Oryginalny tytuł: The Sisterhood of Traveling Pants
Seria: Stowarzyszenie Wędrujących Dżinsów #1
Reżyseria: Ken Kwapis
Scenariusz: Elizabeth Chandler, Delia Ephron
Na podstawie: powieści Ann Brashares
Zdjęcia: John Bailey
Muzyka: Cliff Eidelman
Kraj: USA
Gatunek: Dramat obyczajowy, Dla młodzieży
Premiera światowa: 03 maja 2005
Premiera polska na DVD: 10 lutego 2006
Obsada: Alexis Bledel, Blake Lively, America Ferrara, Amber Tamblyn, Jenna Boyd, Michael Rady, Mike Vogel, Leonardo Nam
Cztery przyjaciółki Lena, Bridget, Carmen i Tibby są przyjaciółkami
od zawsze. Przed ich urodzeniem przyjaźniły się także ich matki.
Niestety po śmierci mamy Bridget przyjaźń ich mam się rozluźniła. Jednak
to nie zniszczyło siły przyjaźni Leny, Bridget, Carmen i Tibby. Teraz
jednak ich przyjaźń ma zostać wystawiona na próbę. Po raz pierwszy mają
spędzić osobno wakacje. Znajdują jednak tajemnicze dżinsy i zakładają
Stowarzyszenie Wędrujących Dżinsów. W ten sposób przez całe wakacje będą
przy sobie nawzajem wysyłając sobie pasujące na nich wszystkie dżinsy.
Zacznę od wyjaśnienia wszystkim tytułu, ale sądzę, że nie do końca jest
to potrzebne, bo raczej jest to oczywiste. Stowarzyszenie Wędrujących
Dżinsów to po prostu nic innego jak tylko cztery kochające się
przyjaciółki, które w czasie wakacji połączyć miała para magicznych
dżinsów.
Film był dla mnie dość niezwykły, bo nie przedstawił nam
on tylko pary niezwykłych spodni, które teoretycznie niczym się nie
różnią od innych spodni, ale pokazał nam jak silna może być prawdziwa
przyjaźń i jak wiele potrafi się dziać w życiu nastolatki.
Wiem,
że film nakręcony jest na podstawie książki, ale muszę się przyznać, że
książki (bo było ich trzy części) zaczęłam czytać dopiero po obejrzeniu
filmu. Wiedziałam o jej istnieniu, ale jakoś nie specjalnie starałam się
aby ją gdzieś odnaleźć. Zaczęłam ją czytać dość niedawno i już znajduję
sporo nieścisłości. Wiadomo, że nie wszystko da się nakręcić, ale żeby
zmieniać fabułę? Jak dla mnie bezsens. To samo co spotkałam przy "Kodzie
Da Vinci".
Ogólnie film jest bardzo przyjemnym filmikiem nie tylko
dla takich młodych nastolatek, ale również tych troszkę starszych, lub
takich w moim wieku :P czyli wieku akademickim :D Dlaczego? Ponieważ
można się wiele z tego filmu nauczyć.
Oglądając film ośmieliłam
się stwierdzić, że rzeczywiście z tymi spodniami jest coś nie tak. Nie
dość, że pasowały na każdą z czterech różnego formatu przyjaciółek, to
na dodatek dzięki nim działy się niesamowite rzeczy.
Lena zakochała
się i to w dodatku szczęśliwie, oczywiście to było zanim o mało co nie
utonęła przez te dżinsy. Tibby znalazła nową niesamowitą przyjaciółkę,
Bailey, i jak myślę zadaniem Tibby było sprawić, aby Bailey miała jakieś
zajęcie i, żeby jej ostatniej chwile w życiu były szczęśliwe, bo
dziewczynka niestety była chora na białaczkę. Bridget zdobyła w
spodniach faceta, który spodobał jej się na obozie, a Carmen pogodziła
się z ojcem :) więc jak widzimy dżinsy sprawiły rzeczy, które możliwe,
że nie spełniłyby się. A może po prostu to był tylko zbieg okoliczności i
tak po prostu miało być? Może te spodnie są niesamowitą motywacją dla
przyjaciółek, bo pokładają w nich nadzieję i wierzą w to, że naprawdę są
magiczne.
Mnie osobiście bardzo podoba się taki pomysł z
dżinsami, które wędrują od jednej do drugiej. Myślę, że taki plan można
by wcielić w naszym realnym życiu, ale to nie dla wszystkich :) bo ja z
moją przyjaciółką raczej nie mogłabym czegoś takie zrobić bo ona jest
ode mnie mniejsza co najmniej o dwa rozmiary :D hehe a niestety w
prawdziwym życiu nie ma takich magicznych spodni :) z podkreśleniem na
NIESTETY.
Z filmu bardzo wiele można się dowiedzieć o tym jak
powinna wyglądać prawdziwa przyjaźń. Mnie ten film dał do myślenia, nie
wiem czy to dobrze czy nie, bo jestem ostatnio w niezbyt dobrych
stosunkach z moją przyjaciółką. Właściwie to ona raczej nie traktuje
mnie jak przyjaciółkę i to właściwie z mojej winy. Postanowiłam to
naprawić i od czasu tego filmu staram się o spotkanie z nią.
Ponieważ w filmie jest ukazane jak bardzo silna potrafi być przyjaźń, że
prawdziwa przyjaźń przetrwa wszystko, nawet dwa miesiące niewidzenia.
Prawdziwa przyjaciółka jest zawsze z nami, gdy jest nam źle i gdy tylko o
tym wie od razu do nas przybiega, lub dzwoni, gdy jest zbyt daleko, aby
móc nas osobiście pocieszyć. Prawdziwa przyjaciółka nigdy się nie
gniewa. Powie coś w gniewie, ale za chwilę żałuje tego wszystkiego i nie
wytrzymuje dłużej niż godziny nie odzywając się do Ciebie. Miałam taką
przyjaciółkę i teraz staram się ją odzyskać.
Bardzo podobały mi
się główne postacie i aktorki je grające. W jednej z ról możemy zobaczyć
znaną nam z "Kochanych kłopotów" Alexis Bledel, ale według mnie
wszystkie zagrały świetnie.
Film bardzo mi się podobał i był on
inspiracją dla mnie, żeby przeczytać książki. No, bo jak by to wyglądało
jakby wyszła druga część filmu, a ja nie skończyłabym czytać książki?
