NOWOŚCI
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zjawiska paranormalne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zjawiska paranormalne. Pokaż wszystkie posty

sobota, 22 lutego 2014

Książka #305. Przewodnik po zjawiskach paranormalnych, aut. Brian Haughton

Tytuł oryginalny: Handbook of Paranormal Powers
Gatunek: przewodnik, popularnonaukowe
Wydawca: Publicat
Rok wydania: 2010 (Świat), 2012 (Polska)
Tłumaczenie: Beata Horosiewicz
ISBN 978-83-245-1895-1
Ilość stron: 224     Format: 160x210mm
Kup książkę: Najlepszy prezent

     Zjawiska nadprzyrodzone od kiedy tylko sięgnąć pamięcią były inspiracją do tworzenia niezliczonych filmów, seriali i powieści utrzymanych w tej tematyce. Naukowcy obalają ich istnienie, a zwykli ludzie wciąż nie ustają w wierze w ich prawdziwość. Brian Haughton, brytyjski archeolog, badacz i autor niezliczonych tekstów z zakresu starożytnych cywilizacji i folkloru zjawisk paranormalnych tworzy specyficzny przewodnik dla każdego laika, ale również sympatyka tejże tematyki.
     Dzięki wydawnictwu Publicat i świetnie wydanemu„Przewodnikowi po zjawiskach paranormalnych”każdy ma szansę zgłębić swoją wiedzę o nadnaturalnych przypadkach i rozwinąć własne zdolności w tym zakresie. Książka ta to potężny zbiór informacji o trzech podstawowych zagadnieniach: szóstym zmyśle- objawiającym się między innymi poprzez jasnowidzenie, czy telepatię; władzy nad materią- jak chociażby telekineza; oraz przebywanie poza ciałem, czyli projekcje astralne i ich odmiany. Te trzy swoiste działy przybliżają nie tylko teorię, pomagającą rozróżnić mediumizm od kanalizmu, czy olśniewającą teorią o uzdrawianiu przy pomocy swoich mocy parapsychicznych, ale stanowią zbieraninę najrozmaitszych nadnaturalnych faktów i ciekawostek.
     Każdy wątek bowiem opatrzony jest poparciem w historii, a także analizą wybranego przypadku. I tak przykładowo dowiemy się, że niejaki William Thomas Stead mógł przewidzieć katastrofę Titanica, Rosjanin o nazwisku Siemion Kirlian wynalazł sposób, mogący uwiecznić naszą aurę na fotografii, a młodziutka Natalia Demkina po operacji nabyła zdolność rentgenowania organizmu każdej istoty żyjącej. Przede wszystkim jednak możemy zapoznać się z opiniami uczonych, którzy za pomocą szeregu testów stwierdzali wiarygodność tych, a także innych zjawiskach. W temacie testów jest to również bardzo rozbudowana książka. Do każdych rozważań dołączony jest bowiem jedno zadanie, niekiedy nawet dwa, które pomogą nam upewnić się, czy posiadamy omawianą zdolność, czy też nie. Niektóre z nich są jednak tak niebezpieczne, jak uzdrawianie, że lepiej będzie poczytać jedynie o tym, jak kiedyś dowodzono prawdziwości talentu jakiegoś człowieka, niżeli maltretować jakiś obiekt doświadczalny. Dla jednych będzie to fajna zabawa, bo zawsze można spróbować wytrenować umysł, aby czytał w myślach innych, czy spróbował przenieść się w czasie, a dla innych strata czasu- wszystko zależy od punktu widzenia.
      To co na pierwszy rzut oka zachwyca w przewodniku to oczywiście jego wykonanie. Jest to solidna książka, w której papier ma najwyraźniej chronić ją przed działaniem upływających lat. Z drugiej zaś strony praca ta powala stylizacją. Każdy szczegół poprzez dobór czcionki, aż po ornamenty zachwyca. Prawda jest jednak taka, że wielkość tekstu mogłaby być odrobinę większa, gdyż przy dłuższej lekturze będzie to dla oczu prawdziwą męką. Ponadto tytuł wzbogacono o najrozmaitsze fotografie ludzi, a także bardzo sugestywne ilustracje. Naprawdę, pod względem wizualnym jest to prawdziwy skarb.
     Choć „Przewodnik po zjawiskach paranormalnych”nie jest może dziennikiem Johna Winchestera z serialu „Supernatural”, to i tak dużo można się z niego dowiedzieć o parapsychicznych zjawiskach. Faktem jest, że książka stanowi kompendium wiedzy, szkoda tylko, że zawęża się do jednego tematu, w którym entuzjastyczne relacje świadków przeplatają się z trzeźwymi opiniami naukowców. Napisane dość ciężkim językiem nie należy więc do najłatwiejszych lektur. Dużo tutaj historii, za dużo skomplikowanych nazw i dat, co dla człowieka niebędącego sympatykiem podobnych treści może być męczące. Czegoś więc tu brakuje, pewnego polotu, ciekawszego sposobu na prezentację faktów, które zaintrygowałyby nie tylko obytych w temacie, ale przede wszystkim niedoświadczone jednostki.
Ocena: 4/6
Za podróż po zjawiskach nie z tej ziemi dziękuję Wydawnictwu Publicat!
publicat.eu

