NOWOŚCI
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Deklaracja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Deklaracja. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 27 kwietnia 2014

Książka #316. Jutro, aut. Gemma Malley

Tytuł oryginalny: The Legacy
Seria: Deklaracja #3
Gatunek: fantastyka, dystopia
Wydawca: Wilga
Rok wydania: 2010 (Świat), 2013 (Polska)
Tłumaczenie: Tomasz Konatkowski
ISBN 978-83-7881-710-9
Ilość stron: 320    Format: 125x200mm

    Kolejna historia zatacza pełny krąg. W 2008 roku wraz z powieścią „Deklaracja” rozpoczęła się niezwykle niebezpieczna, ale i fascynująca przygoda dwojga Nadmiarów w ograniczonym świecie rządzonym przez nieśmiertelność. Brytyjska pisarka- Gemma Malley, rozbudziła emocje wszystkich czytelników swoim bestsellerem, aby z przytupem zamknąć wszystkie wątki i świat w ostatnim, finalnym tomie o tytule „Jutro”.
    Anna, Peter i dwójka małych dzieci, którymi się opiekują, mieszkają na peryferiach, z dala od cywilizacji, całkiem bezpieczni i względnie szczęśliwi. Ta dwójka uznana kiedyś za nielegalne dzieci, teraz w końcu może poszczycić się papierami na legalność. Jednakże należą oni do Podziemia, które pragnie znieść Długowieczność, ale przede wszystkim dać wolność i bezpieczne życie wszystkim dzieciom. Tymczasem, Richard Pincent walczy z nie lada problemem. Ludzie legalni, korzystający dotychczas z tabletek na Długowieczność, zaczynają się starzeć i umierać straszliwą śmiercią. Pincent robi wszystko, aby odkryć tajemnicę tej zmiany, a jej rozwiązanie ma nadzieję znaleźć w rękach wnuka- Petera.
     Początki składania Deklaracji, początki legalizacji dzieci, początki Długowieczności... te początki były bardzo trudne, nie tylko dla bohaterów, ale przede wszystkim czytelników, którymi autorka potrząsnęła już przy okazji pierwszego tomu tej dystopijnej antyutopijnej serii. Historia postępowała swoim tempem i z domów przystosowywania nielegalnych dzieci, Nadmiarów, do bycia użytecznymi szybko przenieśliśmy się w świat walki o ludzką wolność. „Jutro”stanowi idealne zamknięcie całej opowieści, gdzie- jak to bywa w trylogii- powracamy do źródeł, a wszystko to co dotychczas było wykluczone stało się rzeczywiste. Z tych też powodów finałowy tom jest jednym z najbardziej zaskakujących. I dobrze! Taki właśnie ma być. Zaczyna się to już dość nerwowo, kiedy na pierwszych kilku stronach odnajdujemy zarazę wyniszczającą ludzkość, ale tylko i wyłącznie tę zażywającą tabletki Długowieczności. Mocno naciągane zagranie, tylko po to, aby móc zakończyć całą opowieść happy endem. Czy jednak zniechęca to do dalszej lektury? A, w życiu! Wręcz przeciwnie, działa napędzającą dla całej akcji, ale przede wszystkim mocno trzyma w napięciu. Kilka zwrotów akcji w kluczowych momentach sprawia, że czytelnik nie tylko gubi się we własnym rozumowaniu i zadaje sobie pytanie „Co ja właśnie przeczytałem!”. Szok nie ustępuje, a wyraz niedowierzania nie chce zejść z twarzy. Mocno wstrząsająca opowieść, co nie jest niczym nowym w dorobku Gemmy Malley. W końcu już sam pomysł na zamykanie, inne- niemalże rasistowskie- traktowanie nielegalnych dzieci jest dość porażającą koncepcją. Tym razem autorka idzie o krok dalej i poddaje rozważaniu ideę ludzkiej nieśmiertelności. To czytelnikowi pozostawia możliwość oceny bohaterów i ich decyzji. A niekiedy bywają one bardzo kontrowersyjne. Na tym wszystkim kreuje się mocna intryga, a nic tak nie pobudza, jak dobrze skrojona tajemnica i szepty konspiracji.
     Autorka tworzy bardzo dobre postaci- jedne lepsze, drugie gorsze, ale wszystkie znaczące, mające wpływ na każde kolejne wydarzenie. Bez względu na to, czy padają ofiarą spisku, czy też może ukrywają swoją prawdziwą przeszłość i twarz. Bez względu na to, czy walczą w obronie rodziny, czy poszukują rodziny, nie sposób ich nie polubić. Większość z nich odzwierciedla wszystkie najlepsze cechy człowieka, inne z kolei stanowią zobrazowanie ludzkich lęków i egoizmu.
     I tak oto wraz z powieścią „Jutro”kończy się jedna z najciekawszych i najlepszych antyutopijnych serii młodzieżowych. Przez te kilka lat Gemma Malley stworzyła przede wszystkim dającą do myślenia historię, która konfrontuje marzenia wielu z ciężką rzeczywistością, brutalną prawdą. Każda książka traktuje o innym aspekcie Długowieczności, a także wprowadzenia kontroli narodzin. Trzeci tom stanowi kulminację wydarzeń, ale również i idących za nimi emocji. Jest to inteligentna, ale przede wszystkim trzymająca w napięciu i zaskakująca historia ze świetnymi bohaterami i prawdziwą duszą. Dziękuję!
Ocena: 5/6

