NOWOŚCI
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nancy Meyers. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nancy Meyers. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 21 lutego 2016

1202. Praktykant, reż. Nancy Meyers

      Niezwykła kobieta stojąca za najbardziej przebojowymi filmami jakie kiedykolwiek powstały. Nancy Meyers nie tylko stworzyła scenariusze do komedii, które dziś zna niemalże każdy, chociażby „Ojciec panny młodej” z genialnym Stevem Martinem, ale również wyreżyserowała te z największymi gwiazdami kina. Po „Lepiej późno niż później” z Jackiem Nicholsonem oraz „To skomplikowane” z udziałem Meryl Streep przyszedł czas na Roberta De Niro, który został zaangażowany do cudownie ciepłego „Praktykanta”
Źródło: Galapagos Films
      Ben Whittaker (Robert De Niro) nie jest do końca zadowolony ze swojego życia na emeryturze. Po śmierci żony czuje się coraz bardziej samotny i niepotrzebny. Dlatego też gdy odnajduje ogłoszenie o programie dla praktykantów seniorów, nie waha się ani chwili. Pomimo swojego wieku rozpoczyna pracę w firmie internetowej zajmującej się sprzedażą odzieży wśród młodych kolegów i równie młodej szefowej Jules Ostin (Anne Hathaway). Okazuje się jednak, że dzieląca ich przepaść pokoleniowa nie staje się przeszkodą w ich relacjach, a wręcz przeciwnie- stanowi naukę dla nich obojga stając się podwaliną do silnej przyjaźni.
      Nancy Meyers udało się stworzyć jeden z najbardziej urokliwych i ciepłych filmów w jej karierze. Nie jest to swoista komedia, jakich pełno w jej filmografii, bowiem więcej tutaj o związkach, relacjach międzyludzkich, innymi słowy więcej powodów do zadumy niżeli do śmiechu. Fabuła nie jest nadto skomplikowana, ale koncentruje się na jednym z najsmutniejszych okresów w ludzkim życiu, czyli czasie emerytury. Oczywiście, w Stanach Zjednoczonych i tak wygląda to o wiele bardziej kolorowo niżeli w Polsce, bo tam chociaż- patrząc na Bena Whittakera można sobie pozwolić na garderobę z niezliczoną ilością krawatów, czy więcej niż jeden garnitur lepszej jakości. Chodzi bardziej o kwestię relacji, bowiem ten czas to najzwyczajniej czas samotności, gdzie ludzi aż ciągnie do tego, aby wyjść naprzeciw innym. 
Źródło: Galapagos Films
Bohater filmu robi jedną z najbardziej szalonych rzeczy w swoim życiu. Nie tylko podejmuje pracę w wieku 70 lat, ale przede wszystkim angażuje się w działania firmy, która działa na nieznanym mu terytorium i w dodatku jej działania kierowane są przez rzeszę młodych ludzi. Niesamowita odwaga Bena, która szybko przekuwa się w niesamowite relacje. Mężczyzna staje się nie tylko pomocnym pracownikiem, ale przede wszystkim wspaniałym przyjacielem dla każdego z nich. Okazuje się być mentorem dla młodych mężczyzn, którzy zapomnieli o czymś takim jak szarmancja, ale także motorem do działań tych, którzy chcą odłożyć na bok swoje pasje, aby ratować rodzinę.
      Kiedy czyta się o tym, że w takiej roli mógłby pojawić się Michael Caine myśli się, że przynajmniej zabarwił by fabułę swoim akcentem. Na szczęście, Nancy Meyers postawiła na zupełnie innego konia i zrobiła tym prawdziwą rewolucję. Niesłychane jest to zjawisko, wydarzenie, które może całkowicie odmienić opinię o jednym człowieku, czyli sytuacja, w której widzimy jednego z naszych ulubionych aktorów słynących z twardych, męskich kreacji, w całkowicie odmiennej roli. Robert De Niro tak dobrze znany wszystkim z gangsterskich postaci zamienia się w kochanego dziadka, pełnego ciepła, ale też i pełnego energii dżentelmena. Po seansie wydaje się, że nikt inny nie sprawdziłby się w tej roli tak jak on. 
Źródło: Galapagos Films
W szczególności, że wraz z Anne Hathaway tworzą niezapomniany duet. Niczym ojciec i córka, albo ojciec i wnuczka. Łączy ich coś, czego pozazdrościć może im każdy. Postać Bena i Jules łączy wzajemny szacunek. Szacunek i lojalność, która pozwala im wspierać się wzajemnie w każdej, nawet najtrudniejszej chwili. Wzajemnie napędzają się do zmian, tych pozytywnych oczywiście i nie pozwalają sobie zapomnieć o tym, co jest najważniejsze w tej branży, o tym co jest najważniejsze w ich życiu. Niesamowicie zagrane i świetnie zbudowana, solidna więź, która przykuwa uwagę i momentami szalenie wzrusza.
       Na szczęście, „Praktykant” to nie tylko temat związków- momentami dość dołujący, ale również i chwile na zabawę. Oczywiście już sama koncepcja zatrudnienia emeryta wśród młodych, to coś zaskakującego i zabawnego. W szczególności, jeżeli staruszek nie ma bladego pojęcia o sprzedaży internetowej. Może to stanowić spory powód do robienia różnego rodzaju dowcipów, ale Nancy Meyers jest ponadto i stosowane przez nią gagi nie ocierają się o wulgaryzmy i żarty niskich lotów- wręcz przeciwnie, odnosi się z szacunkiem do każdego bohatera- jak zawsze ma to w zwyczaju. Dlatego też film pełen jest subtelności. Humor dostrzec można między wierszami, między dialogami, między znaczącymi spojrzeniami. Oczywiście, jest tutaj też masa dosadności, a kumulację emocji stanowi chyba włamanie do mieszkania matki Jules. Autentycznie ciąg wydarzeń jest komicznie rozbrajający. I to wszystko za sprawą De Niro i młodej ekipy składającej się z gwiazd Comedy Central, czyli Adama DeVine oraz Zacka Pearlmana. Ten drugi zdecydowanie dominuje w dostarczaniu nam dawki humoru. Jest rewelacyjnym komikiem! Takich scen nie ma niestety zbyt wiele, ale dzięki temu dostrzec możemy prawdziwe smaczki.
Źródło: Galapagos Films
      Najnowszy film Nancy Meyers to naprawdę bardzo dobre kino dla całej rodziny. „Praktykant” oferuje nie tylko humor na wysokim poziomie, którego momentami trzeba naszukać się w drobiazgach, ale przede wszystkim studium relacji przy pokoleniowej przepaści. Gdy po jednej stronie barykady stoi dojrzały, odważny, ale też niesamowicie ciepły mężczyzna pełen sentymentu jak Robert De Niro, a po drugiej tak żywiołowa załoga składająca się z uroczej Hathaway, zabawnych DeVine oraz Pearlmana, to taka produkcja nie może się nie udać. Obraz ma w sobie wszystko to, aby stać się kolejnym kultowym tworem Meyers, który wspominany będzie przez lata. Jest to niezwykle inteligentny, ciepły i zaskakująco rozczulający film, jaki można obejrzeć o każdej porze dnia i nocy.