czwartek, 25 października 2012

Książka #212. Ciemność, aut. James Herbert

Tytuł oryginalny: The Dark
Gatunek: horror
Wydawca: Książnica
Rok wydania: 1978 (USA), 2008 (Polska)
Projekt okładki: Mariusz Banahowicz
Tłumaczenie: Małgorzata Cendrowska-Saganowska
ISBN 978-83-245-7623-4
Ilość stron: 392     Format: 110x175 mm

Kup książkę: Najlepszy prezent

     Mówi się, że klasyka gatunku jest tą najlepszą i współczesne utwory nie dorównują jej do pięt. Okazuje się, że sprawdza się to także w odniesieniu do twórczości jednego autora. Jednym z takich tworzących niegdyś, a również i dziś jest James Herbert, którego powieści z lat 70tych i 80tych szybko stały się bestsellerami. Jedną z takich jego książek jest „Ciemność”, która budzi grozę w czytelnikach po dziś dzień.

    Chris Bishop, specjalista od zjawisk paranormalnych przybywa do tajemniczego domu na Willow Road, który od dawien dawna przyciągał do siebie kłopoty. Jednakże, kiedy staje się świadkiem straszliwej masakry, obiecuje sobie, że jego noga więcej tam nie postanie. Cierpiąc po porażce w życiu osobistym, która raz na zawsze zamknęła jego zamiłowanie do świata mistycyzmu, z pewnym oporem przyjmuje propozycję od córki znanego milionera- Jessiki Kulek, na powrót do domu i powrót do porzuconego wcześniej śledztwa, po tym jak na osiedlu znowu zaczęło dochodzić do zaskakujących zabójstw i samobójstw. Na miejscu odkrywają więcej niżby chcieli, a Beechwood, które wkrótce potem zostaje zrównane z ziemią, nie jest już dłużej przeszkodą dla Ciemności skrywającej się w jego zakamarkach.
    James Herbert po raz kolejny stanął na wysokości zadania. Jego wcześniejsze prace cieszą się niesłychaną popularnością wśród fanów grozy i nie ma się czemu dziwić, bowiem „Ciemność”jest wzorcowym przykładem jego przerażającej twórczości. Na tych kilkuset stronach autor czyni to co udaje się nielicznym. Pobudza czytelnika do myślenia, ale przede wszystkim wzbudza w nim poczucie wszechogarniającej trwogi. Robi to z przytupem już od pierwszych stron, na których to wyczytamy o pierwszym pobycie Bishopa w Beechwood, gdzie w piwnicy staje się świadkiem prawdziwej masakry. Przez całą powieść przewalają się najrozmaitsze obrazy w naszych głowach, najbrutalniejsze z brutalnych morderstw i to całkiem kreatywnych i różnorodnych. Wszystkie to przez napędzanych złą mocą ludzi, którzy zamieniają się w żądnych krwi frustratów. Autor zabiera nas w tajemniczy i niebezpieczny świat okultyzmu, udaje się wytworzyć tym niesamowity klimat. Przeraża czytelnika do tego stopnia, że zaczyna bać się własnego cienia. A to zjawisko jest bardzo rzadko spotykane, wręcz nieosiągalne. Najlepsze jest jednak to, że każdy da się porwać tej opowieści i z ciekawością wyczekiwać będzie na rozwój wydarzeń.
     Gdzieś pomiędzy całą tą sieczką James Herbert próbuje skierować czytelnika na bardziej psychologiczny aspekt całej tej opowieści. Niejednokrotnie wskazuje przyczyny narodzin Ciemności, odzwierciedlając za jej pomocą ciemną stronę ludzkiego umysłu. Ciemności, która tkwi w każdym z nas, w umysłach słabych, podatnych na wpływy. Ciemności, która odpowiada za zło tego świata. Autor nakłania więc każdego do refleksji, czy w starciu z taką mocą i my byśmy się jej poddali. Przy okazji nakreśla również dramat pojedynczego człowieka: ojca muszącego mierzyć się ze śmiercią swojego jedynego dziecka; męża, który dzielnie trwa przy boku swojej ukochanej żony, pomimo tej ogromnej dzielącej ich przepaści; córki będącej nieustającą podporą swojego niepełnosprawnego ojca. Herbert kreuje więc tradycyjnych bohaterów, tradycyjnych dla niego samego, który standardowo łączą swoje siły i swoją wiedzę stając naprzeciw wielkiemu złu.
     Ciężko teraz o naprawdę dobrą powieść grozy. Wszystkie pomysły, które rodzą się w głowach współczesnych pisarzy wydają się lakoniczne i mało frapujące. Dlatego warto sięgnąć po coś klasycznego, warto sięgnąć po powieść Jamesa Herberta. „Ciemność” bowiem to nie tylko makabra w czystej postaci, ale również bardzo dobre studium ludzkiej psychiki. Pełna dynamicznej akcji, brutalnych i śmiałych opisów, a także i nieskrywanych relacji międzyludzkich staje się lekturą, która pochłania czytelnika do reszty. Jest to kolejny dowód na to, że James Herbert zasłużył sobie na miano brytyjskiego mistrza grozy. 

