Oryginalny tytuł: Material Girls
Reżyseria: Martha Coolidge
Scenariusz: Amy Rardin, Jessica O`Toole, Susan Jansen, John Quaintance
Zdjęcia: Johnny E. Jansen
Muzyka: Jennie Muskett
Kraj: USA
Gatunek: Komedia, Dramat
Premiera światowa: 18 sierpnia 2006
Premiera polska na DVD: 19 kwietnia 2007
Obsada: Hilary Duff, Haylie Duff, Marcus Coloma, Christy Carlson Romano, Anjelica Huston, Eric 'Ty' Hodges II, Brent Spiner, Maria Conchita Alonso
Tanzie i Ave Marchetta są córkami i jednocześnie spadkobierczyniami
firmy kosmetycznej, którą założył ich ojciec. Dziewczyny mają
niesamowite życie, piękny dom, wspaniałe ciuchy, najlepsze kosmetyki i
najlepszych facetów. Są znane na całym świecie. Gdy pewnego wieczoru w
telewizji pojawia się reportaż o dość straszliwych, ubocznych skutkach
stosowania kosmetyków firmy ich ojca dziewczyny zostają z niczym. Ich
reputacja sięga dna, tracą przyjaciół, palą własny dom i zostaje im
skradziony samochód. Dziewczyny muszą teraz zmierzyć się z urokami
przeciętnego życia i starają się dowiedzieć kto próbuje oszkalować dobre
imię ich ojca.
Plusiki:
-
pomysł. Niezły pomysł na zrobieniu filmu i wyniesieniu z niego jakiejś
nauki. No, bo do czego pasuje nam ten schemat, bogate dziewczyny nagle
stają się po prostu biedne. Oczywiście "Prawdziwych przyjaciół poznaje
się w biedzie". Tutaj jest to ukazane dosłownie. Przyznam, że trochę
przykro mi się zrobiło, gdy wyszła cała ta sprawa i siostry zostały
olane przez przyjaciół, a narzeczony Avy po prostu z nią zerwał. I co?
tylko dlatego, że są biedne? Żenujące, ale czasami właśnie taki bywa ten
świat i ludzie.
- humor. Było kilka prześmiesznych scen. Takich
głupich, że aż śmiesznych. Przykładowo, gdy dziewczyny podpalają własny
dom. No jak to jest w ogóle możliwe? trzeba być totalnym przygłupem,
żeby nie zadzwonić na straż pożarną tylko uciekać z domu. Lub gdy
przyjeżdżają do Inez tym swoim pięknym czerwonym samochodem i oddają
kluczyki jakimś dzieciakom z ulicy, bo sądzą, że są oni parkingowymi.
Już nie wspomnę o tym jak Tanzie trafiła do aresztu i znalazła niezwykły
temat do rozmowy ze współwięźniarkami :) wiele było takich komicznych
sytuacji, ale nie mam ochoty się o tym rozpisywać.
-
rzeczywistość. Przygnębiające jest to jak bogate laski nie potrafią
sobie znaleźć miejsca w normalnym świecie. Wszystkie drogi usłane
różami, a tu pyk i zamiast super samochodu lub w ogóle samochodu, muszą
korzystać z uroków jazdy autobusami. Wiadomo jak ktoś się przyzwyczaja
do luksusów to trudno jest mu potem przywyknąć do przeciętności. Na
szczęście ja o tym nic nie wiem ;P
Minusy:
-
totalne debilne zachowania głównych bohaterek, ale cóż na to poradzimy,
nie każdy jest idealny, a im trzeba wybaczyć, bo przecież nie
przywykły.
Ulubiona scena:
- scena w areszcie,
Moja opinia:
Film nie był zły, ale prawdę mówiąc spodziewałam się czegoś lepszego,
myślałam, że film będzie bardziej porywający. Miło się go oglądało, ale
nic poza tym.