Ocena: 8/10
Recenzja filmu DVD „Praktykant” – dystrybucja Galapagos Films!

Oryginalny tytuł: The Intern / Reżyseria: Nancy Meyers / Scenariusz: Nancy Meyers / Zdjęcia: Stephen Goldblatt / Muzyka: Theodore Shapiro / Obsada: Robert De Niro, Anne Hathaway, Rene Russo, Anders Holm, Andrew Rannells, Adam DeVine, Zack Pearlman, Jason Orley, Christina Scherer / Kraj: USA / Gatunek: Komedia
Premiera kinowa: 21 września 2015 (Świat) 02 października 2015 (Polska)
Premiera DVD: 05. lutego 2016

środa, 2 listopada 2011

819. To skomplikowane, reż. Nancy Meyers

Oryginalny tytuł: It's Complicated
Reżyseria: Nancy Meyers
Scenariusz: Nancy Meyers
Zdjęcia: John Toll
Muzyka: Hans Zimmer, Heitor Pereira
Kraj: USA
Gatunek: Komedia romantyczna
Premiera światowa: 10 grudnia 2009
Premiera polska: 12 lutego 2010
Obsada: Meryl Streep, Alec Baldwin, Steve Martin, Lake Bell, John Krasinski

     Od wielu lat Nancy Meyers tworzy niezapomniane filmy komediowe z największymi gwiazdami w rolach głównych. Wszystko zaczęło się od scenariusza do przezabawnej „Szeregowiec Benjamin” z Goldie Hawn w tytułowej roli. W jej filmach występowali między innymi Mel Gibson, Diane Keaton, czy też Jack Nicholson, a prawie 30 lat po premierze pierwszego filmu, do którego napisała scenariusz na ekrany kin wszedł hit z Meryl Streep i Alekiem Baldwinem o tytule „To skomplikowane”. A cóż może być bardziej skomplikowane niż romans byłych małżonków. Blaski i cienie tego stanu rzeczy zobaczymy właśnie w tym filmie, który zyskał uznanie wśród szerszej publiki.
     10 lat temu Jane i Jake (Meryl Streep, Alec Baldwin) postanowili się rozwieść. Od tamtej pory Jane odnosiła sukcesy zawodowe, a Jake ponownie założył rodzinę. Teraz zbliża się dzień rozdania dyplomów u jednego z ich trojga dzieci – Luke`a (Hunter Parrish). Podczas pierwszej nocy w mieście eksmałżonkowie upijają się, tańczą i spędzają ze sobą noc. Następnego dnia Jake jest zachwycony, jednakże Jane jest zrozpaczona. Wkrótce zmienia zdanie i za radą terapeuty wdaje się w romans ze swoim byłym mężem. W międzyczasie rozwija się jej znajomość z architektem – Adamem (Steve Martin), który odnawia jej dom, i to właśnie z nim Jane chce rozpocząć nową przygodę. Nie pozwala jej na to Jake, który wciąż uważa, że mogą do siebie wrócić. Jane nie podziela jego entuzjazmu, co dotyczy także jego obecnej żony Agness (Lake Bell), która z boku przypatruje się poczynaniom byłych małżonków.

