NOWOŚCI
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Brad Silberling. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Brad Silberling. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 12 marca 2013

1036. Miasto Aniołów, reż. Brad Silberling

Oryginalny tytuł: City of Angels
Reżyseria: Brad Silberling
Scenariusz: Peter Handke, Wim Wenders, Dana Stevens
Zdjęcia: John Seale
Muzyka: Johnny Rzeznik, Gabriel Yared
Kraj: USA, Niemcy
Gatunek: Melodramat, Fantasy
Premiera: 10 kwietnia 1998 (Świat), 06 listopada 1998 (Polska)
Obsada: Nicolas Cage, Meg Ryan, Andre Braugher, Dennis Franz, Robin Barlett, Colm Feore


Data wydania DVD: 08. lutego 2013
Kolekcja: Zakochane kino
Dystrybucja: Galapagos
Wersja: 1-płytowa
Dodatki: brak
     Aniołowie- wojownicy Boga, strażnicy ludzkich istnień, od wielu lat pojawiali się w kinematografii w najrozmaitszych gatunkowo filmach. W końcu udało im się pokazać z bardziej romantycznej strony. Zanim pojawiło się w ogóle pojęcie romansu z istotami nadprzyrodzonymi, w tym też Aniołami, światło dzienne ujrzał obraz Brada Silberlinga o tytule „Miasto Aniołów”. Okazał się być on nie tylko ciepłym obrazem o ludzkim losie, ale przede wszystkim jednym z najpiękniejszych romansów jakie widział świat!

piątek, 22 kwietnia 2005

071. Lemony Snicket: Seria niefortunnych zdarzeń, reż. Brad Silberling

Oryginalny tytuł: Lemony Snicket's a Series of Unfortunate Events
Reżyseria: Brad Silberling
Scenariusz: Robert Gordon
Na podstawie: powieści Daniela Handlera
Zdjęcia: Emmanuel Lubezki
Muzyka: Thomas Newman
Kraj: USA, Niemcy
Gatunek: Fantasy, Przygodowy, Komedia
Premiera światowa: 16 grudnia 2004
Premiera polska: 21 stycznia 2005
Obsada: Emily Browning, Liam Aiken, Kara Hoffman, Shelby Hoffman, Jim Carrey, Meryl Streep, Jude Law, Billy Connolly, Timothy Spall

     Violet jest bardzo inteligentną dziewczyną i wynajduje najrozmaitsze wynalazki, Klaus uwielbia książki, wie wszystko o wszystkim i Sunny, która gryzie wszystko co spotka na swojej drodze. W pożarze domu tracą rodziców. Muszą mieć nowy dom więc trafiają w ręce Hrabiego Olafa, który nie okazuje zbytniej sympatii do dzieciaków. Na domiar złego, bierze ich pod swoje skrzydła tylko ze względu na wielki majątek jaki mają otrzymać po utracie rodziców. Rodzeństwo ma nadzieję, że sąd nie przyzna Hrabiemu prawnej opieki nad nimi. Niestety mylą się i przekonują się do czego zdolny jest Olaf, aby osiągnąć swój wymarzony cel.
    Film jest pod tym względem dość dziwaczny. Właściwie to bardzo dużo się dzieje w tym filmie, jest wiele interesujących scen, ale to wszystko jest jakoś dziwnie zgrane. Chyba za szybko przeskakiwaliśmy pewne wydarzenia. Przeprowadzka do nowej rodziny zastępczej, intrygi Olafa, żeby znowu dzieciaki wróciły do niego i tak w kółko. Bardzo mnie to zaintrygowało powiem szczerze.
    Hmm kolejna sprawa nad którą warto się zastanowić. czy jest to film trzymający w napięciu? w pewnym stopniu tak, bo nie wiemy czego możemy się dokładnie spodziewać po Olafie, bo nie wiemy gdzie znowu wyląduje rodzeństwo. Jednak nie ma takich scen specjalnie sprawiających, że dostajemy gęsiej skórki. Napięcie do filmu wprowadzają wypowiedzi Lemony`ego Snicketa, ten sposób w jaki on opowiada tą historię, ech.
    Sama scenografia jest bardzo efektowna i ten panujący klimat grozy. Żmije, pijawki, dziwne a zarazem przepiękne krajobrazy. Nie ważne kto tworzył ten film, ale jest on po prostu genialny. Nie są to takie efekty jakie dostrzec możemy w King Kongu, to są efekty bardzo delikatne nadające smak całemu obrazowi.
    Intrygująca postać Hrabiego Olafa, wyróżnia się spośród wszystkich innych nieprzeniknionym złem panującym w jego sercu. Chęć posiadania jeszcze więcej niż się ma. Poniżanie innych. Dobry aktor, w pewnym sensie, świetnie potrafi podejść innych opiekunów, aby później ich zlikwidować. Naprawdę interesująca osobowość. Inną fascynującą mnie postacią jest Sunny, taka mała rozkoszna dziewczynka :D, ale w sumie pewnie tylko dlatego, że słodko wygląda tak bardzo mi się podoba albo dlatego, że fajnie mówi, albo dlatego, że to taki mały gryzaczek hehe :D
    Film był dziwny, powtórzę to jeszcze raz. Podobał mi się to fakt.Dziwnie był zrobiony, to też fakt. Prawda jest taka, że najpierw grałam w grę a potem oglądałam film, bo dopiero dziś i może jakoś to przeważyło na tym dziwnym odczuciu. Czekałam długo, doczekałam się inie żałuję :)