Oryginalny tytuł: Bandidas
Reżyseria: Joachim Roenning, Espen Sandberg
Scenariusz: Luc Besson, Robert Mark Kamen
Zdjęcia: Thierry Arbogast
Muzyka: Eric Serra
Kraj: USA, Francja, Meksyk
Gatunek: Komedia, Western
Premiera światowa: 06 stycznia 2006
Premiera polska: 04 sierpnia 2006
Obsada: Penelope Cruz, Salma Hayek, Steve Zahn, Dwight Yoakam, Humberto Elizondo
Maria i Sara są swoimi przeciwieństwami. Maria mieszkała na farmie z
ojcem a Sara niedawno przyjechała z Europy do swojego ojca. Po tym jak
ojciec Marii został postrzelony, a ojciec Sary zamordowany dziewczyny
postanawiają napaść na bank. Spotykają się w jednym z nich i zostają
wspólniczkami. Biorą lekcje u faceta, który dawniej obrabiał banki.
Teraz one chcą je okradać, aby wykupić ich ziemie, które zostały zabrane
mieszkańcom Meksyku, aby można było wybudować tam kolej.
W końcu obejrzałam ten film. Już tyle go mam, ale jakoś nie specjalnie
mnie do niego ciągnęło, nawet pochlebne opinie innych fanów filmu nie
nakłoniły mnie do jego obejrzenia.
Jak zwykle zaczynam od
tytułu. Niestety nie rozumiem dlaczego Polacy, jak zwykle zresztą,
zmienili tytuł. Mogli go zostawić w oryginale. Dlaczego? Dlatego, że
Maria i Sara tak zostały nazwane w filmie "Bandidas". Wiadomo, że tytuł
polski pewnie odnosi się do tego, że to są dwie sexowne laski z
pistoletami, ale no nie przesadzajmy. Trochę mnie to zdenerwowało.
Film jest jednym z tych filmów, które zawierają w sobie to co powinny.
Tak samo jak "Mumia" czy też "Piraci z Karaibów". Mają akcję, mają
przygodę, mają wątek miłosny i przede wszystkim humor. Takie wymieszanie
jest czymś po prostu niesamowitym i stwarza to pewnego rodzaju klimat
filmu.
Było tutaj wiele śmiesznych wątków, które można by
opisać. Mnie najbardziej podobał się fragment, w którym do miasta
przybył detektyw, Quentin, aby rozwikłać zagadkę śmierci ojca Sary.
Dziewczyny starały się wydobyć z niego jakąś prawdę. Przebrały się za
panie do towarzystwa i poszły do jego pokoju :) Tam zrobiły sobie z nim
kilka zdjęć, gdy był w negliżu przywiązany do łóżka :) zagroziły, że jak
im nie powie prawdy to wyślą zdjęcia do jego narzeczonej. Najlepsze
jednak było to jak Sara uczyła Marię całować :) no i oczywiście Quentin
był królikiem doświadczalnym :D widać było, że wcale, ale to wcale mu to
nie przeszkadza :D i to mnie chyba rozbroiło najbardziej :P
Innym motywem znowuż było to jak Quentin pomagał dziewczyną w rabowaniu
banków :) Było to po prostu niesamowite :D miałam taki ubaw, że szok :)
już nie mówiąc o tym, że Sara dostawała ataku czkawki, gdy była czymś za
bardzo zestresowana :P
Niektóre sceny były dla mnie lekkim
przegięciem. Jak na przykład Sara w roli Tarzana na linie :P jak to
zobaczyłam to od razu tekst "JASNE!" i zaczęłam się śmiać. Tak samo jak
Sara musiała skorzystać z łyżek, aby obrabować jeden z banków. I
ciekawe, że się nie przewróciła, no ale mniejsza z tym.
Zaskoczył mnie trochę wątek i więź jaka nawiązała się między Sarą, Marią
i Quentinem. Obie się w nim zakochały :) ale cóż, skończyło się to tak
jak miało się skończyć, chociaż do końca w sumie miałam nadzieję, że
zakończy się to tak jak ja chcę :) ale no niestety nie wyszło.
Teraz cosik o obsadzie. Napiszę najpierw o pewnym panu :) a mianowicie
pan Humberto Elizondo, który grał Gubernatora. Myślałam, że umrę ze
śmiechu jak w momencie przypomniało mi się w czym on gra :D a mianowicie
grał on w wielu telenowelach :) choćby takiej jak "Biały Welon". Nie
mogę uwierzyć, że zagrał w tym filmie :) hehe :D Był to dla mnie szok.
W głównych rolach zobaczymy Penelopę Cruz jako Marię i Salmę Hayek jako
Sarę. Tata mój stwierdził, że Penelopa jest paskudna, ale muszę
przyznać, że z mojego punktu widzenia jest ona ładniejsza od Salmy.
Rzecz gustu. Spoko wciąż jestem hetero :P Po prostu podoba mi się i sama
chciałabym być taka piękna. W roli Quentina zobaczymy Steve`a Zahn`a,
którego już mieliśmy okazję zobaczyć przy boku Penelopy w filmie
"Sahara". Wszyscy zagrali świetnie i tworzyli zgrane trio :)
Film podobał mi się, jednak nie oszalałam na jego punkcie. Jest
śmieszny, ale nie aż taki jak Piraci, jest sympatyczny i dużo w nim
przygody, ale nie aż tak jak w "Mumii".
