Reżyseria: Cameron Crowe
Scenariusz: Cameron Crowe
Zdjęcia: John Toll
Muzyka: Nancy Wilson
Kraj: USA
Gatunek: Komedia romantyczna
Premiera światowa: 04 września 2005
Premiera polska: 02 grudnia 2005
Obsada: Orlando Bloom, Kirsten Dunst, Susan Sarandon, Judy Greer, Alec Baldwin, Jessica Biel
Drew jest załamany po utracie pracy i swojej ukochanej. Gdy szykuje plan
jak się zabić dzwoni jego siostra Heather informując go o śmierci jego
ojca. Drew jest w ogromnym szoku, ale jedzie do miasteczka
Elizabethtown, aby ubrać swojego ojca w jego ulubiony niebieski garnitur
oraz zabrać jego prochy do domu. Lecąc samolotem do Kentucky zaczepia
go jedna ze stewardess, Claire, która daje mu swój numer telefonu. Po
dotarciu na miejsce postanawia do niej zadzwonić. Rozmawiają ze sobą
przez całą noc po czym postanawiają spotkać się w połowie drogi do
siebie i zobaczyć wschód słońca. Drew nie zdaje sobie sprawy, że to
właśnie Claire jest tą dziewczyną dzięki której odnajdzie sens swojego
życia.
Pomysł filmu jest dość ciekawy, chociaż już było kilka filmów o
podobnych fabułach :) Film jednak jest bardzo ciekawy i do końca nie
wiadomo jak to się skończy. Akcja wskazuje, że to już koniec, a tu
jednak coś dalej jest, coś co dalej nas ciekawi i znowu nasuwa nam
pytające myśli.. jak to się skończy? Film jest fajny, ale momentami mnie
nudził. Jednak wszystko da się wybaczyć, a to za sprawą niesamowitego
zakończenia, inne niż wszystkie.
Przeanalizujmy to od początku.
Więc na początku był wstyd, który odczuwał Drew dlatego, że wymyślony
przez niego super but nie stał się przebojem tylko totalną klapą. Silna
rozpacz, która popycha go do samobójstwa. Szok po wiadomości o śmierci
ojca. W końcu wielkie zażenowanie bezpośredniością Claire. Miłość jaką
wszyscy znajomi i rodzina darzyli ojca Drew. I w końcu subtelna miłość,
która rodzi się pomiędzy Drew i Claire. Film obfitujący w rozmaite
uczucia, dzięki nim możemy dostrzec różne oblicza bohaterów, przez co
stają się nam bliżsi.
Głównym powodem śmiechu jest wciąż
powtarzany przez Drew tekst "Wszystko w porządku". Praktycznie od samego
początku filmu. Z czasem zaczyna się to robić bardziej irytujące niż
śmieszne. Film pełny jest zabawnych sytuacji, na przykład sam fakt
pojawienia się natarczywej Claire hihi akcja, gdy sąsiad Drew z hotelu,
który bierze ślub rozczula się nad faktem, że ojciec Drew odszedł. Humor
dyskretny, bez żadnych przesadyzmów.
Na szczególną uwagę
zasługuje tutaj Claire. Doskonale zagrana postać przez Kirsten Dunst.
Dziewczyna pełna pasji oraz optymistycznego podejścia do otaczającego ją
świata :) Inna postać, która mnie poruszyła to Hollie, którą grała
Susan Sarandon. Postanowiła się zmienić po śmierci swojego męża i dążyła
do tego ze wszystkich sił, żeby jej ukochany mąż mógł być z niej dumny.
Wspaniała obsada filmu, a para Drew i Claire doskonale do siebie pasują
:)
Film bardzo mi się podobał, nie wiem czy to była sprawka Orlando, ale nie jest to ważne, czyż nie?
