Reżyseria: Sam Raimi
Scenariusz: Sam Raimi, Ivan Raimi
Zdjęcia: Peter Deming
Muzyka: Christopher Young
Kraj: USA
Gatunek: Horror
Premiera światowa: 15 marca 2009
Premiera polska: 01 stycznia 2010
Obsada: Alison Lohman, Justin Long, Lorna Raver, Dileep Rao, David Paymer
Scenariusz: Sam Raimi, Ivan Raimi
Zdjęcia: Peter Deming
Muzyka: Christopher Young
Kraj: USA
Gatunek: Horror
Premiera światowa: 15 marca 2009
Premiera polska: 01 stycznia 2010
Obsada: Alison Lohman, Justin Long, Lorna Raver, Dileep Rao, David Paymer
Twórca znanych filmów grozy, jak „Martwe zło”, a także ekranizacji jednego z komiksów „Spiderman” – Sam Raimi, wraz ze swoim bratem – Ivanem Raimi, napisali kolejną historię mrożącą krew w żyłach bazującą na mitologicznej postaci zwanej Lamią. Krytycy film zachwalając argumentując swoje zdanie tym, że można w filmie zobaczyć nawiązania do starych filmów grozy, a przy okazji twierdząc, że film trzyma w napięciu. Niestety nie mogę się do końca zgodzić z tą opinią.

Zdaję sobie sprawę z tego, że jestem dość wymagającym widzem jeżeli chodzi o horrory. Dlatego też, gdy po raz pierwszy zobaczyłam zwiastun film „Wrota do piekieł” nie zrobił on na mnie większego wrażenia – w przeciwieństwie do mojej siostry, która zamarzyła, aby obejrzeć ten film twierdząc, że jest niezwykle przerażający. Później jednakże przeczytałam niezwykle pochlebne opinie na jego temat więc powiedziałam sobie „czemu nie?” i tak pewnego późnego wieczoru wraz z siostrą zasiadłyśmy przed telewizorem. Już po paru minutach okazało się, że miałam rację. Film niestety nie jest żadną rewelacją, jak dla mnie jest to przeciętny film z mocnym zakończeniem, które bardzo mi się spodobało i bądź co bądź zaskoczyło mnie. Jednakże oprócz tego film jest niezwykle przewidywalny, dlatego od samego początku miałam to swoje słynne przeczucie. Poza tym film w ogóle nie przeraża, ale za to bardzo bawi, no ale o szczegółach za chwilę.


Nie przepadam za Alison Lohman. Sama w sumie nie wiem dlaczego. Nie podoba mi się to jak gra. W tym filmie, jako Christine, też nie za bardzo mi się spodobała. Wypadła bardzo blado, niczym się nie wyróżniła na tle pozostałych bohaterów. Podobało mi się tylko jedno jej ujęcie jak stała nad tym grobem umorusana w błocie. Niestety była bardzo sztywna i w ogóle nie potrafiła mnie przekonać do swojej postaci. Widać było, że sobie nie radzi. Nie mogłam na nią patrzeć. Wyróżniała się jedynie Lorna Raver jako Sylvia Ganush. Chociaż w sumie nie ma się co dziwić. Była autentycznie porażająca, ale i tak nie obdarzyłam jej sympatią. W filmie zobaczyć możemy także Justina Longa, Davida Paymera oraz Reggie`go Lee.
„Wrota do piekieł” to z jednej strony bardzo ciekawy film. Momentami jest naprawdę efektownie. Może się spodobać. Jednakże nie spełnia swojego podstawowego zadania jako filmu grozy – nie przeraża (aż tak bardzo). Pomysł nie najgorszy, ale dość przeciętnie zrealizowany. Raimi się nie postarał tym razem, ale mogło być o wiele gorzej. Najbardziej podoba się zaskakujące zakończenie, które jakby uważniej oglądać można rozwikłać bez większych problemów. Ogólnie nie był taki najgorszy, żałuję tylko, że nie było bardziej klimatycznie.
Więcej o mitologicznej Lamii:
O, to może być ciekawe :)
OdpowiedzUsuń