NOWOŚCI
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Martha Coolidge. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Martha Coolidge. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 29 listopada 2010

249. Dziedziczki, reż. Martha Coolidge

Oryginalny tytuł: Material Girls
Reżyseria: Martha Coolidge
Scenariusz: Amy Rardin,  Jessica O`Toole, Susan Jansen, John Quaintance
Zdjęcia: Johnny E. Jansen
Muzyka: Jennie Muskett
Kraj: USA
Gatunek: Komedia, Dramat
Premiera światowa: 18 sierpnia 2006
Premiera polska na DVD: 19 kwietnia 2007
Obsada: Hilary Duff, Haylie Duff, Marcus Coloma, Christy Carlson Romano, Anjelica Huston, Eric 'Ty' Hodges II, Brent Spiner, Maria Conchita Alonso

    Tanzie i Ave Marchetta są córkami i jednocześnie spadkobierczyniami firmy kosmetycznej, którą założył ich ojciec. Dziewczyny mają niesamowite życie, piękny dom, wspaniałe ciuchy, najlepsze kosmetyki i najlepszych facetów. Są znane na całym świecie. Gdy pewnego wieczoru w telewizji pojawia się reportaż o dość straszliwych, ubocznych skutkach stosowania kosmetyków firmy ich ojca dziewczyny zostają z niczym. Ich reputacja sięga dna, tracą przyjaciół, palą własny dom i zostaje im skradziony samochód. Dziewczyny muszą teraz zmierzyć się z urokami przeciętnego życia i starają się dowiedzieć kto próbuje oszkalować dobre imię ich ojca.
Plusiki:
-    pomysł. Niezły pomysł na zrobieniu filmu i wyniesieniu z niego jakiejś nauki. No, bo do czego pasuje nam ten schemat, bogate dziewczyny nagle stają się po prostu biedne. Oczywiście "Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie". Tutaj jest to ukazane dosłownie. Przyznam, że trochę przykro mi się zrobiło, gdy wyszła cała ta sprawa i siostry zostały olane przez przyjaciół, a narzeczony Avy po prostu z nią zerwał. I co? tylko dlatego, że są biedne? Żenujące, ale czasami właśnie taki bywa ten świat i ludzie.
-    humor. Było kilka prześmiesznych scen. Takich głupich, że aż śmiesznych. Przykładowo, gdy dziewczyny podpalają własny dom. No jak to jest w ogóle możliwe? trzeba być totalnym przygłupem, żeby nie zadzwonić na straż pożarną tylko uciekać z domu. Lub gdy przyjeżdżają do Inez tym swoim pięknym czerwonym samochodem i oddają kluczyki jakimś dzieciakom z ulicy, bo sądzą, że są oni parkingowymi. Już nie wspomnę o tym jak Tanzie trafiła do aresztu i znalazła niezwykły temat do rozmowy ze współwięźniarkami :) wiele było takich komicznych sytuacji, ale nie mam ochoty się o tym rozpisywać.
-     rzeczywistość. Przygnębiające jest to jak bogate laski nie potrafią sobie znaleźć miejsca w normalnym świecie. Wszystkie drogi usłane różami, a tu pyk i zamiast super samochodu lub w ogóle samochodu, muszą korzystać z uroków jazdy autobusami. Wiadomo jak ktoś się przyzwyczaja do luksusów to trudno jest mu potem przywyknąć do przeciętności. Na szczęście ja o tym nic nie wiem ;P
Minusy:
-    totalne debilne zachowania głównych bohaterek, ale cóż na to poradzimy, nie każdy jest idealny, a im trzeba wybaczyć, bo przecież nie przywykły.
Ulubiona scena:
-    scena w areszcie,
Moja opinia:
    Film nie był zły, ale prawdę mówiąc spodziewałam się czegoś lepszego, myślałam, że film będzie bardziej porywający. Miło się go oglądało, ale nic poza tym.