Oryginalny tytuł: Shrek the Third
Seria: Shrek #3
Reżyseria: Raman Hui, Chris Miller
Scenariusz: Peter S. Seaman, Jon Zack, Jeffrey Price, David N. Weiss, J. David Stem, Joe Stillman
Muzyka: Harry Gregson- Williams
Kraj: USA
Gatunek: Animacja, Komedia
Premiera światowa: 17 maja 2007
Premiera polska: 29 czerwca 2007
Obsada: Mike Myers, Cameron Diaz, Eddie Murphy, Antonio Banderas, John Cleese, Julie Andrews, Justin Timberlake, Rupert Everett, Larry King
Król Zasiedmiogrodu, król Harold, na łożu śmierci mówi Shrekowi, że
to właśnie on jest następny w kolejce do tronu. Shrek dosyć szybko
uzmysławia sobie, że nie nadaje się na króla więc pyta króla czy nie
mógłby tego zlecić komuś innemu. Shrek wraz z Osłem i Kotem wybiera się w
poszukiwaniu Artura, kuzyna Fiony, który mógłby objąć tron. Musi się
jednak śpieszyć, gdyż o władzę w królestwie ubiega się również Książę z
Bajki biorąc sobie za pomocników największych zbirów w mieście. Shrekowi
ciąży jednak jeszcze jeden problem. Fiona oznajmiła mu, że będą mieli
dziecko.
Plusy:
-
kolory. Oczywiście kolorystyka filmu i w ogóle jego wykonanie jest
rewelacyjnie. To trzeba przyznać i wydaje mi się, że w porównaniu z
pozostałymi filmami, w tym właściwie jest to najmocniejsza strona.
-
humor. Jest kilka zabawnych sytuacji, aczkolwiek oglądałam go w
kiepskiej kopii z kretyńskim tłumaczeniem, w związku z tym, albo duża
część tekstu nie była przetłumaczona, albo była przetłumaczona źle.
Wiem, że śmieszne było to jak Pinokio próbował nie kłamać, gdy Książę z
bajki pytał go gdzie jest Shrek. To było naprawdę zabawne. Szkoda tylko,
że nie było przetłumaczone, bo może śmiałabym się dłużej :) Innym
śmiesznym motywem był początek podczas, gdy umierał Król Harold. Tak
wiem, że nie powinno być to zabawne, ale tak wyszło ;P Podobało mi się
jeszcze przeniesienie liceum do czasów średniowiecza :D świetne to było.
To im się udało muszę przyznać. Powalił mnie jeszcze motyw jak
Ciasteczko "umierało" i całe życie przebiegło mu przed oczami. Nie
wiedziałam, że Ciasteczka mogą mieć takie ciekawe życie :D i takie
zabawne ;P
- smoczko- osiołki. Przyznam, że skrzyżowanie smoka z
osłem wyszło nawet sympatycznie :D latające i ziejące ogniem osły. I w
dodatku jakie są urocze i śliczniutkie :) ach ;]
- muzyka. Jak
zwykle muzyka jest idealnie dopasowana do dziejących się wydarzeń.
Jednakże jeden podkład totalnie mnie rozbroił. Gdy księżniczki i
królewny próbowały dostać się do pałacu, aby ocalić Shreka słyszalna
była w tle muzyka a la bonanza :D no myślałam, że padnę.
Minusy:
-
totalna nuda. Przyznam, że jest to najgorsza część ze wszystkich i na
myśl o tym, że powstanie kolejna aż ciarki przechodzą mi po plecach.
Film jest okropnie nudny. W pewnym momencie myślałam, że przysnę. Co z
tego, że działo się coś śmiesznego czy ciekawego, kiedy trwało to zbyt
krótko, a potem nadchodził czas na nuuudę.
- historia. Już
gorszego pomysłu na film to nie potrafili wymyślić. Nie wiem jak to
będzie wyglądać w kolejnych częściach. Jest to takie naciągane, że
szkoda gadać i szkoda tracić na to czasu.
Ulubione sceny:
- w liceum.
Moja opinia:
Film jest żałosny. Nie spodziewałam się co prawda niczego lepszego, ale
no po prostu to co zobaczyłam po prostu mnie rozbroiło. Tylko ze
względu na humor nie oceniam go jako dno, ale jeżeli ktoś się napala na
to do kina to mówię wam, darujcie to sobie, bo nie warto. Wiem, że
niektórych zaskoczy moja opinia, ale uważam, że niektórzy się z nią
zgodzą.