Reżyseria: Gregory Nava
Scenariusz: Gregory Nava
Zdjęcia: Edward Lachman
Muzyka: Dave Grusin
Kraj: USA
Gatunek: Biograficzny, Dramat, Muzyczny
Premiera światowa: 21 marca 1997
Premiera polska na DVD: 18 lipca 2003
Obsada: Jennifer Lopez, Jon Seda, Edward James Olmos, Constance Marie, Jackie Guerra, Jacob Vargas, Bel Hernandez, Fernando Cubillas
Film opowiada prawdziwą historię młodej, pięknej i utalentowanej
meksykańskiej piosenkarki, Seleny Quintanilli Perez. Przedstawia jak
zaczęła się przygoda Seleny z muzyką, jak zakochała się w gitarzyście
ich zespołu i jak wzięli cichy ślub oraz jak zaczęła robić niesamowitą
karierę w muzyce. Miała to o czym zawsze marzyła. Miłość i wielką sławę.
Dla niej najważniejsi byli zawsze fani. Dlatego też otworzyła sklep i
powstało kilka fanklubów nadzorowanych przez jej zaufaną przyjaciółkę
Yolandę. Niestety na jaw wyszło, że Yolanda oszukiwała Selenę i kradła
pieniądze. Skończyło się to niestety tragicznie, gdyż podczas spotkania,
na którym Yolanda miała oddać jej pieniądze, Selena została przez nią
zastrzelona.
Film ten często leci w TV. Próbowałam go ściągnąć, ale niestety się nie
da, a szkoda. Film jest naprawdę wyjątkowy i zawsze go oglądam jak leci
w TV. Ostatnio też oglądałam. Nie ważne, że kończył się po 23, ale
byłam wytrwała :)
Filmy biograficzne nigdy za specjalnie mi się
nie podobały, ale te co kończą się tragicznie to są interesujące. Tak
jest z Seleną i tak było z historią Richiego Valenzy w filmie "La
Bamba".
Dzięki takim filmom możemy dowiedzieć się o istnieniu
naprawdę wspaniałych osób i dowiedzieć się o tym jakie wspaniałe dzieła
tworzyli. Dowiadujemy się czegoś o nich od strony wewnętrznej. Jakie
było ich życie i jakie były ich początki :) Zanim nie zobaczyłam tego
filmu nie wiedziałam, że istniał ktoś taki jak Selena i to całkiem
niedawno. Zmarła dopiero wtedy, gdy miałam prawie 10 lat, a ja o niej
nie słyszałam? No cóż wtedy jeszcze nie odkryłam swojego zamiłowania do
muzyki latynoskiej.
W filmie były pokazane różne etapy życia
Seleny. Gdy była małym dzieckiem i ojciec zmuszał ich do grania i
śpiewania. Gdy muzyka stała się już jej pasją ;) Gdy zakochała się w
gitarzyście, Chrisie, oraz gdy wzięli ślub, no i gdy już podrosła i
zapragnęła mieć własne dzieci. Gdy swoją karierę muzyczną rozszerzyła
również o karierę projektantki :)
Najbardziej podobał mi się
fragment, gdy Selena poznała Chrisa. Kiedy ojciec stał im na
przeszkodzie i kiedy Selena genialnie rozwiązała ten problem biorąc z
nim potajemnie ślub. Dla mnie takie porywy są oczywiście nieodpowiednie,
ale cóż każdy ma swoje sposoby.
Prawdę mówiąc to z utęsknieniem
czekałam na moment, w którym pokażą śmierć Seleny. Zawsze na to czekam,
bo wtedy zawsze płaczę. Właściwie to nie przy samej chwili śmierci, ale
gdy rodzina jest o tym informowana lub jest przy tym i widzę ich
cierpienie. Nie mogę patrzeć na cierpienie i łzy innych osób, bo mnie
samej zbiera się na płacz. Już wiele miałam takich przypadków i to nie
tylko jak patrzę na film, ale również w życiu codziennym.
Bardzo
podobały mi się występy Seleny. Muszę powiedzieć, że bardzo podobają mi
się jej piosenki. Nic więc dziwnego, że uwielbiały ją miliony i to nie
tylko Latynosi :)
Jeżeli Selena była taką samą niesamowitą osobą
jak przedstawiono ją w filmie to naprawdę mnie to nie dziwi. Nie dość,
że wspaniały głos to również niesamowita osobowość.
W roli Seleny
zagrała Jennifer Lopez, która również jest latynoską piosenkarką, więc
poradziła sobie w tej roli rewelacyjnie. Właściwie to była w swoim
żywiole. Zastanawiam się czy podczas śpiewania, to ona sama śpiewała czy
po prostu były podłożone piosenki prawdziwej Seleny. Niestety tego nie
wiem i nie wiem czy się dowiem. W Jennifer jest coś urzekającego. Ma
niesamowity uśmiech i urokliwy śmiech :) Według mnie jest świetna
aktorką i równie świetną piosenkarką :)
Film bardzo mi się
podobał. Jest on jednym z moich ulubionych filmów. Pomimo tego, że nie
lubię filmów biograficznych to uważam, że ten jest naprawdę warty
obejrzenia.
