NOWOŚCI

wtorek, 24 czerwca 2014

Książka #323. Alicja i Lustro Zombi, aut. Gena Showalter

Tytuł oryginalny: Through the Zombie Glass
Gatunek: horror, romans
Wydawca: Mira
Rok wydania: 2013 (Świat), 2014 (Polska)
Tłumaczenie:Jan Kabat
ISBN978-83-2389-549-7
Ilość stron: 448   Format: 145x215mm

Kup książkę: Harlequin 

    Zombie wciąż w natarciu i nadal terroryzują bohaterów Kronik Białego Królika. Gena Showalter, autorka całego tego paranormalnego światka podąża dalej swoją myślą, która z każdą stroną nowego tomu nabiera konkretnego i bardziej interesującego kształtu. Wraz z „Alicją i Lustrem Zombi”akcja nabiera dynamizmu, sytuacje ulegają dramatycznym zmianom, choć nie obywa się bez schematycznej banalności.
     Alice Bell nadal współpracuje z zabójcami zombi, jednakże od czasu, gdy została ugryziona przez Justina zaczynają się z nią dziać niepokojące rzeczy. Nie dość, że miewa halucynacje, w trakcie których widzi w lustrze złą Alicję, to zaczyna pragnąć mięsa. Na domiar złego w jej związek Cole'm wkrada się odrobina nerwowości po jej wizji z Gavinem. Okazuje się jednak, że łowcy zombi mają jeszcze większe problemy, bo wszystko wskazuje na to, że wśród nich znajduje się zdrajca, który donosi ich wrogom- organizacji Anima, o każdym ich ruchu. Dla wszystkich jest to czas najwyższej próby, z której nie wszyscy wyjdą obronną ręką.
     Pomimo rozlicznych dramatów życie młodych ludzi z młodzieżowej serii o zombi toczy si dalej. Tym razem dominującym tematem jest nieuchronna, diametralna przemiana Alicji, która dostrzega w lustrze swoją złą wersję, czyli Alicję zombi, którą później skrótowo nazywa A.Z. Wątek ten jest tak fascynujący, że to na nim skupia się uwaga nie tylko autorki, ale przede wszystkim czytelnika, gdyż w końcu postać Alicji nabiera rumieńców, pazura. Dwoistość jej natury jest oszałamiająca i każdy z niecierpliwością jak dalej potoczą się konsekwencje tego jednego feralnego ugryzienia. Pomimo próby jej ratowania, duch wciąż pozostaje zainfekowany. Ostatecznie staje się to przyczyną wielkich nieporozumień, ale przede wszystkim swoistej izolacji głównej bohaterki- oczywiste jest bowiem, że niektórzy chcą chronić swoich ukochanych. Inną sprawą jest tutaj dramat uczuciowy naszej ulubionej pary, gdyż znowu pojawia się tutaj sytuacja, niczym z drugiego tomu „Zmierzchu”. Separacja, ignorancja, innymi słowy złamane serca i rozdarte dusze. Dodaje to trochę smaku, przestaje to być landrynkowe, a staje się typowo gorzkie, aczkolwiek nie do końca da się uwierzyć w tę rozłąkę, bo gdzieś z tyłu wciąż się kołacze myśl, że skończy się to tak, jak zawsze- czyli zapewne happy endem, jeżeli ta dwójka nie zostaje wszamana przez zombie. Rozrastają się tutaj tajemnice, spiski, zdrady, czyli wszystko to co może wprowadzić odrobinę zamieszania do fabuły i wprawić czytelnika w konsternację. Powieść niczym rasowy kryminał pozwala nam przerzucać podejrzenia z jednego osobnika na innego, poszukując winowajcy całego tego szaleństwa. Nie ma co się spierać, że lektura ma dawać czytelnikowi jakieś wartości, uczyć go czegokolwiek. Pozostać więc trzeba przy myśli, że chodzi tu jedynie o czystą rozrywkę, która ma za zadanie rozruszać nas i wprowadzić trochę emocji do życia.
     Autorce bardzo ładnie udaje się rozbudować tutaj bohaterów. Zaskakujące jest jednak to, że wszystkie te przemiany, które się tutaj dokonują spowodowane są w gruncie rzeczy jedynie przez huśtawki emocjonalne. Jedni się rozstają, aby drudzy mogli się zjednoczyć. Inni dopuszczają się zdrad. Jednakże najbardziej spektakularnej zmiany doczekała się ta, na którą przyszło mi narzekać przy okazji pierwszego tomu- Alicja. Z oczywistych powodów dokonuje się w niej bardzo duża zmiana i podziękować trzeba autorce za wprowadzenie mroku do jej osoby. To rozdarcie bardzo korzystnie wpływa na postać i to dzięki niemu staje się o wiele ciekawsza. Wreszcie doczekaliśmy się, aby uwaga czytelnika nie była rozpraszana przez bohaterów drugoplanowych, a w końcu skoncentrowała się na pierwszym- najważniejszym planie.
     Można powiedzieć, że „Alicja i Lustro Zombi”jest odrobinę lepsza od poprzedniego tomu. Fabuła rozwija się na bardzo wielu płaszczyznach i dochodzi do jeszcze większych dramatów niż dotychczas. Rozpala się ogromny emocjonalny płomień, który trwa z nami do ostatnich chwil tegoż tomu, bez względu na to czy spowodowany miłosnymi ekscesami, masą nieoczekiwanych zwrotów w akcji, czy faktycznymi płomieniami napędzanymi mroczną mocą. Do tego jest jeszcze kilka naprawdę ciekawych postaci, aczkolwiek największym plusem jest to, że dotychczasowi zyskują na atrakcyjności. Wielki plus, fani serii powinni być bardzo zadowoleni ze spotkania z tym tytułem!
Ocena: 5/6
Książkę przeczytałam dzięki wydawnictwu Mira!
harlequin.pl

Prześlij komentarz