Czarna Pantera
Czarna Pantera powraca! Tym razem jednak wrażenia po ponownym seansie plasują się gdzieś pomiędzy "co ja takiego w tym widziałem?!", a "naprawdę niesamowite zjawisko".
Czarna Pantera powraca! Tym razem jednak wrażenia po ponownym seansie plasują się gdzieś pomiędzy "co ja takiego w tym widziałem?!", a "naprawdę niesamowite zjawisko".
Opowieść o tym jak korzystać z nowinki od Naszej Księgarni, z przymrużeniem oka.
Do tej pory powieści, które wyleciały spod skrzydeł wydawnictwa Szósty zmysł, zaskakiwały swoją niebanalnością. Tym razem wydawnictwo poszło w trochę odmienną stronę i zaserwowało coś, co łączy ze sobą miłość i sport. k jak i nasz w zetknięciu z tą lekturą.
W Alexandrii IV wieku znajduje się wspaniała biblioteka, w której znajdują się najstarsze i najznakomitsze dzieła dotyczące historii. Tam też młoda i piękna pani filozof – Hypatia (Rachel Weisz), przedstawia swoim wiernym uczniom zagadnienia dotyczące astronomii. W międzyczasie na agorze dochodzi do starć pomiędzy wyznawcami bogów egipskich, a wyznawcami rodzącego się chrześcijaństwa. Doprowadza to do tego, że Hypatia wraz ze swoimi uczniami musi opuścić bibliotekę. Wszyscy zdają sobie sprawę co stanie się z zapisami znajdującymi się w bibliotece, dlatego też postanawiają uratować jak najwięcej z nich. Nie zdając sobie sprawy z tego, że jeden z jej uczniów, a także jej niewolnik – Davus (Max Minghella), jest w niej zakochany, przypadkowo rani jego uczucia co powoduje, że przystaje on do chrześcijan. Po kilku latach kilku uczniów Hypatii zyskuje wysokie stanowiska wśród społeczeństwa przez co mogą ją chronić. Hypatia jedna całą swoją uwagę poświęca rozwikłaniu teorii dotyczącej pozycji Ziemi we wszechświecie. Kiedy w końcu udaje jej się odkryć, że to Słońce jest centrum układu słonecznego, a nie Ziemia zostaje uznana przez Kościół za bezbożnicę i czarownicę.
Starożytność zawsze była moim ulubionym tematem filmów historycznych. Nie zdziwiło mnie więc, że „Agora” tak przypadła mi do gustu. Nigdy jednak nie słyszałam o Hypatii ani o tym jaki wpływ miała na astronomię. Jej silne poglądy i pokładanie całej swojej wiary w filozofii i nauce sprawiły jednak, że nazywano ją czarownicą . To sprowadziło na nią tragiczny los i zastanawiam się czy okoliczności jej śmierci były takie właśnie jak przedstawiono je w tym filmie. Hypatia była postacią łączącą kilka wątków w jeden. Bowiem fabuła filmu kręci się także wokół narodzin chrześcijaństwa w Alexandrii w Egipcie i tego, że przypominał on bardziej fanatyczne zapędy niż wiarę w czystej postaci. Ponadto film opiera się także na wątku uczucia Davusa, który był niewolnikiem, do swojej Pani, którą właśnie była Hypatia. W filmie możemy zauważyć ewolucję tej miłości ze zwykłego zauroczenia poprzez bestialskie pożądanie aż po chęć pomocy. Innym motywem jaki porusza film to także chęć władzy i podporządkowanie jej pod wiarę chrześcijańską. Każdy wątek inny i każdy wywołuje niemałe uczucia. Ponadto film można podzielić na dwie części, które sami twórcy wyraźnie rozróżnili. Pierwsza z nich dotyczy wydarzeń związanych z atakiem na bibliotekę Alexandryjską, a druga część dzieje się kilka lat po tych wydarzeniach. Nie mniej każda z nich porusza, a niektóre wywołują nawet łzy.