niedziela, 8 lipca 2012

Książka #174. W sieci, aut. Gemma Malley

Tytuł oryginalny: The Resistance
Seria: Deklaracja#1
Gatunek: fantastyka, antyutopia
Wydawca: Wilga
Rok wydania: 2008 (W. Brytania), 2012 (Polska)
Ilustracja na okładce: Wikipedia Gunnar Ries
Tłumaczenie: Tomasz Konatowski
ISBN 978-83-259-0514-9
Ilość stron: 361    Format: 130x200 mm

Książkę można dostać na stronie: Wilga

     Antyutopijny świat, w który rządzę sprawują okrutne władze podparte Deklaracją wciągnął czytelnika bez końca. Po traumatycznym wprowadzeniu przyszedł czas na kontynuowanie tej nieprzeciętnej historii. Tomem o tytule „W sieci”, brytyjska pisarka- Gemma Malley, udowodniła czytelnikowi, że nigdy nie przestaje się być nadmiarem.

     Anna i jej mały braciszek Ben zostali uwolnieni z określenia nadmiaru, kiedy ich rodzice poświęcili własne życia dla ich wolności. Teraz wraz z Peterem mogą wieść spokojny żywot. Jednakże współpracując z Podziemiem chłopak decyduje się na podjęcie niezwykle trudnego zadania. Pod pozorem pracy w firmie swojego dziecka- Richarda Princeta, odpowiedzialnej za produkcję Długowieczności, chłopak ma zdobyć cenne informacje, które pomogą w obaleniu reżimu. Prawda o nadmiarach, którą przyjdzie mu odkryć będzie dla niego traumatyczna. Gdyby tego było mało zarówno Anna, jak i Peter, skończą wkrótce 16 lat i będą musieli podjąć decyzję, czy podpiszą Deklarację, czy zdecydują się na Rezygnację. Nie wiedzą jednak, że wokół nich już zaczyna się tworzyć sieć mająca wcielić ich do systemu.
    Niezaprzeczalnie historia Gemmy Malley jest jedną z najbardziej niepokojących wizji przyszłego świata. Wciąż intryguje mnie, jak podobne pomysły mogą zdradzać się w głowach autorów. Kobiecie udało się stworzyć świat mroczny, w którym nie ma miejsca na wolność, czy beztroski żywot. Jest to kraina, w której rządzą strach i długowieczność. Poddaje w rozważania temat nieśmiertelności i okrutnie ukazuje konsekwencje tego stanu. Bowiem tak jak przy pierwszym tomie, tak i tutaj, rozmyślamy nad tym, że przecież nikt z nas nie chce umrzeć i chętnie pożylibyśmy dłużej niż przeciętna krajowa. Tutaj mamy świat, w którym nie ma mowy o śmierci. Ludzie są wysoce egoistyczni i tym samym sami siebie doprowadzają do zguby. Podział pomiędzy starymi i młodymi ludźmi nadal jest niezwykle wyraźny, a status nadmiaru okazuje się być szufladką na całe życie- kto raz był nadmiarem, w oczach innych na zawsze nim pozostanie. Tego przykładem jest właśnie Anna, która choć za sprawą klauzuli „Życie za życie” przestała być przestępstwem jej rodziców, to jednak nadal jest tak traktowana przez przechodniów. Jednakże ten tom to nie tylko pogłębianie