Czarna Pantera
Czarna Pantera powraca! Tym razem jednak wrażenia po ponownym seansie plasują się gdzieś pomiędzy "co ja takiego w tym widziałem?!", a "naprawdę niesamowite zjawisko".
Czarna Pantera powraca! Tym razem jednak wrażenia po ponownym seansie plasują się gdzieś pomiędzy "co ja takiego w tym widziałem?!", a "naprawdę niesamowite zjawisko".
Opowieść o tym jak korzystać z nowinki od Naszej Księgarni, z przymrużeniem oka.
Do tej pory powieści, które wyleciały spod skrzydeł wydawnictwa Szósty zmysł, zaskakiwały swoją niebanalnością. Tym razem wydawnictwo poszło w trochę odmienną stronę i zaserwowało coś, co łączy ze sobą miłość i sport. k jak i nasz w zetknięciu z tą lekturą.
Oryginalny
tytuł: Hotel
Transylvania 2 /
Reżyseria: Genndy
Tartakovsky / Scenariusz: Adam Sandler, Robert Smigel / Muzyka:
Mark Mothersbaugh / Dubbing polski: Tomasz Borkowski, Agnieszka
Mrozińska, Paweł Ciołkosz, Piotr Warszawski, Krzysztof Dracz,
Tomasz Bednarek, Marek Robaczewski, Bruno Skalski, Tomasz
Grochoczyński / Kraj:
USA / Gatunek: Animacja, Familijny, Komedia
Oryginalny tytuł: Hotel Transylvania
Oryginalny tytuł: The Mummy Returns
Ten film z pewnością bije na głowę jedynkę pod względem wizualnym. Mamy tutaj wszystkiego o wiele więcej. Nie tylko wspaniałe wizje z wcześniejszego życia Evelyn, kiedy to możemy obserwować wspaniałości tamtego świata- jak przykładowo walkę Nefertiri z Anck Su Namun, ale przede wszystkim zachwycać się detalami wnętrz. Ponadto o wiele lepiej wypadają efekty specjalne, gdyż twórcy postanowili stworzyć armię Anubisa, która składała się z wojowników wyglądem przypominających tego właśnie egipskiego Boga o obliczu psa. Armia prezentowała się niezwykle atrakcyjnie i robiła ogromne wrażenie. W szczególności, jak podnosiła się z piachu lub atakowała strażników Medaj. Sommers wprowadzając nas w Oazę Arm Share również musiał dopieścić każdy szczegół. Jej mali mieszkańcy dawali dodatkowej rozrywki, trochę przerażali, a innym razem bawili.W filmie nie zabrakło również efekciarskiego nawiązania do pierwszego filmu, gdzie Imhotep straszył swoich prześladowców ścianą z piasku. W tym filmie zamiast piasku wystąpiły wody z Nilu, które stanowiły podobne zagrożenie. Jednakże nie wszystkie elementy wizualne były aż tak zachwycające. Przykładem prawdziwej tragedii okazał się być król Skorpion, gdzie połączono Dwayne'a ze skorpionem. Niestety, po oczach raziło to, że wygenerowany został komputerowo. Nie chodzi tylko o jego odwłok, ale także i o ludzką część. Można było inaczej to zaprezentować.
W filmie wystąpili starzy bohaterowie z poprzedniego filmu. Ponownie zobaczymy Brendana Frasera oraz urokliwą Rachel Weisz. Przez dwa lata oboje bardzo się rozwinęli. Bardziej to widać oczywiście po Weisz, która dosłownie rozkwitła. Oprócz nich zobaczyliśmy także Johna Hannah, który ponownie bawił do łez swoim panikarskim nastawieniem. Jego przeciwieństwem był Oded Fehr, który nic się nie zmienił. Nadal zachowywał zimną krew, ale niekiedy także i bawił. Wśród nowych postaci na główny plan wysuwa się postać króla Skorpiona. Ta rola okazała się być debiutem w filmowej karierze znanego zapaśnika Dwayne'a 'The Rocka' Johnsona. Właśnie król Skorpion otworzył mu drzwi do Hollywood, a on sam wystąpił w filmie nawiązującym do "Mumii powraca"- "Królu Skorpionie". Od tamtej pory gra w filmach mniejszego kalibru, ale za to bardzo kultowych. Jako król Skorpion nie zaszalał za specjalnie, ale gra tutaj jedynie epizody, a sceny z jego udziałem mogą przypominać te, które dotychczas odgrywał na ringu. Za to można pozachwycać się jego wspaniałym ciałem. Na to pójdzie każda dziewczyna. Nowością w filmie jest także pojawienie się syna O'Connellów- Alexa, którego zagrał Freddie Boath. Mały dostarczał wiele humoru i zagrał całkiem nie najgorzej jak na małego aktora. Niestety, po tym filmie, z niewiadomych powodów, słuch o nim zaginął. W filmie zobaczymy także Patricię Valasquez, która gra odrodzoną Anck Su Namun. W pierwszym filmie pojawiała się jedynie przez chwilę, natomiast tutaj gra już rolę większego kalibru. Jej postać jest dość irytująca, żeby nie powiedzieć, że wkurzająca. Trudno jest brać ją na poważnie, ale momentami jest przekonująca.