NOWOŚCI
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą John Stockwell. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą John Stockwell. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 23 listopada 2010

084. Błękitna głębia, reż. John Stockwell

Oryginalny tytuł: Into the Blue
Reżyseria: John Stockwell
Scenariusz: Matt Johnson
Zdjęcia: Shane Hurlbut, Peter Zuccarini
Muzyka: Paul Haslinger
Kraj: USA
Gatunek: Przygodowy
Premiera światowa: 30 września 2005
Premiera polska: 20 marca 2006
Obsada: Paul Walker, Jessica Alba, Scott Caan, Ashley Scott, Josh Brolin

     Jared i jego dziewczyna- Sam, uwielbiają nurkować. Ich marzeniem jest odnaleźć legendarny wrak statku o nazwie "Zefir", który wart jest miliony dolarów. Codziennie schodzą pod wodę poszukując najmniejszych szczegółów związanych ze statkiem. W między czasie do miasta przylatuje Bryce wraz z nową przyjaciółką Amandą. Także oni przyłączają się do poszukiwań. Jednak oprócz licznych drobiazgów znajdują również wrak samolotu, a na jego pokładzie całe mnóstwo narkotyków. Nie zgłaszają tego jednak straży, ponieważ chcą w spokoju poszukać statku. Nie wiedzą jednak, że owe narkotyki poszukiwane są przez jego właściciela a Jared wraz z przyjaciółmi znajdą się za niedługo w poważnym niebezpieczeństwie.
    Film jest dość ciekawy i nie zanudza widza, przynajmniej mnie nie zanudził. Oglądałam go z zainteresowaniem, ciekawa co będzie dalej i jak to wszystko się skończy. Mamy tutaj pomieszane różne gatunki, przygodę, thriller, coś z filmu o miłości, a nawet i film dokumentalny. Film kończy się dobrze i wręcz bardzo optymistycznie tak bym powiedziała hehe :)
    W filmie było wiele scen trzymających w napięciu, jak na przykład każdy moment gdy wchodzili do wody a wokół pływały rekiny, no ja bym w życiu nie wlazła do tej wody. Również scena, w której jedna z bohaterek zostaje zaatakowana, niezbyt przyjemny widok jak dla mnie, ble. no i oczywiście prawie, że końcowa akcja filmu, nie chcę jej zdradzać, żeby nie zepsuć zabawy, ale Ci co oglądali wiedzą o czym mówię. Ogólnie to bardzo mnie ten film stresował ;P
    Mocną stroną filmu są również zdjęcia. Zdjęcia morskich stworzeń, piękne ujęcia, piaski, rybcie, płaszczki i rekinki, było to naprawdę piękne i strasznie urzekające. Gdyby tych rekinów tam nie było, no i oczywiście jakbym umiała pływać to aż sama bym się tam wybrała zanurzyć w tej wodzie :P
    Amanda... kurde cały czas wydawało mi się, że ona coś knuje sama nie wiem dlaczego tak mi się wydawało. Sam.. nie rozumiem dlaczego Jessica dostała nominację do Złotej Maliny za ten film :| huh no ale ja to w ogóle jestem mało pojętna w kwestii przyznawania nagród. Jared, bardzo męski i odważny i taki pełen poświęcenia dla tego co robi, pełen pasji... ech. A Bryce? dureń skończony, tylko na kasie mu zależy. Wszyscy grali zadowalająco jak dla mnie, nie mam się czego doczepić ;)
    Aż taki fantastyczny to ten film nie był. Aczkolwiek bardzo mi się podobał, więc to raczej dobrze dla samego filmu ;P

sobota, 14 lipca 2007

264. Turistas, reż. John Stockwell

Reżyseria: John Stockwell 
Scenariusz: Michael Ross 
Zdjęcia: Enrique Chediak 
Muzyka: Paul Haslinger 
Kraj: USA 
Gatunek: Horror 
Premiera światowa: 01 grudnia 2006 
Premiera polska: 30 marca 2007 
Obsada: Agles Steib, Lucy Ramos, Olivia Wilde, Beau Garrett, Melissa George, Josh Duhamel, Max Brown



