Czarna Pantera
Czarna Pantera powraca! Tym razem jednak wrażenia po ponownym seansie plasują się gdzieś pomiędzy "co ja takiego w tym widziałem?!", a "naprawdę niesamowite zjawisko".
Czarna Pantera powraca! Tym razem jednak wrażenia po ponownym seansie plasują się gdzieś pomiędzy "co ja takiego w tym widziałem?!", a "naprawdę niesamowite zjawisko".
Opowieść o tym jak korzystać z nowinki od Naszej Księgarni, z przymrużeniem oka.
Do tej pory powieści, które wyleciały spod skrzydeł wydawnictwa Szósty zmysł, zaskakiwały swoją niebanalnością. Tym razem wydawnictwo poszło w trochę odmienną stronę i zaserwowało coś, co łączy ze sobą miłość i sport. k jak i nasz w zetknięciu z tą lekturą.
Oryginalny tytuł: Wasabi
Bohaterem filmu jest Hubert Fiorentini (Jean Reno), który jest jednym z najlepszych funkcjonariuszy francuskiej policji. Jednakże metody działania Huberta, pomimo tego, że skuteczne, są dość kontrowersyjne. Z tego też powodu dostaje on dwumiesięczny urlop za pobicie syna prefekta na jednej z akcji. Następnego dnia dostaje on telefon z Japonii, gdzie to zostaje poinformowany, że jego miłość sprzed 19 lat zmarła i on jest jedynym spadkobiercą. Kiedy przybywa do kraju kwitnącej wiśni od razu sprowadza na siebie kłopoty. Dowiaduje się także, że ma córkę o imieniu Yumi (Ryoko Hirosue), a także że jego ukochana Miko zostawiła mu 200 mln dolarów na koncie. Szybko jednak uzmysławia sobie, że Miko wcale nie umarła z przyczyn naturalnych, a ktoś ją zamordował. Podejrzewa, że są to Ci sami ludzie, którzy chodzą za jego córką, a on wraz ze swoim przyjacielem sprzed wielu lat- Momo (Michel Muller), zrobi wszystko, aby ją chronić.
Najważniejszym elementem w filmie jest jednakże nieustająca akcja. W zasadzie co chwilę coś się dzieje, czy to wtedy, gdy oglądamy liczne strzelaniny- jak w klubie, czy też sceny walki- w centrum handlowym, czy też przypatrujemy się zupełnie innym wydarzeniom, które stanowią część całości. Produkcji nie brakuje dynamizmu, czy to za sprawą właśnie scen walki, czy też licznych wybuchów. Pikanterii dodaje interesująca broń, a także kolorystyka Japonii. Mamy elementy tajemniczości, które zawsze sprzyjają filmom, gdzie bohaterowie prowadzą śledztwa. Najlepsze jest jednak to, że choć film ogląda się po raz n-ty to nigdy się nie nudzi.
Najważniejszą postacią całego filmu jest Jean Reno. Jest on także jedną z najbardziej rozpoznawalnych osób tej produkcji. Możemy go oglądać nie tylko w produkcjach francuskich, ale także i amerykańskich, gdzie wielokrotnie odgrywał role czarnych charakterów, ale też i bardzo przyjemnych postaci. Hubert Fiorentini jest jednym i drugim, gdyż ten gość o bogatym wnętrzu i ogromnym sercu potrafi też budzić postrach. Nie mniej jest to jedna z jego najciekawszych ról i godna zapamiętania. Jego partnerem na ekranie był Michel Muller, który nie jest już tak znany jak jego kolega. Nie mniej, jako Momo, stanowił punkt oparcia dla humorystycznej strony tego filmu. Jego prześmieszne uszy, wygłupy i dogadywania niejednokrotnie bawiły do łez- przykładowo smakowanie wasabi. Facet ma do tego prawdziwy talent. Aktorka wcielająca się w postać Yumi- Ryoko Hirosue, znana jest bardziej za oceanem nie tylko jako gwiazda kina, ale też muzyki pop. Jednakże swoją rolą u boku takiej gwiazdy jak Reno, z pewnością zyskała więcej plusów w skali gwiazdorstwa. Dodatkowo jej postać była na tyle barwna, nie tylko pod względem ubioru, ale przede wszystkim osobowości, że trudno byłoby dziewczyny nie polubić.
Oryginalny tytuł: The Fifth Element
Oryginalny tytuł: Arthur et les Minimoys
10- letni Artur mieszka wraz z dziadkami. Gdy pewnego dnia jego dziadek znika bez wieści, babcia zaczyna opowiadać mu różne historie z podróży jego dziadka. Najbardziej jednak zainteresowała go opowieść o Minimkach i rubinach. Tym bardziej, że komornicy zaczynają kłaść łapy na posiadłości ze względu na zadłużenia i długą nieobecność dziadka Archibalda. Pewnej nocy Artur podążając za wskazówkami dziadka trafia do krainy Minimków.