NOWOŚCI
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tauron Arena Kraków. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tauron Arena Kraków. Pokaż wszystkie posty

sobota, 6 czerwca 2015

[WnF] 8. Festiwal Muzyki Filmowej w Krakowie - Międzynarodowa Gala Seriali

     Tyle czasu w oczekiwaniu na wybranie odpowiednich miejsc, po zakupie biletu- czekanie na jego dostawę, a kiedy w końcu dotarł – wyczekiwanie na 30 maja, kiedy to miała odbyć się Międzynarodowa Gala Seriali w ramach 8. Festiwal Muzyki Filmowej w Krakowie. Potem pozostało już tylko jedno, zorganizować nocleg! I kiedy wszystko było już zaplanowane, emocje sięgały zenitu, a wszelkie zasłyszane w radiu reklamy odnośnie imprezy napawały mnie wielką radością, której towarzyszyły krzyki „Będę tam!”, zdarzyło się coś co mogło skutecznie przekreślić moje weekendowe plany. Szczęśliwie kryzys kontuzjowanej stopy został zażegnany, choć ja skutecznie zostałam unieruchomiona na moim festiwalowym krzesełku. Na szczęście dzięki moim towarzyszom udało mi się przetrwać koncert nie musząc specjalnie nadwyrężać stopy. Dobrze, że była to impreza siedząca! A moim przyjaciołom gorąco dziękuję za asystę!

czwartek, 20 listopada 2014

[Więcej Niż Film] Disney On Ice, czyli relacja z disneyowskiej rewii na lodzie!

Źródło: Alter Art Show
     Kilka miesięcy przygotowań, wielkie oczekiwanie na wydarzenie, które miało zaprezentować zupełnie nową odsłonę jednej z moich ulubionych animacji Disneya- "Krainy lodu". Krakowska Arena stanąć miała otworem, a na lodzie dziać miały się niesamowite rzeczy. Kupując bilety na "Disney On Ice" nie byłam do końca pewna na co się porywam, nie sądziłam bowiem, że show aż tak bardzo będzie odbiegać od moich oczekiwań.
     Nastał jednak ten dzień, kiedy z naszej małej sosnowieckiej miejscowości wyruszyłam w ponowną podróż do Krakowa, tym razem zupełnie z książkami niezwiązaną. Podążając za moją miłością do bajek Disneya i do oszałamiającej postaci, jaką niewątpliwie jest Olaf jakimś cudem udało mi się nie zgubić w tym chaosie organizacyjnym jaki zapanował na Arenie. Nieumiejętne pokierowania nas do sektora B, a potem dobijanie się przez zamknięte drzwi z nadzieją, aby ktoś akurat przechodził i wpuścił nas na odpowiednią kondygnację było wydarzeniem mega stresującym, o którym szczęśliwie szybko zapomniałam kiedy rozpoczął się spektakl. Disney to Disney, uwielbiam go pod każdą postacią- no może poza przebraniem się za watę cukrową udającą Olafa i to full pieniędzy, ale czego nie robi się, aby towarzyszącemu kuzynowi sprawić odrobinę radości czapeczką Olafa.