NOWOŚCI
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą encyklopedia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą encyklopedia. Pokaż wszystkie posty

piątek, 29 lipca 2016

Książka #412: Moja pierwsza encyklopedia obrazkowa, aut. Jan Kallwejt

     Cóż to za dziwaczne miejsce, w którym możemy jednocześnie zobaczyć nos, radiowóz policyjny, czy spodenki. Takimi zbiorowiskami rozmaitych niezwykłości są oczywiście wszelkiego rodzaju encyklopedie. Te opasłe tomiska będące kłębowiskiem wyjaśnień i słów dotychczas nam nieznanych, to zabawa dla dorosłych, a przynajmniej czytających osobników. A co pozostaje tym najmłodszym? Obrazki! Z tego też powodu Jan Kallwejt wyszedł do świata z ciekawą propozycją- „Moją pierwszą encyklopedią obrazkową”.
     Książka podzielona stronicami na kilka różnych zbiorów, w których znaleźć możemy zarówno części garderoby, jak też kształty, czy najrozmaitsze elementy prosto z naszych domostw- także ukochane potrawy. Rysunkami upstrzone są całe strony, przykuwając uwagę i zmuszając do myślenia, a także wypracowują spostrzegawczość nie tylko najmłodszych, ale też i rodziców, którzy z uporem maniaka próbują odszukać wszystkie elementy, które będą mogli przekazać swoim dzieciom.
     Na tym właśnie polega mały problem tej książki. Nie jest źródłem naukowym samym w sobie. Małe dziecko nie weźmie jej do ręki i nie będzie wiedziało na co patrzy, dopóki rodzic nie przedstawi mu tego w odpowiedni sposób. Z drugiej zaś strony daje to sporą dowolność przy przekazie informacji, bowiem możemy opisywać dziecku wszystko i uczyć go wszystkiego związanego z danym przedmiotem. Pokazując maluszkowi krówkę na żółtej stronie, możemy powiedzieć, że nie jest to tylko krowa, ale również nazwać kolory, którymi jest upstrzona, a przy okazji nawet i powydawać dźwięki, czy opowiedzieć jaki pożytek jest z tej krowy. Wszystko co dziecko dowie się o krowie uzależnione jest od tego, co wie jego rodzic lub ktoś inny prezentujący mu kolejne elementy. Ma to swój urok, bowiem zawsze dopowiedzieć można jakąś ciekawą historyjkę. Encyklopedia ta może być więc różnorako interpretowana, a co za tym idzie będzie pobudzać kreatywność dorosłego, co przełoży się oczywiście na zdolności małej pociechy.
     Cała publikacja jest stworzona tak, aby nie tylko podobała się dzieciom, ale również przetrwała ich niszczycielskie zapędy. Solidna oprawa, kartonowe strony, całość sklejona tak, aby nie utrudniała pracy z książką, a przy okazji dała możliwość zobaczenia pełnych ilustracji. Rysunki stworzone przez Jana Kallwejta są bardzo proste, ale jest to urzekająca prostota. Niekiedy widać w nich bardziej zacięcie twórcy do grafiki niż typowego ilustrowania książeczek dziecięcych. Wszystko z uwagi na nieskomplikowane spojrzenie na dany przedmiot, czy istotę. Słoń nie ma zbędnych marszczeń skóry- wygląda po prostu jak wyrysowane konkretne elementy złożone w całość. Tym samym nie ma przeładowania kolorami, bo to przy takim stylu mogłoby spowodować oczopląs. Są to nieprzekombinowane prace, które z pewnością trafią w gusta młodych czytelników.
     Z całym moim zamiłowaniem do książeczek dziecięcych, pełnych barw i różnych pomysłów, które rodzą się w głowach współczesnych autorów muszę powiedzieć, że „Moja pierwsza encyklopedia obrazkowa” odrobinę zawodzi. Doceniam koncepcję, doceniam cel takiej publikacji i jestem za niego bardzo wdzięczna. Rzadko kiedy jakaś książka wymaga aż tak wielkiego zaangażowania od rodzica, ale też i opiera się na jego osobistej wiedzy oraz doświadczeniu. Nie mniej, wydaje się być to stosunkowo za mało, za mało informacji, które można byłoby przekazać małemu dziecku. Ono za to będzie zadowolone, bo w końcu ma w rękach coś kolorowego i coś prostego!

