Czarna Pantera
Czarna Pantera powraca! Tym razem jednak wrażenia po ponownym seansie plasują się gdzieś pomiędzy "co ja takiego w tym widziałem?!", a "naprawdę niesamowite zjawisko".
Czarna Pantera powraca! Tym razem jednak wrażenia po ponownym seansie plasują się gdzieś pomiędzy "co ja takiego w tym widziałem?!", a "naprawdę niesamowite zjawisko".
Opowieść o tym jak korzystać z nowinki od Naszej Księgarni, z przymrużeniem oka.
Do tej pory powieści, które wyleciały spod skrzydeł wydawnictwa Szósty zmysł, zaskakiwały swoją niebanalnością. Tym razem wydawnictwo poszło w trochę odmienną stronę i zaserwowało coś, co łączy ze sobą miłość i sport. k jak i nasz w zetknięciu z tą lekturą.
Clareece Precious Jones (Gabourey Sidibe) pochodzi z ubogiej patologicznej rodziny. Ma dopiero szesnaście lat, a już jest w drugiej ciąży ze swoim ojcem. Na co dzień spotyka się z licznymi wyzwiskami skierowanymi w nią ze stronę jej własnej matki – Mary (Mo'Nique). To jednak nie przeszkadza jej marzyć o innym życiu – o sławie, o prawdziwej miłości. Kiedy w szkole dowiadują się, że Precious jest w ciąży odsyłają ją do alternatywnej szkoły „Each One Teach One” – gdzie w małej grupie uczy się czytać i pisać. Zdobywa tam także przyjaciół, a jej nauczycielka Blu Rain (Paula Patton) uważa ją za wyjątkową osobę. To właśnie ona pomaga jej w chwili, kiedy dziewczyna w końcu postanawia zawalczyć o swoje – sprzeciwia się swojej matce i wyprowadza się z domu wraz z dzieckiem.
Historia, którą opowiedziała Sapphire jest nieprzeciętna. Prawie wszystkie koszmary dotyczące rodziny znajdują się w tym filmie. Narkotyki, bicie, gwałty, choroba. Każdy z nich jest przerażający i wzbudza emocje. Ja dla mnie najbardziej wstrząsająca była relacja Mary z Precious. Przez cały film zastanawiałam się co za matka traktuje tak swoje dziecko? Co za matka nie reaguje kiedy jej mężczyzna gwałci jej nastoletnią córkę? Jest to najzwyczajniej nie do pomyślenia. Do tej pory nie mogę tego ogarnąć. Dobrze, że takie filmy powstają, ponieważ pomimo tych wszystkich tragedii Precious dzięki pomocy nauczycielki stanęła na nogi. Dlatego też jest to idealny wzór dla dzisiejszej młodzieży, która od podobnych problemów uciekłaby poprzez samobójstwo. Film ten pokazuje, że jeżeli nie potrafisz poradzić sobie sam udaj się po pomoc, a z pewnością uda Ci się przezwyciężyć wszystkie przeciwności losu. Taki właśnie morał płynie z tego filmu, bowiem Precious pokonała swoją matkę – w końcu nauczyła się czytać, nauczyła się pisać, nauczyła się mówić –tym samym przełamując swoje wewnętrzne bariery, które spowodowane były takim a nie innym traktowaniem. Daniels idealne to uchwycił przez co film jest po prostu wyjątkowy, nic więc dziwnego, że film zdobył Oscara za najlepszy scenariusz adaptowany.
W filmie występuje debiutująca Gabourey Sidibe, która w tym filmie po prostu powaliła publikę. Osobiście podchodziłam do niej z pewnym dystansem jednakże już w pierwszych minutach udowodniła, że zasłużyła sobie na nominację do tych wszystkich prestiżowych nagród. Ledwo pojawiła się w świecie kina i już odniosła taki piorunujący sukces. To niezwykłe zjawisko, ale jak najbardziej zasłużone. Jej kreacja była przejmująca i przekonująca. Dziewczyna autentycznie rozniosła mnie emocjonalnie. Moje gratulacje. Minimalnie od niej lepsza była jednakże Mo`Nique. Kobieta ta zawsze robiła na mnie spore wrażenie. Pomimo swojego rozmiaru idealnie prezentuje się na ekranie i wydaje się, że wspaniale czuje się w swoim ciele. Spodobało mi się to jak raz prowadziła jeden z programów piękności dla dużych dziewczyn. Wcielając się w postać Mary przyjęła ogromne wyzwanie. Nie mniej w ogóle tego po niej nie widać. Zupełnie jak gdyby takie zachowanie u niej było na porządku dziennym. Przy postaciach negatywnych zawsze istnieje ryzyko, że ludzie będą Cię kojarzyć tylko z takich postaci, Mo`Nique jedynie udowadnia jak wspaniałą jest aktorką – udowodniła to także całemu światu zgarniając wszystkie najważniejsze nagrody za rolę drugoplanową – w tym także Oscara, BAFTĘ i Złotego Globa. Totalnym dla mnie zaskoczeniem było pojawienie się dwóch gwiazd muzyki w tym filmie. Pierwsza zaskoczyła mnie tym bardziej, że zagrała naprawdę dobrze, chodzi mi o Mariah Carey. Inną osobą był Lenny Kravitz, którego nie poznałam na początku, gdyż wyglądał zupełnie inaczej w tym filmie, nie mniej podejrzewałam, że to właśnie on. Cała obsada została idealnie dobrana do tego filmu, lepszej bym sobie nie wymyśliła.