
Reżyseria: Diane English
Scenariusz: Diane English, Clare Boothe Luce
Zdjęcia: Anastas M. Michos
Muzyka: Mark Isham
Kraj: USA / Wielka Brytania
Gatunek: Dramat / Komedia
Premiera światowa: 04 września 2008
Premiera polska: 10 października 2008
Obsada: Meg Ryan, Annette Bening, Eva Mendes, Debra Messing, Jada Pinkett Smith, Bette Midler, Candice Bergen
Scenariusz: Diane English, Clare Boothe Luce
Zdjęcia: Anastas M. Michos
Muzyka: Mark Isham
Kraj: USA / Wielka Brytania
Gatunek: Dramat / Komedia
Premiera światowa: 04 września 2008
Premiera polska: 10 października 2008
Obsada: Meg Ryan, Annette Bening, Eva Mendes, Debra Messing, Jada Pinkett Smith, Bette Midler, Candice Bergen
„Kobiety” jest to film zrobiony przez kobietę, o kobietach i dla kobiet. Jest to remake przygotowany przez Diane English, dla której jest to debiut reżyserski, filmu z 1939 roku, który wyreżyserowany został przez mężczyznę (!) George`a Cukor`a. Pomimo tego, że tym razem za kamerą stanęła kobieta to film nie wzbudził aż tak dużego entuzjazmu jak film Cukora (hipoteza postawiona na podstawie ocen filmwebu). W filmie tym wystąpiły same gwiazdki od Annette Bening na Meg Ryan kończywszy i możecie być pewni, że w trakcie oglądania filmu nie zobaczycie ani jednego faceta.


Oczywiście nie jest to film najwyższych lotów, no ale tego się raczej nikt nie spodziewał zasiadając do tego filmu. Ja czekałam na przyjemny film i ku mojemu zaskoczeniu taki właśnie dostałam. Było to zupełnie coś innego niż totalna klapa pod tytułem „W świecie kobiet”. Tym razem się nie nudziłam, ale to może była sprawka mojej latte macchiato. W każdym bądź razie fabuła jest dość banalna. Typowy film o zwyczajnym życiu wśród pięknych i bogatych, ale i nie tylko. Przedstawiono uczucia kobiet, które towarzyszą każdej kobiecie na pewnym etapie życia- uczucie zdrady (to może akurat każdemu nie towarzyszy), poczucie odrzucenia, kłótnia z przyjaciółką, narodziny dziecka, odnoszenie sukcesów, itp. Można tutaj wymieniać i wymieniać. Trudno nie przyznać, że większość tych zdarzeń nie miałaby miejsca, gdyby nie pewien czynnik determinujący te zjawiska, czyli plotka, bo przecież czyż nie byłoby lepiej (?) gdyby Mary nigdy nie dowiedziała się o zdradzie męża? No oczywiście, że nie byłoby lepiej, ponieważ przynajmniej mogła podjąć odpowiednie środki, aby idealnie ukierunkować niewiernego męża. Niestety w tej kwestii film był przewidywalny. To może nauczyć jedynie tego, że najlepsza przyjaciółka wiedząc o tym, że mąż zdradza jej przyjaciółkę, powinna jej o tym powiedzieć. Ja przynajmniej chciałabym wiedzieć. Inną stroną medalu jest to do czego może się posunąć kobieta, aby dopiąć swego. Nie będę tutaj usprawiedliwiała Sylvi za to co zrobiła Mary, ale chciałabym się bardziej skupić na Crystal, bo to ona jest sprawczynią całego tego zajścia (tak wiem, mówiłam wcześniej o plotce- zapomnieć!). Niektóre kobiety nie mają skrupułów przed zabieraniem innym kobietom mężów. Mogłyby się zastanowić nad tym czy później one też nie zostałyby przez nich zdradzone. No, ale nie osądzam.

Moje zdanie zawsze różni się od opinii innych. Jednakże to nie znaczy, że ja się nie znam, czy wy się nie znacie, czy oni się nie znają, każdy woli co innego. Mnie ten film bardzo się spodobał. Uwierzcie- sama byłam zaskoczona, dlatego możecie podnieść już swoje szczęki z podłogi. Odkryłam w filmie dużo humoru oraz wiele rzeczy, które sama chciałabym mieć, a niestety nie mam (nie mówię o rzeczach materialnych). Film wywołuje we mnie pozytywne uczucia, w związku z czym chyba nie może być aż taki zły. Jest to film przyjemny i lekki, i wydaje mi się, że z założenia taki właśnie miał być.
Moim zdaniem jest to film nie dla kobiet, ale feministek. W całym filmie pojawił się jeden facet w tle a reszta to same baby.
OdpowiedzUsuń