vassilievą, która zagrała umierającą Kate. Początkowo jej postać zagrać miała Dakota Fanning, ale może i dobrze się stało, że odrzuciła rolę. Sofia była niesamowita. Pokazała siłę, a także i odwagę bohaterki, o którą toczył się cały ten spór. Jest jeszcze młoda, ale liczę na to, że daleko zajdzie w swojej karierze. W filmie głównym aktorom towarzyszyli także Evan Ellingson jako Jessie, Jason Patric jako Brian, Thomas Dekker jako Taylor, no i Joan Cusack jako sędzia De Salvo. Każdy z nich wpłynął na ten film i to właśnie dzięki tej obsadzie film jest tak dramatyczny.
    Przygotowując się do seansu z filmem „Bez mojej zgody” nie zapomnijcie zabrać ze sobą chusteczek, którymi będziecie wycierać łzy. Pamiętajcie też, że jeżeli nie będziecie ich potrzebować to oznacza, że jesteście bezduszni (a może jednak?), w końcu każdy inaczej pokazuje swoje uczucia. Film ten skłoni Was do refleksji nad swoim życiem, a także nad życiem Waszych bliskich, ponieważ każdy kiedyś zadał, albo zada sobie pytanie „co by było gdyby...”, co by było gdyby to ode mnie i mojej decyzji zależałoby życie osoby, którą kocham.

środa, 24 listopada 2010

122. John Q, reż. Nick Cassavetes

Reżyseria: Nick Cassavetes
Scenariusz: James Kearns
Zdjęcia: Rogier Stoffers
Muzyka: Aaron Zigman
Kraj: USA
Gatunek: Dramat, Thriller
Premiera światowa: 15 lutego 2002
Premiera polska: 24 maja 2002
Obsada: Denzel Washington, Kimberly Elise, Daniel E. Smith, Robert Duvall, Ray Liotta, Anne Heche, James Wood, Larrisa Laskin, Shawn Hatosy, Ethan Suplee, Heather Wahlquist, Martha Chaves, Dina Spybey, Eddie Griffin

    John Quincy Archibald jest człowiekiem, który ledwo wyrabia na comiesięczną spłatę rachunków. Pewnego dnia John idzie na rozmowę o drugą pracę. Okazuje się, że ma zbyt wysokie kwalifikacje i zostaje odprawiony z kwitkiem. Podczas jednego z meczów baseballa, w którym gra jego syn Mike, dochodzi do wypadku. Mike pada na ziemię. John wraz ze swoją żoną Denise zawożą go do szpitala. Okazuje się, że ich syn jest bardzo chory, jego serce jest trzy razy większe od serca zdrowego dziecka przez co za szybko się męczy. Konieczna jest transplantacja serca. Niestety samo umieszczenia Mike`a na liście biorców jest bardzo kosztowne, a ubezpieczenie Johna tego nie pokryje. Dlatego też John robi wszystko, aby zdobyć pieniądze. Niestety jego starania idą na marne, bo szpital chce wypisać chorego chłopca do domu. John podejmuje dramatyczną decyzję, postanowił pójść do szpitala i wziąć zakładników. Wypuści ich, gdy tylko będzie miał pewność, że jego syn dostanie nowe serce.
    W końcu zdobyłam ten film dla siebie. W ciągu dwóch dni obejrzałam go dwa razy.
    Na początku mamy coś zupełnie wyjęte z kontekstu. Młoda kobieta ginie w wypadku samochodowym. Później jednak okazuje się, że może mieć to zdarzenie głębszy sens.
    Film jest bardzo ciekawy. Pomysł jest po prostu świetny, aż dziwne, że nie jest oparty na jakiejś książce. Pokazuje on dramatyczną walkę o życie syna, że rodzic pod wpływem emocji jest w stanie zrobić wszystko dla dobra swojego dziecka, dosłownie wszystko... nawet odda swoje życie.
    Film wzrusza mnie za każdym razem. Odwaga jaką posiada John Q jest po prostu poruszająca. Łzy, ból i strach związany z umierającym dzieckiem, naprawdę łapie za serce. Na dodatek są sceny w filmie pełne napięcia, sceny, w których zmieniłam pozycje z leżącej na siedzącą. Po prostu jednocześnie płakałam i serce biło mi jak oszalałe.    Moimi ulubionymi scenami są:
scena, w której Mike upada na ziemię i rodzice zabierają go do szpitala, moment, w której przeprowadzana jest akcja zdjęcia Johna oraz.. jedna z moich najulubieńszych... moment, w którym John próbuje odebrać sobie życie dla syna. Nie chcę zdradzać tego jak to się wszystko kończy dlatego też nie rozwinę tej sceny :P
Ciekawe czy u nas w Polsce też kiedyś będzie płatna służba zdrowia. Dlatego właśnie lekarze za granicą są tacy bogaci, nie to co Polacy. Ale jaki w tym sens? Problem przedstawiony w tym filmie po prostu zbił mnie z nóg. Nie masz ubezpieczenia, żeby pokryło operację to masz patrzeć jak umiera Twoje dziecko? No po prostu jestem w szoku. Chyba też bym postąpiła tak jak John, no ewentualnie napadłabym na bank.
    Film kończy tak jak powinien się kończyć, sądem. Mnie osobiście już chyba by zwisało to co się ze mną stanie :P no ale dobra już zamilknę, bo powiem co i jak :)
    Obsada filmu po prostu rewelacyjna. Mój kochany Denzel zagrał po prostu świetnie tak samo zresztą jak Kimberly. Bardzo przekonywująca i tak, że normalnie doprowadzali mnie do płaczu. Niesamowitą rolą była również rola małego Mike`a. Wspaniały dzieciak :) uroczy. Po raz pierwszy od jakiegoś czasu miałam okazję zobaczyć Liottę. Taki jakiś bardzo agresywny był w tym filmie, ale taka rola najwidoczniej. Anne Heche... cóż za wredna rola, zachowywała się tak jakby w ogóle serca nie miała, jakby w ogóle nie miała sumienia. Ja wiem, że lekarze tak muszą, ale z niej bił taki chłód, taka obojętność. Na szczęście potem się zmienia jej nastawienie i chociaż tyle. Najzabawniejszą postacią w tym całym dramacie był Lester. Zaraźliwy śmiech :) hehe :D
    Ja uwielbiam ten film. Oczywiście wszystkim polecam, w szczególności tym, którzy dla dobra sprawy napadają na szpitale lub jakieś inne miejsca, od których chce się coś wymusić.. pomijając to, że ma się przez całą akcję nienaładowaną broń :)