NOWOŚCI
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Betty Thomas. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Betty Thomas. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 29 listopada 2010

219. John Tucker musi odejść, reż. Betty Thomas

Oryginalny tytuł: John Tucker Must Die
Reżyseria: Betty Thomas
Scenariusz: Jeff Lowell
Zdjęcia: Richard Gibbs
Muzyka: Leah Hong
Kraj: USA
Gatunek: Komedia romantyczna
Premiera światowa: 27 lipca 2006
Premiera polska: 22 wrzesień 2006
Obsada: Jesse Metcalfe, Arielle Kebbel, Ashanti, Sophia Bush, Brittany Snow

    Kate jest nieśmiałą dziewczyną, która jest raczej niewidzialna dla swoich rówieśników w liceum. Pewnego dnia w czasie pracy w restauracji odkrywa, że szkolny przystojniak o imieniu John Tucker ma więcej niż jedną laskę. Okazuje się, że Beth, Carrie i Heather należą do różnych grup więc nigdy nie dowiedzą się o tym, że wszystkie chodzą z Johnem Tuckerem. Do czasu wspólnych zajęć z WF, gdzie dowiadują się prawdy. Postanawiają zemścić się na chłopaku, który je oszukał. Niestety, wszystkie zostają przez niego porzucone. Dlatego też postanawiają przemienić Kate w najfajniejszą dziewczyną w szkole, taką w której John Tucker się zakocha i wtedy ona złamie mu serce, tak jak on zrobił to im.
Dobre strony:
-    z filmu można się wiele dowiedzieć o społeczności licealnej i o tym jak bardzo w szkołach amerykańskich a nawet i naszych polskich są traktowani ludzie gorsi pod względem finansowym czy nawet gorsi pod względem wyglądu.
-    niby jest to komedia, ale naprawdę nie ma tam zbyt wielu śmiesznych scen. Jedyną, na której się popłakałam ze śmiechu była scena, w której dziewczyny dosypały Johnowi do jego odżywek na przyrost mięśni, odżywki na kobiecość, a potem zachowywał się jak totalna kobieta :D śmiesznie to wyglądało :D
-    film również podpowiada jak można się zemścić na facecie :P hehe ale to tak na marginesie :)
-    podobało mi się to jak ten film się skończył. Można by pomyśleć, że dziewczyny po całej akcji się rozejdą, a jednak zakończenie było dla mnie troszkę zaskakujące pod tym względem, ale prawdę mówiąc... dało się to przewidzieć.
-    fajnie było zobaczyć naprawdę romantyczną scenę, gdy John zabiera Kate na wspaniale oświetlony jacht :) echhhh.... też o takim czymś zamarzyłam :)
-    podobało mi się to jak John Tucker postanowił po całej akcji już nigdy nie kłamać :D i w ostatniej scenie filmu widzimy jak John mówi do swojej dziewczyny, że będzie zawsze szczery i podbija wraz z nią do innej laski i mówi, że ona również jest jego dziewczyną. No cóż :) przynajmniej o tym wiedzą :P hehe
-    Jesse znany nam  z Gotowych na wszystko spisał się wspaniale w roli Johna. Był naprawdę przekonywujący i  aż uwierzyłam, że tak samo zachowuje się w życiu codziennym :P
-    zaskoczyło mnie to, że zobaczyłam Ashanti w roli Heather, czyli cheerleaderki :) nie pokazywała się za wiele, za wiele nie mówiła, ale podobało mi się to jak tam wyglądała :D
Gorsze strony:
-    oczywiście film jest już zaopatrzony w pewien schemat z filmów młodzieżowych. Złamane serca, wykorzystanie innej do dokonania zemsty (czyt. rozkochania w sobie winnego), potem złamane serce chłopaka, który naprawdę się podoba tej dziewczynie no i na koniec wielkie wyjaśnianie po ogromnych nieporozumieniach.
-    tak czy inaczej jest to film, który jest raczej filmem młodzieżowym i wiadomo, że nie każdemu przypadnie do gustu, w szczególności jak ktoś nie lubi typowo babskiego filmu :) mówię tutaj o facetach :P chociaż mój Misiek jakoś go ze mną obejrzał :)
-    film nie ma zbyt wielu minusów, albo przynajmniej ich nie pamiętam. Film jakoś nie specjalnie utknął mi w pamięci więc raczej nie jest jakiś zachwycający.
Ulubione sceny:
-    akcja podczas WFu :) gdy Heather przy zagrywce dwa razy rąbnęła Carrie w nos za to, że rozpowiada, że chodzi z Tuckerem, a to jest przecież niemożliwe bo to Heather z nim chodzi :P
-    motyw podczas meczu koszykówki, gdy Tucker odstawia kobiecą scenę po tych całych używkach :D
Moja opinia:

    Film nie jest najgorszy, ale spodziewałam się czegoś lepszego. Myślałam, że będzie zabawniej, ale jak widać jakoś nie potrafią zrobić porządnie śmiesznej komedii.