Historia:
    Kilku młodych turystów jedzie autobusem do Brazylii. Podczas podróży ich autobus spada ze skarpy w środku brazylijskiej dżungli, a młodzi zmuszeni są czekać 10 godzin na następny autobus. Aby umilić sobie ten czas postanawiają pójść na plażę, gdzie znajduje się bar. Po gorącej imprezie budzą się obrabowani ze wszystkiego. Nie zdają sobie sprawy, że Brazylijczycy tylko czekali na przybycie kolejnych obcokrajowców.
Plusy:
-    pomysł. Motywy takie jak w tym filmie zawsze mnie przerażały. Grupka niczego nieświadomych turystów, która pada ofiarom maniakalnego lekarza, którzy zbiera narządy dla biednych Brazylijczyków. Po prostu coś "pięknego", ale jednocześnie przerażającego.
-    napięcie. Oczywiście jest to jeden z większych plusów filmu. W takim kraju jak Brazylia nigdy nie wiadomo co się stanie. Kto wyskoczy zza drzewa, czy rozłupie Ci czaszkę, czy po prostu pomoże. Tego nie wiadomo. W filmie tym widać, że nie było to wszystko takie oczywiste. Wiele sytuacji budziło grozę i przerażało jak na przykład ucieczka przed kłusownikiem po grocie wypełnionej wodą. Ja to bym się na ich miejscu utopiła :D na szczęście nie byłam i nie będę na ich miejscu.
-    obrzydliwości. Mnie osobiście obrzydzają niektóre przesadne sceny. Jest to chyba pierwszy film jaki widziałam, na którym typowo na chama wycinali narządy, a właściwie to wątrobę i nerki. Na szczęście laskę znieczulili, ale nie chciałabym oglądać jak ktoś wycina mi narząd po narządzie. Przecież to jest straszne. Najlepsze moja siostra: "ale przecież nie wytnie jej 2 nerek, tylko 1 bo z jedną można żyć, a tak to jak jej 2 wytnie to ona umrze". Na co ja: "No przecież o to chodzi, Łosiu". Moja siostra to mnie powala, w końcu ten film jest z gatunku horrorów to musiała zginąć.
-    krajobrazy. Bardzo podobały mi się zdjęcia. Podobała mi się tamtejsza dżungla. Była przepiękna, taka żywa. Aż miałoby się ochotę tam wyjechać, ale potem przypominasz sobie o tych kłusownikach i od razu Ci się odechciewa :P hehe :D Bardzo było tam pięknie :)
-    rzeczywistość. Bardzo podobało mi się ukazanie biedy w Brazylii. Trochę mnie to zszokowało, że to co zostało skradzione turystom można było potem znaleźć u tubylców. Z jednej strony jest to przerażające, ale z drugiej jak się na nich spojrzy to przecież aż żal ściska serce, że instynkt przetrwania popycha ich do takich czynów. Apropos pisania o instynkcie, nigdy nie zdawałam sobie sprawy jakie silne musi być to uczucie. Aby przetrwać jesteś w stanie zrobić wszystko i nie mówię tutaj teraz o biednych Brazylijskich dzieciakach, ale o jednej z turystek i sytuacji z pływaniem pod wodą w grocie. Ścigał ich ten cały kłusownik, ona już wymiękała i w końcu znalazł się w tym samym miejscu z powietrzem co ona. Chwyciła za ten harpun czy co on tam trzymał i go nim zadźgała. Bardzo mnie tym zszokowała, ale przyznam, że będąc w podobnej sytuacji chyba postąpiłabym podobnie :)
-    zakończenie. Podobało mi się bardzo zakończenie filmu. Gdy już wychodzili tacy zmordowani z tej dżungli i spotkali znowu tubylców. Ja już załamana, że to koniec, że zginą, a tutaj miła niespodzianka :) na szczęście :) jednak daje nadzieje, że nie wszyscy są tacy sami :)
Minusy:
-    największym minusem tego filmu jest to, że nie jest horror, pomimo tego, że został on zaklasyfikowany do tego gatunku. W sumie nie wiem czemu. Nie jest on przerażający i na pewno nie ma takiej sieczki jak w Hostelu czy Pile.
Ulubiona scena:
-    pływanie w grocie z Kiko.
Moja opinia:
    Tak jak napisałam wyżej. Film wart jest obejrzenia, może nie jest rewelacyjny i tak jak już kiedyś pisała DjAniołek raczej nie spodziewajcie się przerażającego horroru. Jeżeli ktoś się nastawi na niego w tej sposób to na pewno się zawiedzie i nie da filmowi wyżej niż 3. Ja jestem innego zdania.