poniedziałek, 6 grudnia 2010

255. Holiday, reż. Nancy Meyers

Oryginalny tytuł: The Rite
Reżyseria: Nancy Meyers
Scenariusz: Nancy Meyers
Zdjęcia: Dean Cundey
Muzyka: Hans Zimmer
Kraj: USA
Gatunek: Komedia romantyczna
Premiera światowa: 05 grudnia 2006
Premiera polska: 22 grudnia 2006
Obsada: Cameron Diaz, Kate Winslet, Jude Law, Jack Black, Eli Wallach, Edward Burns, Rufus Sewell

    Iris, która pracuje w jednej z redakcji w Anglii, jest nieszczęśliwie zakochana w swoim współpracowniku, Jasperze. Pewnego dnia, gdy dowiaduje się, że zaręczył się on z inną współpracownicą, załamuje się. W tym samym czasie Amanda, amerykańska producentka trailerów do filmów, zrywa ze swoim chłopakiem i jedyne czego pragnie to zniknąć. Szuka w internecie wymarzonego miejsca na wakacje. Znajduje dom Iris i idzie z nią na układ. Wymienią się domami. Iris więc podekscytowana wyjeżdża do Los Angeles, gdzie poznaje prawdziwe sławy, a Amanda poznaje uroki  wiejskiego życia.
Plusy:
-    świetny pomysł. W końcu coś oryginalnego i nie skopiowanego z żadnej książki ani z życia. I w dodatku realizacja jest bardzo udana :)
-    humor. Było wiele sympatycznych i prześmiesznych sytuacji :) już sam pomysł jest trochę zabawny. Najbardziej podobało mi się to jak Amanda próbowała płakać, bo cierpi ona na niepłakanie. Nawet chłopaka rzuciła bez uronienia łzy. Więc starała się to zmienić. Podobała mi się również scena, w której Iris rozmawiała przez telefon ze swoim bratem Grahamem i Amandą jednocześnie :D co było w tym śmiesznego, a no to, że przekazywała im informacje od drugiej osoby, a w pewnym momencie, gdy domyśliła się, że jej brat przespał się z Amandą, wypaliła "Nie mogę uwierzyć, że przespałeś się z kobietą, która mieszka w moim domu!" a na to Amanda "wciąż tu jestem". I znowu przełączyła, a przynajmniej tak myślała i nawrzucała Grahamowi, a tu znowu Amanda "tak... to nadal ja". Myślałam, że się popłaczę ze śmiechu :)
-    wzruszenie. Podobał mi się pomysł umieszczenia znanego scenarzystę, którego poznała Iris.  Arthura Abbotta. Facet nie należał do najmłodszych, a Iris się nim zainteresowała, tzn. pomagała mu. Popłakałam się, gdy za namową Iris Arthur poszedł na imprezę na jego cześć. Otworzyli drzwi i wtedy wszyscy zobaczyli, że ogromna sala wypełniona jest po brzegi. I mina Arthura. No po prostu mnie to poruszyło :) chociaż to tylko film, ale można sobie uzmysłowić co czują starzy reżyserzy, scenarzyści, dla których przychodzi tak dużo ludzi, żeby uczcić ich pracę. Coś pięknego. Bardzo podobała mi się również scena, w której Amanda przyszła z niespodzianką do Grahama i poznała jego dwie małe córki. Podobało mi się, że od razu tak ciepło ją przyjęły. Wzruszające.
-    znane osobistości. Właściwie to chodzi mi o jedną ;P Dustin Hoffman. Jak wszyscy wiemy, grał on w filmie "Absolwent". Iris poznała Miles`a a on podkłada muzykę do filmów. Poszli wypożyczyć coś z wypożyczalni. Miles zaczął się wygłupiać i co wziął jakąś kasetę to nucił muzykę z danego filmu. Gdy wziął do ręki "Absolwenta" i zaczął nudzić, nagle w wypożyczalni znalazł się Dustin Hoffman :) świetny pomysł moim zdaniem, żeby go obsadzić akurat w tym momencie.
-    obsada. Według mnie wszyscy grali rewelacyjnie. Jack Black był jak zawsze zabawny :) Cameron Diaz i Kate Winslet rewelacyjne. Jude Law urzekający, a Eli Wallach grający Arthura Abbotta był powalający. Starsi mężczyźni zawsze są świetny, bo pomimo swojego wieku także mogą być czarujący ;)
Ulubiona scena:
-    Amanda próbująca płakać.
-    Amanda z wizytą u Grahama
-    Arthur Abbott z Iris na spotkaniu scenarzystów
Moja opinia:
    Film był bardzo przyjemny dla oka i dla ucha. Było to coś niesamowitego. Ani przez chwilę się nie nudziłam. Film podobał mi się pod każdym względem i z pewnością mogę go polecić każdemu :)