Oryginalny tytuł: Into the Blue
Reżyseria: John Stockwell
Scenariusz: Matt Johnson
Zdjęcia: Shane Hurlbut, Peter Zuccarini
Muzyka: Paul Haslinger
Kraj: USA
Gatunek: Przygodowy
Premiera światowa: 30 września 2005
Premiera polska: 20 marca 2006
Obsada: Paul Walker, Jessica Alba, Scott Caan, Ashley Scott, Josh Brolin
Jared i jego dziewczyna- Sam, uwielbiają nurkować. Ich marzeniem
jest odnaleźć legendarny wrak statku o nazwie "Zefir", który wart jest
miliony dolarów. Codziennie schodzą pod wodę poszukując najmniejszych
szczegółów związanych ze statkiem. W między czasie do miasta przylatuje
Bryce wraz z nową przyjaciółką Amandą. Także oni przyłączają się do
poszukiwań. Jednak oprócz licznych drobiazgów znajdują również wrak
samolotu, a na jego pokładzie całe mnóstwo narkotyków. Nie zgłaszają
tego jednak straży, ponieważ chcą w spokoju poszukać statku. Nie wiedzą
jednak, że owe narkotyki poszukiwane są przez jego właściciela a Jared
wraz z przyjaciółmi znajdą się za niedługo w poważnym
niebezpieczeństwie.
Film jest dość ciekawy i nie zanudza widza, przynajmniej mnie nie
zanudził. Oglądałam go z zainteresowaniem, ciekawa co będzie dalej i jak
to wszystko się skończy. Mamy tutaj pomieszane różne gatunki, przygodę,
thriller, coś z filmu o miłości, a nawet i film dokumentalny. Film
kończy się dobrze i wręcz bardzo optymistycznie tak bym powiedziała hehe
:)
W filmie było wiele scen trzymających w napięciu, jak na przykład każdy
moment gdy wchodzili do wody a wokół pływały rekiny, no ja bym w życiu
nie wlazła do tej wody. Również scena, w której jedna z bohaterek
zostaje zaatakowana, niezbyt przyjemny widok jak dla mnie, ble. no i
oczywiście prawie, że końcowa akcja filmu, nie chcę jej zdradzać, żeby
nie zepsuć zabawy, ale Ci co oglądali wiedzą o czym mówię. Ogólnie to
bardzo mnie ten film stresował ;P
Mocną stroną filmu są również zdjęcia. Zdjęcia morskich stworzeń,
piękne ujęcia, piaski, rybcie, płaszczki i rekinki, było to naprawdę
piękne i strasznie urzekające. Gdyby tych rekinów tam nie było, no i
oczywiście jakbym umiała pływać to aż sama bym się tam wybrała zanurzyć w
tej wodzie :P
Amanda... kurde cały czas wydawało mi się, że ona coś knuje sama nie
wiem dlaczego tak mi się wydawało. Sam.. nie rozumiem dlaczego Jessica
dostała nominację do Złotej Maliny za ten film :| huh no ale ja to w
ogóle jestem mało pojętna w kwestii przyznawania nagród. Jared, bardzo
męski i odważny i taki pełen poświęcenia dla tego co robi, pełen
pasji... ech. A Bryce? dureń skończony, tylko na kasie mu zależy.
Wszyscy grali zadowalająco jak dla mnie, nie mam się czego doczepić ;)
Aż taki fantastyczny to ten film nie był. Aczkolwiek
bardzo mi się podobał, więc to raczej dobrze dla samego filmu ;P