Ocena: 5/6

Powieść przeczytałam dzięki Wydawnictwu Książnica!

 

niedziela, 4 marca 2012

Książka #110. Zjawiska paranormalne. Poznać i zrozumieć człowieka, aut. Praca zbiorowa

Gatunek: popularnonaukowe
Wydawca: G+J
Rok wydania: 2011
Projekt okładki: Michał Janicki  Fotografia na okładce: Wayne Eastep
ISBN 978-83-7778-141-8
Ilość stron: 102  | Format: 120x190mm

Książka do kupienia na stronie - G+J



     Nawiedzenia, telepatia, wróżbiarstwo i inne tego typu dziwactwa po dziś dzień traktowane są jako zjawiska nadprzyrodzone, które uznajemy za powszechne i jednocześnie magiczne. Jednakże polscy dziennikarze, znawcy całego świata i podróżnicy próbują udowodnić nam, że to co do tej pory braliśmy za cuda stanowi wytwór naszej wyobraźni i sugestii innych. W publikacji „Zjawiska paranormalne. Poznać i zrozumieć człowieka”dziewięciu dziennikarzy z Polski przedstawia jedenaście zjawisk traktowanych jako paranormalne, a które można wytłumaczyć w sposób całkowicie racjonalny.

    Sięgając po tę książkę czytelnik, który pała zamiłowaniem do tematyki zjawisk paranormalnych, na zawsze będzie musiał pożegnać się ze swoim pełnym magii i niewytłumaczalnych zjawisk światem. Za pomocą swoich prac stanowiących zbiór stworzony specjalnie dla czasopisma Focus dziennikarze udowadniają, że na świecie nie ma zbiegów okoliczności, czy też bezsensowne jest zawierzać w horoskopy. 
    Zaskoczenie, które pojawia się na naszych twarzach po kilku stronach na dalszych całkowicie znika. Dziennikarze w profesjonalny sposób podchodzą do zagadek naszego świata prezentując ogólnodostępne wyniki badań, czy też popierając je swoimi doświadczeniami. Przykre jest jednak to, że nie ma na świecie ludzi o zdolnościach parapsychicznych, czego dowodzi to, że jeszcze nikt nie zgarnął milionowej nagrody za udowodnienie swoich niezwykłych talentów. Kolejne prace autorów są niczym kolejne odcinki serialu „Fringe”, gdzie wszystkie zjawiska można wyjaśnić w naukowy sposób. Od strony nauki podchodzi się do zagadnień astrologii, od strony praktycznej udowadnia się, że wróżbici to tylko naciągacze, a stosowane przez nich stwierdzenia są tak sformułowane, że pasować będą do każdego korzystającego z ich usług. Dlatego też bawią eksperymenty przeprowadzane przez profesorów na uczelniach, choć z drugiej strony zaskakuje to jaką moc ma prawidłowe użycie słów i ich oddźwięk. Domniemywa się, że na świecie są też ludzie z darem jasnowidzenia, czy telepatii. Co również może okazywać się stekiem bzdur, choć taką zdolnością najczęściej pochwalić mogą się bliźniaki, którzy to współodczuwają wraz z rodzeństwem wszystkie dolegliwości i bez przeszkód potrafią porozumiewać się w myślach. Jak dowodzą doświadczenia przeprowadzane przez innych naukowców nie jest to całkowicie wykluczone. Efekty zaskakują, ale nadal pozostawiają sprawę nierozwiązaną. Nie