Oryginalny tytuł: Blood Diamond
Reżyseria: Edward Zwick
Scenariusz: Edward Zwick, Charles Leavitt, Marshall Herskovitz
Zdjęcia: Eduardo Serra
Muzyka: James Newton Howard
Kraj: USA
Gatunek: Dramat
Premiera światowa: 08 grudnia 2006
Premiera polska: 26 stycznia 2007
Obsada: Leonardo DiCaprio, Jennifer Connelly, Djimon Hounsou, Kagiso Kuypers, Benu Mabhena, Anointing Lukola, Arnold Vosloo
Historia:
Solomon Vendy mieszka w miasteczku Sierra Leone w Afryce. Od wielu lat
prowadzone są tam wydobycia diamentów oraz liczne morderstwa na
mieszkańcach Afryki. Podczas jednej z obław rebeliantów rodzina Solomona
ucieka, a Solomon zostaje zabrany do pracy. Znajduje sporej wielkości
diament i pod pretekstem udania się do toalety zakopuje diament. W tym
czasie do akcji wkraczają wojska i zamykają Solomona w więzieniu. Tam
spotyka Danny`ego Archera, który idzie z nim na układ. Jeżeli Solomon
zaprowadzi go do diamentu to Danny pomoże mu odnaleźć jego rodzinę.
Niestety czeka na ich drodze wiele przeszkód, które pomoże im przejść
dziennikarka Maddy.
Plusy:
- film właściwie oparty jest o prawdziwe wydarzenia. Może nie do końca, ale chodzi o sam fakt krwawych diamentów.
- Chwyta
za serce. Niektóre sceny są bardzo okrutne, ale również same losy
Solomona nie należą do najmilszych. Najbardziej ubodło mnie to, że jego
syn Dia został zaciągnięty do rebeliantów i zaczął mordować ludzi. To
jest po prostu straszne, że małe dzieci stają się żołnierzami...
mordercami. Już nie wspomnę o tym, że Afrykańczycy mordują swoich
rodaków. Skąd to się bierze? Czy chciwość już do końca zapanowała nad
światem? To jest po prostu niewyobrażalne.
- Jest
to coś nowego. Nie wiem czy wiele filmów poruszało ten wątek. Ale
pomysł na film jest super a wykonanie jest doskonałe. Przynajmniej ja
nie mam do tego żadnych zastrzeżeń.
- Poruszyła
mnie więź jaka nawiązała się pomiędzy Solomonem i Danny`m. Były
sytuacje, w których robiło się między nimi groźnie, ale wiadomo, że nie
zawsze musi być dobrze J
to samo jeżeli chodzi o Maddy i Danny`ego. Myślałam,że doczekam
jakiegoś happy endu z ich udziałem, ale niestety jest to jeden z tych
filmów, gdzie happy end nie musi być koniecznie ślubem dwojga
zakochanych J
- Zakończenie
filmu. Było to coś wspaniałego. Już czułam jak łzy napływają mi do
oczu. W końcu zechcieli zrobić coś z tym problemem w Afryce.
- Leonardo DiCaprio. Nie
pamiętam już kiedy ostatnio widziałam go w takiej świetnej roli. Według
mnie zagrał po prostu rewelacyjnie. Zrobił na mnie ogromne wrażenie i
jeżeli gra tak w większości współczesnych filmów, to muszę je wszystkie
obejrzeć.
- Dijmon.
On to nigdy nie przestanie mnie zaskakiwać. Zagrał bardzo przekonująco i
to właściwie dzięki niemu mogłam się odpowiednio wczuć w sytuację
tamtych terenów. Jego wybuchy agresji i jego ogromna miłość do rodziny
były tak realistyczne, że wygląda to tak jakby nie oglądało się filmu
fabularnego ale normalny film dokumentalny.
Ulubiona scena:
- Danny poświęcający się dla Solomona i jego syna
- Spotkanie Solomona z rodziną, gdy byli w obozie.
- Scena końcowa.
Moja opinia:
Według mnie powinno być więcej filmów poruszających takie problemy.
Może dzięki nim będzie mniej zła na świecie i w końcu zaczniemy
interesować się losem innych. W końcu czy ktoś chce nosić diamenty
splamione krwią niewinnych Afrykańczyków?