stanu przerażenia u czytelnika, ale i również dowód na poświęcenie jednostek dla dobra ogółu. Inwigilacja wroga od wewnątrz wydaje się być jedyną deską ratunku, ale może okazać się, że całkowicie zmieni to nasze postrzeganie. Młody Peter zostaje wciągnięty w wir ciągłego wychwalania Długowieczności, nie dziwne więc, że działając w środowisku zaczął się do niego przekonywać. Idealnie przedstawione wewnętrzne rozdarcie, które może zaskutkować na całe życie. Ostatecznie wszystko prowadzi do prawdy i odkrycia sekretu nowego leku. Prawda, która całkowicie zbija z nóg nie tylko bohaterów, ale i czytelnika, któremu już na myśl przychodzą makabryczne sceny z „Matrixa”. Choć nie do końca to zaskakuje, bowiem w głowie już po pewnym czasie kiełkuje nam podobny pomysł, to i tak jesteśmy wstrząśnięci realizacją.
     W nowym tomie autorka robi podział na bohaterów. Obserwator, narrator w trzecioosobowy, towarzyszy postacią w najważniejszych chwilach. Z jednej strony oglądamy wszystko co dzieje się z Anną, z Peterem, a z drugiej wprowadzona zostaje nowa postać, równie ciekawa jak poprzednie- Jude. Trzeba przyznać, że dzięki temu zabiegowi narracji mamy możliwość szerszego poznania postaci, bowiem choć przyglądamy się wszystkiemu z boku, to jednak narrator stara się chwilami przemówić głosem bohatera. Tym samym mamy lepsze spojrzenie na to co się rozgrywa nie tylko w otoczeniu, ale również i w umysłach młodych ludzi. Autorka w dość straszliwy sposób próbuje wpoić młodym czytelnikom pewne wartości. Jej rozważania dotykają nie tylko nieśmiertelności, ale próbuje też ukierunkować trochę myśli młodych ludzi. Dobitnie pokazuje co jest złe, a co dobre. Nie ma tutaj miejsca na półśrodki. Postacie są albo złe, albo dobre, nawet taki doktor Edwards, który wprowadza w pewną konsternację. Rozprawia również i o miłości, która choć w młodym wieku wydaje się być niezwykle dojrzała. A wszystko to w lekkim i niebanalnym stylu, który do gustu przypadnie każdemu.
     „W sieci” to zaskakująca i przewrotna lektura, która sprawi, że każdy pochłonie te 360 stron w zaledwie kilka godzin i nie odczuje przy tym żadnego zmęczenia. Oczarowani przerzucamy kolejne kartki wciąż żądni dalszego rozwoju sytuacji. Z przerażeniem zauważymy, że kartki nam się skończyły, a my pewnie znów będziemy musieli czekać rok na kolejny tom! Muszę przyznać, że choć „W sieci” rozgrywa się w zupełnie innym miejscu i dotyka innych problemów, to jest odrobinę lepsza od „Deklaracji”. Cuda techniki wychodzą na pierwszy plan, a nas cała historia wzrusza, przeraża, a momentami nawet i bawi. Z rosnącą fascynacją wyczekuję tego co przyniesie przyszłość- w książce, oczywiście!

