
Scenariusz: David Bourla
Zdjęcia: Peter Sova
Muzyka: Neil Davidge
Kraj: USA / Kanada / Wielka Brytania
Gatunek: Thriller / Sci-Fi
Premiera światowa: 29 stycznia 2009
Premiera polska: 24 kwietnia 2009
Obsada: Chris Evans, Dakota Fanning, Camille Belle, Djimon Hounsou, Joel Gretsch, Scott Michael Campbell
Paul McGuigan- reżyser moich dwóch ulubionych filmów „Apartament” i „Zabójczy numer”, po raz kolejny stwarza nietypowy film o oklepanej w dzisiejszych czasach tematyce ludzi ze zdolnościami, który powinien wciągać widza. Jednakże tak się nie stało. Zabrakło w filmie wiele szczegółów. Zdecydowanie było za mało akcji. Jeżeli miałbym polecić jakąś inną produkcję z tej dziedziny to chyba lepiej, żebyście obejrzeli serial „Herosi”. Pertraktuje mniej więcej o tym samym, a jest o wiele ciekawsze.

Z bólem serca muszę stwierdzić, że film zawiódł mnie prawie na całej linii. Niestety nie spełnił nawet podstawowych wymagań jakie stawiam przed taką produkcją. Za mało się działo. Za mało było efektów. Za mało było jakiś przejmujących wydarzeń. Wszystkiego było za mało. Przez to było nudno i nijako. A najgorsze jest to, że ucieszyłam się iż nie udało mi się namówić nikogo na wyjście do kina na ten film, bo z pewnością szybko pożałowałabym wydanych pieniędzy.

Przyznam się, że spodziewałam się także fascynujących mocy po naszych bohaterach. A tutaj mamy tylko widzących (tutaj Cassie i córka Chińczyka, które widzą przyszłość), popychaczy (tak się chyba nazywali Ci co korzystali z telekinezy w tym Nick), wykrwawiaczy (czyli tych hałaśliwych Chińczyków, miażdżących wszystko za pomocą swojego krzyku), wąchaczy (ludzie, którzy potrafią odkryć przeszłość wąchając i dotykając dany przedmiot), no i Ci co za pomocą umysłu mogą wcisnąć Ci do głowy jakiś obraz- z jednej strony bardzo fascynująca zdolność. Byli jeszcze ludzie, którzy potrafili zasłonić cieniem daną postać lub też miejsce. Ta zdolność, która najbardziej mi się podobała należała do Hooka, czyli kolesia, który potrafił zmienić wszystko w coś innego. Co prawda miało to jakiś ograniczony czas działania, ale jest to dość przydatna zdolność jak się okazuje w trakcie filmu. Jednakże jak dla mnie było tego zdecydowanie za mało. Nie mamy tutaj zbyt dużego wachlarza zdolności, a szkoda.

Mam dość mieszane uczucia względem tego filmu. Z jednej strony lubię takie filmy, ale z drugiej ten zupełnie mi się nie podobał. W takich filmach podstawą powinna być jakaś konkretna akcja, tutaj niestety tak nie jest. Widz szybko się rozprasza i trudno jest mu skupić ponownie uwagę na tym co się dzieje, a nie wspominając już o tym co działo się wcześniej. Było kilka ciekawych chwytów, no i zresztą moja ukochana tematyka ludzi ze zdolnościami. Tylko to sprawiło, że nie dałam tej produkcji najniższej z możliwych ocen. Film miał potencjał, który niestety nie został w pełni wykorzystany.
Prześlij komentarz