Oryginalny tytuł: Mr. Bean`s Holiday
Reżyseria: Steve Bendelack
Scenariusz: Hamish McColl, Robin Driscoll
Zdjęcia: Baz Irvine
Muzyka: Howard Goodall
Kraj: Wielka Brytania, Francja
Gatunek: Komedia
Premiera światowa: 22 marca 2007
Premiera polska: 20 kwietnia 2007
Obsada: Rowan Atkinson, Max Baldry, Emma de Caunes, Willem Dafoe, Karel Roden
Pan Fasola podczas jednego z losowań wygrywa wspaniałą nagrodę,
wyjazd na francuską Riwierę, a do tego nowoczesną kamerę Sony. Fasola
bardzo uradowany owym faktem nie rozstaje się z kamerą. Czasami aż do
przesady. Przez niego jeden z pasażerów nie dostał się do pociągu. Gdy
Fasola dostrzega, że w pociągu znajduje się syn owego pasażera, Stiepan.
Teraz Fasola odczuwa obowiązek zaopiekowania się chłopcem, ale wciąż
stara się dostać nad przepiękne morze.
Plusy:
-
Jaś Fasola. Właściwie to nie rozumiem czemu jest to akurat Jaś,
przecież nazywa się on Mr. Bean, czyli Pan Fasola. Nigdy chyba nie padło
jego imię, no ale mniejsza z tym. Fasola jest po prostu
najśmieszniejszą postacią jaką kiedykolwiek miałam okazję zobaczyć. Nie
wiem kto kiedyś wpadł na genialny pomysł stworzenia tego człowieka, ale
jest to po prostu dzieło doskonałe. Fasola nie za wiele mówi, ale przez
jego gesty i mimikę twarzy da się odczytać wszystko :) nawet to co myśli
:P jest to dosyć niezwykłe. Gdy trzeba poważny, a gdy tak się trafi
jest po prostu przekomiczny. Uwielbiam tego człowieka i osobiście
uważam, że nikt bardziej nie pasuje do roli Fasoli jak Atkinson. On
chyba urodził się po to, żeby grać Fasolę, czy jest tego jakiś minus?
Ano jest, czy wy też tak macie, że jak widzicie z nim jakiś film, np.
"Wyścig szczurów" to cały czas macie przed oczami Fasolę? No ja właśnie
tak mam ;]
- humor. Oczywiście jak to przystało na Fasolę zawsze
dostarcza nam on sporej dawki humoru :) tym razem również nas nie
zwiódł. Pomagały mu również inne ciekawe postacie jak na przykład
Stiepan. Co mnie najbardziej rozbawiło? no chyba najbardziej to jak
Fasola oberwał w twarz od Stiepana :D gdy to Fasola próbował go
rozweselić po tym jak przez niego ojciec Stiepana, Emil nie wszedł do
pociągu. Strasznie rozbawiło mnie również zbieranie pieniędzy przez
Stiepana i Fasolę :D myślałam, że pęknę ze śmiechu, gdy Fasola próbował
dopasować swoje ruchy do muzyki na ulicy, aby zebrać pieniądze na
podróż. Oczywiście to, że Fasola został bez kasy również było skutkiem
śmiesznych wydarzeń. Najbardziej rozbrajało mnie to nagłe zasypianie
Fasoli. Jadą nocą jadą Jaś prowadzi i nagle... śpi. Budzi się, kieruje
chwile i nagle... znowu śpi :D aż w końcu wymyślił oryginalny pomysł jak
zapobiec opuszczaniu się powiek :) hihi :P nie mówiąc już o jego
zdolnościach porozumiewania się w języku francuskim :D.
-
przygoda. Nie mogłoby być tak, że Fasola bezproblemowo dociera do celu.
No w końcu to Fasola :P człowiek katastrofa :D Czasami zastanawiałam się
jak to się dzieje, że on tak się zachowuje i takie rzeczy mu się
przytrafiają. Może to dlatego że juz ma swoje lata więc roztargnienie go
dopadło ;D:P no i z tego całego jego roztargnienia wychodzą różne
komiczne sytuacje i wspaniałe przygody, bo w końcu kto by nie chciał
pojechać do Cannes i poznać wspaniałych reżyserów i aktorów? Kto nie
chciałby znaleźć dobrego przyjaciela? I zrobić wszystko, aby wydostać
się z wychodka? hehe :D Fasola to wszystko przeżył :D a jakże :)
-
krajobrazy. Francja była po prostu przecudowna w tym filmie. Wspaniałe
budowle zachwycały oko, co prawda już wszyscy je znamy :P a plaża na
Riwierze? coś wspaniałego. Aż zachciało mi się jechać nad takie cudowne i
oczywiste czyste morze.
Minusy:
-
zakończenie. Zakończenie było trochę dobijające, tzn chodzi mi o sam
sam koniec na plaży. Trochę to dziwnie wyszło i tak dosyć naciągane,
ale reżyser taką miał wizję więc ja nic na to nie poradzę.
Ulubiona scena:
- pokaz tańca na ulicy.
Moja opinia:
Na filmie się nie zawiodłam na szczęście. Był naprawdę sympatyczny i
miło było znowu zobaczyć Fasolę w głównej roli ;) zawsze lubiłam jego
serial :D o Fasoli mogłabym pisać i pisać :) ale popisałam dość dużo już
wcześniej :P hehe :D film oczywiście polecam wszystkim :) którzy lubią
się pośmiać :)