Ocena: 5/6

Książkę przeczytałam dzięki Wydawnictwu Wilga!

wtorek, 28 czerwca 2011

Książka #12. Deklaracja, aut. Gemma Malley

Tytuł oryginalny: The Daclaration
Seria: Deklaracja #1
Gatunek: fantastyka, antyutopia
Wydawca: Wilga
Rok wydania: 2007 (W. Brytania), 2010 (Polska)
Projekt okładki: Kate Clarke
Tłumaczenie: Tomasz Konatkowski
ISBN 978-83-259-0238-4 
Ilość stron: 311  | Format: 130x200 mm




    Każdy z nas chciałby żyć wiecznie, albo chociaż dłużej niż żyje przeciętny człowiek. Wraz z ciągłym postępem naszej cywilizacji i technologii w przyszłości to wszystko może być możliwe. Jednakże niewielu z nas zdaje sobie jednak sprawę z tego, jak wielkie konsekwencje przyszłoby zapłacić ludzkości za podjęcie podobnej decyzji o nadludzko długim życiu. Świat jutra przedstawia nam brytyjska pisarka Gemma Malley w swojej najnowszej książce o tytule „Deklaracja”, gdzie ludzie żyją wiecznie nie mogąc mieć dzieci z powodu przeludnienia, a nowonarodzeni są nadmiarami traktowanymi jak niewolnicy.