Jedyną postacią filmu, którą w ogóle znam jest Rachel Weisz. Podoba mi się to jak bardzo rozwinęła się przez te 17 lat, od czasu kiedy po raz pierwszy pojawiła się na wielkim ekranie. W roli Hypatii pokazuje swoją dojrzałość oraz to, że idealnie nadaje się do roli inteligentnej Pani astronom i matematyk. Nie widzę nikogo bardziej idealnego do tej roli niż Weisz. Zdecydowanie bardzo mi się podobała. Postać jej niewolnika, ale także i ucznia, który darzył ją uczuciem, zagrał Max Minghella („Sezon na słówka”). W niektórych scenach, przede wszystkich w tych, gdzie był zarośnięty, wyglądał jak młody Mark Ruffallo. Przystojniak z niego nie ma co. Zagrał też całkiem pozytywnie, z przekonaniem. W tej roli dał z siebie wszystko i dobrze mu to wyszło. Innym mężczyzną także zakochanym w Hypatii był także jeden z jej uczniów – Orestes, którym został Oscar Isaac. Przyznam, że z początku nie podobał mi się jako osoba, ale z biegiem wydarzeń w filmie ukształtowany został także jego charakter. Przez to ostatecznie wydał mi się naprawdę interesujący. Wkrótce będzie można go obejrzeć w najnowszym filmowych hicie „Robin Hood”. Ponadto w filmie wystąpili także – Rupert Evans jako Synesius, Michael Leonsdale jako Theon, czy też Sami Samir jako biskup Cyryl.
Oryginalny tytuł: The Mummy Returns
Ten film z pewnością bije na głowę jedynkę pod względem wizualnym. Mamy tutaj wszystkiego o wiele więcej. Nie tylko wspaniałe wizje z wcześniejszego życia Evelyn, kiedy to możemy obserwować wspaniałości tamtego świata- jak przykładowo walkę Nefertiri z Anck Su Namun, ale przede wszystkim zachwycać się detalami wnętrz. Ponadto o wiele lepiej wypadają efekty specjalne, gdyż twórcy postanowili stworzyć armię Anubisa, która składała się z wojowników wyglądem przypominających tego właśnie egipskiego Boga o obliczu psa. Armia prezentowała się niezwykle atrakcyjnie i robiła ogromne wrażenie. W szczególności, jak podnosiła się z piachu lub atakowała strażników Medaj. Sommers wprowadzając nas w Oazę Arm Share również musiał dopieścić każdy szczegół. Jej mali mieszkańcy dawali dodatkowej rozrywki, trochę przerażali, a innym razem bawili.W filmie nie zabrakło również efekciarskiego nawiązania do pierwszego filmu, gdzie Imhotep straszył swoich prześladowców ścianą z piasku. W tym filmie zamiast piasku wystąpiły wody z Nilu, które stanowiły podobne zagrożenie. Jednakże nie wszystkie elementy wizualne były aż tak zachwycające. Przykładem prawdziwej tragedii okazał się być król Skorpion, gdzie połączono Dwayne'a ze skorpionem. Niestety, po oczach raziło to, że wygenerowany został komputerowo. Nie chodzi tylko o jego odwłok, ale także i o ludzką część. Można było inaczej to zaprezentować.
W filmie wystąpili starzy bohaterowie z poprzedniego filmu. Ponownie zobaczymy Brendana Frasera oraz urokliwą Rachel Weisz. Przez dwa lata oboje bardzo się rozwinęli. Bardziej to widać oczywiście po Weisz, która dosłownie rozkwitła. Oprócz nich zobaczyliśmy także Johna Hannah, który ponownie bawił do łez swoim panikarskim nastawieniem. Jego przeciwieństwem był Oded Fehr, który nic się nie zmienił. Nadal zachowywał zimną krew, ale niekiedy także i bawił. Wśród nowych postaci na główny plan wysuwa się postać króla Skorpiona. Ta rola okazała się być debiutem w filmowej karierze znanego zapaśnika Dwayne'a 'The Rocka' Johnsona. Właśnie król Skorpion otworzył mu drzwi do Hollywood, a on sam wystąpił w filmie nawiązującym do "Mumii powraca"- "Królu Skorpionie". Od tamtej pory gra w filmach mniejszego kalibru, ale za to bardzo kultowych. Jako król Skorpion nie zaszalał za specjalnie, ale gra tutaj jedynie epizody, a sceny z jego udziałem mogą przypominać te, które dotychczas odgrywał na ringu. Za to można pozachwycać się jego wspaniałym ciałem. Na to pójdzie każda dziewczyna. Nowością w filmie jest także pojawienie się syna O'Connellów- Alexa, którego zagrał Freddie Boath. Mały dostarczał wiele humoru i zagrał całkiem nie najgorzej jak na małego aktora. Niestety, po tym filmie, z niewiadomych powodów, słuch o nim zaginął. W filmie zobaczymy także Patricię Valasquez, która gra odrodzoną Anck Su Namun. W pierwszym filmie pojawiała się jedynie przez chwilę, natomiast tutaj gra już rolę większego kalibru. Jej postać jest dość irytująca, żeby nie powiedzieć, że wkurzająca. Trudno jest brać ją na poważnie, ale momentami jest przekonująca.