Reżyseria: Alejandro Amenabar
Scenariusz: Alejandro Amenabar, Mateo Gil
Zdjęcia: Xavi Gimenez
Muzyka: Dario Marianelli
Kraj: Hiszpania
Gatunek: Dramat historyczny
Premiera światowa: 17 maja 2009
Premiera polska: 12 marca 2010
Obsada: Rachel Weisz, Max Minghella, Oscar Isaac, Ashraf Barhom, Rupert Evans, Richard Durden
Scenariusz: Alejandro Amenabar, Mateo Gil
Zdjęcia: Xavi Gimenez
Muzyka: Dario Marianelli
Kraj: Hiszpania
Gatunek: Dramat historyczny
Premiera światowa: 17 maja 2009
Premiera polska: 12 marca 2010
Obsada: Rachel Weisz, Max Minghella, Oscar Isaac, Ashraf Barhom, Rupert Evans, Richard Durden
Historia jest ważnym elementem naszego życia. To ona nas kształtuje, kształtuje naszą cywilizację. Bez względu na to czy to w szkole na lekcjach historii, czy w innych filmach historycznych każdy chociaż raz musiał usłyszeć o ogromnych zbiorach ksiąg w bibliotece Alexandryjskiej. Niewielu jednak zdaje sobie sprawę z wydarzeń, które towarzyszyły ich zniszczeniu. Dlatego też po raz pierwszy w dziejach kinematografii chilijski reżyser – Alejandro Amenabar, twórca takich hitów jak „Inni”, czy „W stronę morza”, stworzył filmową opowieść o tamtych czasach podsumowaną jednym skromnym tytułem „Agora”.

Gdy dowiedziałam się o tym filmie moja chęć na jego obejrzenie była przeogromna. Nie sądziłam jednak, że historia tak bardzo mnie wciągnie chociaż zawsze miałam takie zapędy do lubowania w historii starożytnej. Nawet w czasach szkoły, kiedy to jeszcze chodziłam na historię zawsze dobrze do głowy wchodziła mi właśnie ta epoka – pomimo tego, że oceny i tak miałam nie najlepsze. Być może moja niechęć do historii spowodowała, że nie przepadałam za filmami o tej tematyce. Jednakże wraz z tymi jak zaczynam dorastać – przepraszam... już dorosłam (zapominam, że już mam 24 lata) – mój umysł zaczyna lepiej odbierać takie filmy. Nie byłoby to możliwe bez takich produkcji jak „Agora”. Film porusza bowiem wiele wątków, które wywołują różne uczucia. Tworzą one jednak jedną spójną całość, której spoiwem jest jedna kobieta – Hypatia. Film daje wiele powodów do wzruszeń, a piękne zdjęcia i muzyka dopełniają dzieła.

Dramatyzmu całemu filmowi dodawały zarówno zdjęcia Xaviego Gimeneza („Mechanik”), jak i muzyka Dario Marianelliego („Pokuta”). Gimenez idealnie uchwycił surowość, ale jednocześnie i piękno wnętrz starożytnej Alexandrii. Z drugiej zaś strony Marianelli sprawił, że film można pochłaniać z każdą nutą muzyki, która została przez niego stworzona.

„Agora” to autentycznie przepiękny film. Niekiedy widz może jednak przerazić się obłędem panującym w ówczesnych czasach, ale także i sam odpowiedzieć sobie na pytania czy postąpiłby inaczej. Film na pewien sposób budzi wiele kontrowersji, ale jednego nie można mu zarzucić – bawi się ludzkimi emocjami. Z pewnością wpływ na to ma wiele czynników – nie tylko sama fabuła, ale wszystko zależy od tego jak bardzo widz związany jest z historią starożytną i jak sam byłby w stanie potraktować kobietę pokroju Hypatii.
Więcej o Hypatii i bibliotece Aleksandryjskiej:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Hypatia_z_Aleksandrii
http://pl.wikipedia.org/wiki/Biblioteka_Aleksandryjska
http://pl.wikipedia.org/wiki/Hypatia_z_Aleksandrii
http://pl.wikipedia.org/wiki/Biblioteka_Aleksandryjska
Świetny film, bardzo mi się podobał. Zresztą pisałam o nim na swoim blogu po jego obejrzeniu w kinie ;) Pokazuje on do czego prowadzi nienawiść ludzka, spowodowana jedynie różnicą poglądów...
OdpowiedzUsuń