    Świat XXI wieku chyli się ku zagładzie ze względu na przeludnienie wywołane długowiecznością ludzkości, które w zastraszającym tempie pozbawia ich zasobów Ziemi. Aby rozwiązać ten problem w 2065 roku władze wprowadzają Deklarację, która zezwala ludziom na posiadanie jedynie jednego dziecka. Rozwiązanie to niewiele daje, dlatego też piętnaście lat później wprowadzona zostaje jej nowelizacja, która całkowicie zabrania potomstwa. Jednakże wśród ludzi są jednostki, które nie chcą się temu poddawać, a kiedy na świat przychodzą ich dzieci, nadmiary niezasługujące na życie, zabierane są przez Łapaczy, którzy zabierają je do specjalnych ośrodków szkolących nadmiary, aby zostać Użytecznym zasobem pracującym dla legalnych ludzi. W jednym z takich ośrodków o nazwie Grange Hall znajduje się nadmiar Anna, której celem jest zostać najlepszym użytecznym zasobem. Jednakże jej nastawienie szybko ulega zmianie, kiedy w ośrodku pojawia się nowy nadmiar o imieniu Peter, twierdząc, że przysyłają go jej rodzice, aby pomógł jej się wydostać do zewnętrznego świata.
    Gemma Malley w swojej książce rozpoczynającej serię o świecie nadmiarów i ludzi legalnych przedstawia prawdziwie nieludzką opowieść, która niejednokrotnie wzrusza. Gdyby powieść doczekała się swojej ekranizacji to z pewnością byłaby czymś pomiędzy filmem science fiction, a przyzwoitym dramatem, ponieważ znajdziemy tutaj typowe elementy obu gatunków. Na pierwszy plan historii wysuwa się okrucieństwo z jakim traktowane są nadmiary. Nie mają prawa do życia wobec czego nie mają żadnych praw. Traktowani są jak niewolnicy, niczym więźniowie obozów pracy. Z tego też powodu ludzie legalni, do którego należy personel Grange Hall, traktują ich w sposób poniżający. Nie mają problemów z używaniem wobec nich siły, nawet jeżeli chodzi o różnice zdań. Skutkiem owych wydarzeń jest wielokrotne wzruszenie czytelnika, który zadaje sobie wiele pytań, stawianych również przez bohaterkę powieści. Tym samym Gemma Malley zmusza czytelnika do rozmyślań na temat naszego osobistego rozwoju i przekonań. Stawia odpowiedzi na pytania, co może się zdarzyć ze światem, który za bardzo się rozwinie, niejednokrotnie pokazując jak człowiek potrafi być egoistyczny jeżeli chodzi o życie na Ziemi. Jednakże postacie pojawiające się w powieści to nie tylko postacie złe, to nie tylko legalni ludzie. Nie brakuje tu także ludzi pełnych poświęcenia, którzy są w stanie zrobić wszystko, aby chronić swoje dzieci, które stały się nielegalne. Z drugiej zaś strony książka ta to całkiem nie najgorsza powieść fantastyczna, która prezentuje wizję Gemmy Malley dotyczącej przyszłego świata. Lek na długowieczność jest jednym z tych elementów, który stanowi podstawę fabuły. Ze względu na to, że powieść kręci się wokół osobistych odczuć bohaterki i jej relacji z otoczeniem, gdzieś na bok odsuwa się akcje, która mogłaby towarzyszyć ucieczce z ośrodka, czy też samym poszukiwaniom. Jako takie oczywiście próbują się pokazać, jednakże wszystko zostaje przytłoczone przez emocje i w zasadzie można by stwierdzić, że powieść jest, niestety, statyczna. Brakuje jej większego dynamizmu, który stanowi siłę napędową podobnych powieści, nie mniej, nie przeszkadza to w całkowitym zatraceniu się w opowiadanej historii.
    Autorka wprowadza do powieści narratora, który bardzo precyzyjnie opisuje wydarzenia rozgrywające się na stronicach książki. Nie skupia się jednak jedynie na jednej postaci, ale sprawnie skacze z nich, aby czytelnik był na bieżąco z różnymi sytuacjami. Ponadto Malley wprowadza do powieści kartki wyrwane z pamiętnika Anny, w ten sposób przedstawiając to o czym aktualnie myśli Anna i co odczuwa. Stanowi to ciekawą odskocznię od normalnej narracji. Pisarka dobrze nakreśla fabułę powieści dbając o każdy jej szczegół. Wszystko ma swój początek i koniec, nie ma bardziej widocznych luk w akcji.
    W Polsce wydania powieści podjęło się wydawnictwo Wilga, które specjalizuje się w literaturze młodzieżowej i dziecięcej. Okładka książki tylko podkreśla jej charakter, bowiem ozdobiona jest przepięknym motylem, a także mieniącymi się pnączami. Dodatkowo redakcja stworzyła wspaniałe wprowadzenie, które odczytać możemy na końcu książki, zachęcając czytelnika do rozpoczęcia powieści od strony 30, a co tam się znajduje? Cały sens „Deklaracji”. Oprawa od razu przyciąga wzrok, więc z pewnością wielu czytelników powinno się na nią zdecydować. W środku natomiast napisana jest przyjazną czcionką, która zmienia się na kursywę, gdy przytaczany jest pamiętnik prowadzony przez Annę. Nie brakuje także motylków, które stanowią element powieści.
    Podsumowując, uważam, że „Deklaracja” to powieść z bardzo wielkim potencjałem. Liczę na to, że wraz z kolejnymi powieściami fabuła rozwinie się jeszcze bardziej. Sama historia niesie za sobą ogromny ładunek emocjonalny i niejednokrotnie składania do refleksji. Nie brakuje tu miejsca na potężne wzruszenia, być może nawet łzy, nie brak tutaj też zaskakujących zwrotów akcji. Powieść o przyjaźni, miłości i nienawiści, o egoizmie i poświęceniu, ale przede wszystkim o wolności, która powinna należeć się każdemu. Wciąga bez końca, ale pozostawia także uczucie niedosytu. Wobec czego… czekam na więcej!
Ocena: 4/6

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania owej książki serdecznie dziękuję wydawnictwu Wilga, a także Sztukaterowi, który udostępnił mi ją do recenzji.