mniej ciekawa jest zdolność kontrolowania swoich snów. Ludzie, którzy marzą o tym, aby powrócić do przerwanego przyjemnego snu mogą to uczynić. Jak wszystko, także i to wymaga sporej praktyki, ale ostatecznie efekt ten daje się osiągnąć. Przy tym temacie porusza się również wiele istotnych faktów na temat samej fazy snu i interpretacji marzeń sennych. Sportowców może zaciekawić informacja, że niektóre rekordy pobijane są przez ich rywali ze względu na kod wprowadzony do ich podświadomości w czasie transu. Autorka tego tekstu poddała się jednemu z takich ćwiczeń i od razu poczuła się lepiej. Wszystkie te prace prowadzą jednak to jednego, do nawiedzeń. To ten tekst stanowi finał zbioru „Zjawiska paranormalne”. Niezwykle frapujące jest to, że tak naprawdę duchy nie istnieją. Wszystko tutaj zrzucane jest na naszą własną psychikę i to jak bardzo podlegamy wpływom i sugestii ludzi nas otaczających. To, że wydaje nam się, że słyszymy duchy tak naprawdę może być tylko dźwiękiem na nieodgadnionej częstotliwości. Szkoda, bo już człowiek miał nadzieję na trochę atrakcji w dzisiejszym szarym świecie.
    Aby należycie przygotować się do spisania swoich tekstów dziennikarze dokonali badań tematów przez siebie prezentowanych. Wszystkie poparte zostały znanymi faktami, dzięki czemu zaprezentowano dwie strony medalu. Nie osądzają oni, prezentują wszystkie za i przeciw. Zdarzają się jednak przypadki, jak chociażby wróżbiarstwa, gdzie od razu mówi się, że to zwyczajne brednie. Natomiast w innych pozostawia się furtkę dla rozmyślań czytelnika, chociażby w sytuacji telepatii, czy kontrolowanie sfery snu. Niektóre z prac są bardzo osobiste, gdyż poparte własnymi doświadczeniami, jak chociażby przeżycia transu, czy też specjalna ekspedycja po dolnośląskich zamkach, aby spotkać na swej drodze duchy. Zapisy te są bardzo interesujące i inaczej czytelnik spojrzy na ten problem.
    Reasumując, „Zjawiska paranormalne. Poznać i zrozumieć człowieka”to tak naprawdę nie historia o rzeczach niewyjaśnionych, a próba rozwikłania tajemniczego umysłu istoty myślącej i wierzącej w podobne rzeczy. Udowadnia jak wiele zdziałać może samo rozmyślanie o nadzwyczajnej sytuacji, aby zamieniła się ona w rzeczywistość. Przy pomocy kilkunastu tekstów dziennikarze rzucają czytelnikowi trochę światła na powszechne sytuacje uznawane za nienaturalne, aby mógł z dystansem do nich podejść, odrzucając na bok teoretyzowanie filmowych, czy też literackich twórców. Jednakże trochę ciężko czyta się o tym, że horoskop nie odkryje przed nami sukcesu w karierze lub nie przepowie się nam czy mężczyzna, z którym jesteśmy to ten właściwy. Nie mniej takie rzeczy nie powinny być znam znane. W końcu lepiej, aby życie było zaskakujące, bo gdzież tu zabawa, kiedy znamy jego zakończenie. 
Ocena: 5/6

Książkę przeczytałam dzięki Wydawnictwu G+J