Reżyseria: Nick Cassavetes
Scenariusz: Nick Cassavetes, Jeremy Leven
Zdjęcia: Caleb Deschanel
Muzyka: Aaron Zigman
Na podstawie: powieści Jodi Picoult
Kraj: USA
Gatunek: Dramat
Premiera światowa: 26 czerwca 2009
Premiera polska: 21 sierpnia 2009
Obsada: Cameron Diaz, Abigail Breslin, Sofia Vassilieva, Jason Patrick, Evan Ellingson, Alec Baldwin, Thomas Dekker, Joan Cusack
Scenariusz: Nick Cassavetes, Jeremy Leven
Zdjęcia: Caleb Deschanel
Muzyka: Aaron Zigman
Na podstawie: powieści Jodi Picoult
Kraj: USA
Gatunek: Dramat
Premiera światowa: 26 czerwca 2009
Premiera polska: 21 sierpnia 2009
Obsada: Cameron Diaz, Abigail Breslin, Sofia Vassilieva, Jason Patrick, Evan Ellingson, Alec Baldwin, Thomas Dekker, Joan Cusack
„Bez mojej zgody” to już trzecia zekranizowana powieść autorstwa Jodi Picoult. Reżyserem filmu został Nick Cassavetes, który już kilkakrotnie udowodnił, że potrafi łapać za serce widza, między innymi takimi produkcjami jak „John Q” oraz „Pamiętnik”. Teraz przyszedł czas na kolejny taki film, który opowiada o dramacie amerykańskiej rodziny spowodowanym nieuleczalnie chorym dzieckiem.

Ludzie, którzy uwielbiają oglądać filmy o podobnych dramatach czekali z utęsknieniem na tą produkcję. Ja nie znoszę takich produkcji, nie znoszę patrzeć na cierpienie innych i dlatego właśnie je oglądam, aby ponownie poczuć, że jednak nie jestem zimna jak głaz. Dlatego właśnie sięgnęłam po „Bez mojej zgody”. Spodziewałam się niezwykle wstrząsającego filmu i ku mojemu zaskoczeniu nie zawiodłam się. Pomimo tego, że płakałam przez cały film uważam, że jest to jeden z lepszych dramatów jaki mógł powstać ostatnimi czasy.

Historia jest niesamowicie poruszająca, gdyż nie opierała się ona o sam pozew sądowy, ale... niespodziewanie pokazane zostało nam nie tylko życie Kate, ale i spojrzenie na dramat z różnych stron: ze strony ojca, brata, siostry, czy samej Kate. Dlatego też ciekawym zastosowaniem było zmienianie co jakiś czas narratora. Bez względu jednak z czyjego punktu widzenia oglądaliśmy spojrzeliśmy na tą historię wciąż była ona tak samo chwytająca za serce. Podobało mi się to jak twórcy zagrali widzowi na emocjach. Ja osobiście płakałam przez większą część filmu, a rzadko mi się to zdarza. Momentami sama nie wiedziałam dlaczego płaczę. Płakałam wtedy, gdy Kate poznała Taylora i wtedy gdy go straciła. Płakałam kiedy Kate wymiotowała krwią , a także wtedy kiedy jej rodzeństwo musiało na to patrzeć. Płakałam właściwie co chwilę, a wszystko to sprowadzało się do tego dziwnego uczucia i odpowiedzenia sobie na pytanie: jak ja bym postąpiła na jej miejscu?

Przygotowując się do seansu z filmem „Bez mojej zgody” nie zapomnijcie zabrać ze sobą chusteczek, którymi będziecie wycierać łzy. Pamiętajcie też, że jeżeli nie będziecie ich potrzebować to oznacza, że jesteście bezduszni (a może jednak?), w końcu każdy inaczej pokazuje swoje uczucia. Film ten skłoni Was do refleksji nad swoim życiem, a także nad życiem Waszych bliskich, ponieważ każdy kiedyś zadał, albo zada sobie pytanie „co by było gdyby...”, co by było gdyby to ode mnie i mojej decyzji zależałoby życie osoby, którą kocham.
Muszę przyznać że film zrobił na mnie odpowiednie wrażenie, bardzo dobry :)
OdpowiedzUsuńAuroraB