Ocena: 4/6
Recenzja dla wydawnictwa Nasza Księgarnia!

nk.com.pl

Tytuł oryginalny: Moja pierwsza encyklopedia obrazkowa / Ilustrator: Jan Kallwejt / Wydawca: Nasza Księgarnia / Gatunek: dziecięca / ISBN 978-83-10-13038-9 / Ilość stron: 28 / Format: 200x200mm
Rok wydania: 2016 (Polska)

poniedziałek, 29 lutego 2016

Książka #395: Mała encyklopedia Domowych Potworów, aut. Stanislav Marijanović

      Chorwacki ilustrator i twórca książek dla najmłodszych. Stanislav Marijanović pochodzi z Bośni i Hercegowiny, ale jego prace znane są na całym świecie. Jego twórczość dotarła także do Polski, gdzie w 2005 roku publikacją zajęło się wydawnictwo Nasza Księgarnia. Wówczas wydano dwa tomy małej encyklopedii stworzonych przez niego domowych potworów. Po 11 latach firma wznawia wydanie, tym razem łącząc je w jedno i dzięki temu dostajemy „Małą encyklopedię Domowych Potworów” zawierającą kompleksową wiedzę o potworach, które odnaleźć można w zaciszu własnego domu.
     Żaden zwyczajny człowiek nie jest świadom, że w jego domu czaić może się cała masa najstraszliwszych potworów. Większość z nich odpowiadać będzie za nieodpowiednie zachowania zarówno najmłodszych domowników, jak i dorosłych. Ci pierwsi muszą szczególnie uważać na Chciwuska, natomiast drudzy przede wszystkim na Awanturellę, czy chociażby Robolka Nadczynnościowego, które uprzykrzać będą życie nie tylko im, ale wpłyną również na ich relacje z najmłodszymi. Ciekawą odmianą potworów są Gierkomaniak Ekranowy oraz Telemaniak. Te dwie istoty zachęcają zarówno jednych, jak i drugich do zapominania o całym świecie i zagłębiania się na wiele godzin w gry, bądź programy telewizyjne. Wśród monstrów odpowiedzialnych za cechy charakteru domowników znajdą się również takie, które samoistnie doprowadzają do różnego rodzaju szkód- te są chyba najgorsze, bo nad nimi najciężej zapanować.
      Na szczęście, poza ciekawą, bardzo dowcipną i barwną charakterystyką każdego z potworów, które odnajdziemy na stronicach publikacji autor daje nam również porady jak można sobie z nimi poradzić, jak nie ulec ich urokom. Tym samym prawi idealne morały dla młodych czytelników, którzy niekoniecznie muszą odnaleźć w tych postaciach odzwierciedlenie własnych negatywnych przyzwyczajeń i cech osobowości. Wprowadzenie tego typu encyklopedii jest więc bardzo dobrym sposobem do wykreowania w najmłodszych pewnych zachowań, nauczenia innych sposobów na spędzanie wolnego czasu, a także radzenia sobie w życiu. To, że odbywa się to za pomocą bardzo inspirujących i jednocześnie sugestywnych imion potworów, a przede wszystkim rewelacyjną ich wizualizacją, działa zdecydowanie na korzyść. 
Źródło: Nasza Księgarnia
 
      Poza chwytliwymi nazwami, a także ciekawymi opisami ta niezwykła encyklopedia oferuje coś zupełnie więcej- jest to niesamowity zbiór cudownych ilustracji, od których ciężko jest oderwać wzrok. Stanislav Marijanović całe swoje życie tworzy podobne prace. Ich rysunki są zdecydowanie karykaturalne, mocno przerysowane, a w przypadku Domowych Potworów całkowicie... nieprzerażające! Niczym postaci z animacji „Potwory i Spółka” wzbudzają o wiele więcej sympatii niż niechęci. Pewnie z uwagi na uśmiechy, które królują na ustach, ale przede wszystkim kolorystyce, w jakiej są utrzymane. W końcu jest to publikacja dla najmłodszych- musi pobudzać wyobraźnię, zachwycać, wprawiać w dobry humor, a nie przerażać!
     Książka stworzona w całości przez chorwackiego autora i ilustratora to naprawdę niesamowity twór. W niebanalny sposób staje się podstawą do wyznaczania właściwych zachowań u najmłodszych czytelników, a przy tym stanowi nie lada rozrywkę. „Mała encyklopedia Domowych Potworów” jest zbiorem wiedzy o najgorszych cechach jakie mogą charakteryzować człowieka, a przedstawione za pomocą kolorowych, uśmiechniętych i jakże sympatycznych potworów. Wraz z zachwycającymi ilustracjami i lekkimi morałami ukrytymi pod opisami postaci staje się świetną książką wywołującą uśmiech na twarzach i wprawiającą w zadumę zarówno starszych, jaki młodszych domowników.

Ocena: 6/6
Recenzja dla wydawnictwa Nasza Księgarnia!
nk.com.pl

Tytuł oryginalny: Kućna čudovišta I, Kućna čudovišta II / Tłumaczenie: Hanna Baltyn / Wydawca: Nasza Księgarnia / Gatunek: dziecięce / ISBN 978-83-10-12983-3 / Ilość stron: 56 / Format: 220x220mm
Rok wydania: 1997, 1999 (Świat) 2016 (Polska)