
Reżyseria: John Polson, Barry Josephson
Scenariusz: Ari Schlossberg
Zdjęcia: Dariusz Wolski
Muzyka: John Ottman, Christopher Young
Kraj: USA
Gatunek: Thriller
Premiera światowa: 27 stycznia 2005
Premiera polska: 11 marca 2005
Obsada: Robert De Niro, Dakota Fanning, Famke Jensen, Elisabeth Shue, Melissa Leo, Robert John Burke

Film łączy w sobie rasowy film grozy z wstrząsającym dramatem psychologicznym. Można go podzielić w zasadzie na dwie części. W pierwszej z nich toczymy wraz z bohaterami wewnętrzne rozterki po utracie matki i żony. Wraz z nimi cierpimy, a przez to zaczynamy dostrzegać pewne niepokojące sygnały ze strony małej Emily, która przejawia maniakalne zapędy i coraz bardziej oddala się od bliskiego jej otoczenia, w tym od ojca. Tłem dla tego wszystkiego jest prawdziwy horror rozgrywający się w domu, którego podstawą jest postać wymyślonego przyjaciela Charliego, w którym Emily znajduje oparcie. Wtedy właśnie zaczynają dziać się dziwne rzeczy, które przekonują widza do tego, że naprawdę mają do czynienia z istotami nadprzyrodzonymi. Wtedy jednak następuje całkowity zwrot akcji, który szokuje tak bardzo, że trudno jest odnaleźć w pamięci produkcję z podobnie szokującym rozwojem akcji. Pod tym względem film ma niesamowity i niepowtarzalny klimat, w szczególności, że tak naprawdę przez dużą część filmu nie pokazuje się kto jest Charliem. To co widz poczuje to swoiste przerażenie w związku z prawdziwością doznań bohaterów. Będzie nie tylko bał się wraz z nimi, ale wraz z nimi będzie się smucił. Zaskakujące zwroty akcji, genialnie rozpracowane problemy rodzinne, a także inne elementy powodują, że początkowo widz może czuć się zanudzany, jednakże gdy w końcu wciągnie się w opowiadaną historię pochłonie go ona bez reszty.
Nieodzownym elementem mającym ogromny wpływ na wrażenia z oglądanego filmu ma przede wszystkim praca kamery, scenografia oraz podkład dźwiękowy. To dzięki tym elementom udało się idealnie pokazać panujący na ekranie dramat, początkowo jest to ogromne napięcie towarzyszące rozterkom bohaterów, a w ostatniej części filmu potęgującymi uczucie grozy. W tym celu do filmu zaangażowano amerykańskiego operatora polskiego pochodzenia - Dariusza Wolskiego, który na stałe wbił się w pamięć swoją pracą przy filmie "Mexican" i wieloma innymi. W początkowych scenach filmów, mających wyraz bardziej optymistyczny, Wolski używa światła. Później z kolei wraz z rozwojem akcji i grozy jego kamera jest w ciągłym ruchu bezbłędnie rejestrując wszelkie szczegóły. Jego praca była tym lepsza im większy był udział scenografa - Stevena Jordana. Jego zadaniem było także nadzorowanie pracy Dakoty nad jej rysunkami, które miały potęgować emocje w filmie. Ogromny wpływ na atmosferę miały także kompozycje Johna Ottmana - pracującego przy filmach "X-Men". Napisał on niezwykłą partyturę, która tylko podsycałą napięcie, a dodając do tego wokal Fanning otrzymał wspaniały efekt, który umieszczony w filmie zrobił jeszcze większe wrażenie.

Film o niepozornym i mało przerażającym tytule "Siła strachu" to wciągająca i przerażająca historia, której doświadczyć może w zasadzie każdy. Twórcom udaje się stworzyć unikalny klimat, który powoduje, że oglądając można dostać gęsiej skórki. Dodatkowo bardzo dobra gra aktorska dwojga najważniejszych bohaterów w tym filmie potęguje tylko realizm, gdyż w ogóle nie ma w nich żadnego fałszu a wszystko przychodzi im niezwykle naturalnie. To wszystko sprawia, że film jest niezwykły i niepowtarzalny. Rzadko, której produkcji udaje się tak zaskoczyć widza, a ten film to zrobił i to jeszcze ze wzmocnioną siłą wbijającą w fotel.
BARDZO MI SIĘ PODOBA TEN BLOG, JEŚLI BĘDZIESZ MIEĆ CZAS, A WIERZĘ, ŻE BĘDZIESZ TO WPADNIJ I SKOMĘTUJ
OdpowiedzUsuńSERDECZNIE ZAPRASZAM!!! TYLKO NIE ZAPOMNIJ SKOMĘTOWAĆ!!!
Siemka jestem a bloga http://slodkania.blog.onet.pl/ i zapraszam ciebie do siebie jest notka o mojej wczorajszej fazie to może myć dobry pomysł do wykorzystania w zyciu codziennym. Mam nadzieję, że mnie owiedzisz. Nawiasem masz superaśnego blogasa, świetnie go prowadzisz i wogóle ładnie tu u ciebie, podoba mi się bardzo, tak dalej a dojdziesz do bolu. Mam nadzieję, że mnie odwiedzisz będę czekac. !!! młaaa :*:*:*
OdpowiedzUsuńjedynie co dobre w tym filmie to Dakota i scena jak jedna baba wylatuje przez okno; film próbuje zaskoczyć, narzuca jakieś symbole - ni to ciekawe, ni zaskakujące....6/10
OdpowiedzUsuńhej, ustalmy po pierwsze, ze to nie zaden horror, a thriller psychologiczny, a po drugie, może zanim podważysz decyzje krytyków i tłumaczy, co do wyboru tytułu filmów, to najpierw poczytaj kilka książek na ten temat:) pozdrawiam:]
OdpowiedzUsuńNiestety nie jest tak dobry, oceniłbym go ciut niżej. De Niro ma więcej ról, w których nie gra tylko gangstera, ale tutaj muszę przyznać, że został zmiażdżony przez Dakotę. Ta dziewczyna ma potencjał.
OdpowiedzUsuń