Oryginalny tytuł: Ice Age 2: Meltdown
Seria: Epoka lodowcowa #2
Reżyseria: Carlos Saldanha
Scenariusz: Jon Vitti
Muzyka: John Powell
Kraj: USA
Gatunek: Animacja, Komedia, Przygodowy
Premiera światowa: 29 marca 2006
Premiera polska: 31 marca 2006
Polski dubbing: Wojciech Malajkat, Cezary Pazura, Piotr Fronczewski, Karina Szafrańska, Jacek Kawalec, Krzysztof Szczerbański
Po wielkich zlodowaceniach zaczyna robić się bardzo ciepło. Zwierzęta
żyjące w dolinie nie zdają sobie sprawy z tego jakie niebezpieczeństwo
grozi im przez topniejące lody. Świadkami ogromnych roztopów są Manfred,
Sid i Diego. Z początku reszta zwierząt nie chce im wierzyć, ale
odpadające wielkie bloki lodu przekonają każdego. Lecące opodal sępy
informują zwierzęta, że na drugim końcu doliny znajduje się łódź, która
pozwoli im przeżyć. Manfred, Sid i Diego, tak samo jak reszta zwierząt,
ruszają podróż. Manfred obawia się, że jest jedynym mamutem, który
pozostał żywy. Wszystko się zmienia, gdy na swojej drodze spotyka Elę,
która również jest mamutem. Jest tylko jeden mały problem uważa ona, że
jest oposem, gdyż od dziecka w jej życiu liczyły się tylko dwa oposy
Zdzichu i Edek. Manfred i Ela nie darzą się zbytnią sympatią będzie
musiało się tak jednak zmienić, żeby mogli przeżyć nadchodzącą powódź.
W końcu się doczekałam! W dniu moich urodzin czyli we środę, udałam się do Heliosa w Katowicach na Epokę.
Film
po raz drugi rozpoczyna się akcją Wiewióry, która przyczynia się do
odwilży, a wszystko po to aby zdobyć swojego kochanego żołędzia :)
Ogólnie film jest ciekawy. Chociaż zaczęłam się zastanawiać czy
podobałby mi się tak samo gdyby nie to, że Wiewióra tam występuje.
Film mnie nie nużył. Z zaciekawieniem czekałam na rozwój wypadków. W
tej części Epoki następuje pomieszanie gatunków. Między innymi film ma w
sobie aspekty komediowe. Mamy tutaj komizm postaci, czyli przede
wszystkim miny Wiewióry oraz rozjeżdżające się patrzałki Sida Leniwca
;P, komizm sytuacyjny, czyli ciągła chęć zdobycia żołędzia przez
Wiewiórę lub gdy Sid spotyka małe leniwce ;P oraz komizm słowny,
wystarczy posłuchać jak Sid fajnie sepleni. Znowu mamy w filmie akcję z
zasypianiem Sida :D ale w tej części jakoś lepiej mu to wychodzi i
szybciej ;P Film to także film o przygodach. Podróż zwierząt od jednej
strony doliny na drugą. Tak na marginesie to strasznie duża była ta
dolina ;P Oczywiście po drodze jak zwykle masę przygód jak na przykład
spotkanie Eli :) Skoro już mowa o Eli to w filmie oczywiście nie
zabrakło wątku miłosnego ;) zawsze tak bywa, najpierw bohaterowie się
nie znoszą, a potem się uwielbiają, bardzo przewidywalne i schematyczne.
Film oczywiście posiada momenty grozy i trzymające w napięciu jak na
przykład prehistoryczne wodne stworzonka lub jak już pękła ta lodowa
tama i woda się wylewała ech myślałam, że nie dadzą rady, no i nie
daliby :D gdyby nie... Ten kto zaczyna, ten też kończy ;P
Film
strasznie mi się podobał, był po prostu niesamowity. Na końcu oczywiście
się popłakałam, ale nie ze wzruszenia tylko ze śmiechu. Wydaje mi się,
że ta część jest o wiele lepsza od jedynki, ponieważ ma bardziej
rozbudowany humor i w ogóle zawiera w sobie wszystko co potrzeba :)
Na szczególną uwagę w filmie zasługuje jak zwykle Wiewiórka, która bawi
nas do łez. Pojawiają się też nowe postacie, Ela, która pomimo tego, że
jest mamutem myśli, że jest oposem, oraz dwa oposiki Zdzichu i Edek,
które dzielnie bronią swojej siostrzyczki.
Film zasługuje na uwagę każdego, szczególnie tych, którzy kochają Wiewióreczkę ;)
