
Bohaterami tej niezwykłej
książki są urocze, pomarańczowe żeloglutki, które w pocie czoła
pracują nad budową swojego nowego domu. Za pomocą całej masy
masywnego sprzętu budowlanego, jak spycharka, czy żuraw, a także
różnorakich narzędzi typu betoniarka, młotki i poziomice stawiają
kolejne cegły, i sadząc kolejne krzewy, aby ich miasteczko
nabierało koloru oraz życia.
Funkcje, które spełnia ta
nietypowa publikacja są różnorakie. Pierwszą z nich jest
oczywiście radość dla oka, bowiem całość zachowana jest w
bardzo wszechstronnej kolorystyce. Całość oczywiście zdominowana
jest przez czerwień i pomarańcz, bowiem w centralnej części
każdej ze stron-kart znajduje się gigantyczny sprzęt budowlany-
oczywiście w krwistoczerwonym kolorze, który od razu przykuwa uwagę
młodych czytelników, także tych nie potrafiących się jeszcze
porozumiewać za pomocą słów! Pomarańcz zarezerwowany jest tu
tylko i wyłącznie dla żeloglutków. Uroczych, połyskujących i
jakże kształtnych stworzonek, które cieszą oko każdego.
Całościowe ilustracje sprawiają wrażenie bardzo zabałaganionych,
jest tutaj sporo szczegółów, a wszystko to wynika z tego, że nie
jest to zwyczajny zbiór pokolorowanych stron-kart.
Szczegółowość sporych
rysunków związana jest z zupełnie innym zadaniem związanym z tą
nietypową książką, a mianowicie kształtowanie w dzieciach
spostrzegawczości. Podczas snucia opowieści można skupiać się
nie tylko na wyrazistych elementach placu budowy, ale również na
tych malutkich drobiazgach. Pomocne w tym mogą nam być zadania,
które znajdują się na odwrocie co drugiej karty. Odnajdywanie
zagubionych przedmiotów, czy też przypominanie sobie, czego nie ma
na konkretnym obrazku, a nawet spoglądanie całościowo na karty.
Ewidentnie Janusz Wyrzykowski wie jak poszerzyć horyzonty małych
dzieci. Robi to nie tylko za pomocą pojedynczych kartek, ale
gigantycznej ilustracji, którą tworzymy z pomniejszych. Nie dość,
że publikacja przypomina książkę, to po jej rozerwaniu (Tak! Z
tej książki można wyrywać kartki!) zamienia się w sporej
wielkości puzzle. Czy może być coś bardziej zachwycającego? W
zasadzie nie, ale twórcy pomyśleli, również o przechowywaniu,
dlatego właśnie tekturki nie muszą walać się po całym
mieszkaniu i gubić. Dzięki elastycznej gumce o wyrazistym kolorze
karty będą trzymać się w jednym miejscu, w całkowitym porządku.
![]() |
Źródło: Nasza Księgarnia |
„Żeloglutki
na placu budowy”
to książka, która urzeknie nie tylko dorastających miłośników
koparek. Jest to publikacja na tyle kolorowa i oferująca tak wiele
możliwości, że każdy spędzi z nią wiele godzin wspaniałej
zabawy. Rodzice znowu będą mogli oddać się swoim zdolnością
bajkopisarstwa, a ich dzieci z radością obserwować będą
malownicze obrazki. Nawet te najmłodsze, dopiero rozwijające
zdolność wzroku, będą wodzić oczami od elementu do elementu i
znajdować frajdę w każdym szczególe. Wspaniali bohaterowie,
cudowne ilustracje, a w dodatku pomysłowe i jednocześnie
zachwycające wydanie, czyli wszystko to, co zadowoli nawet
najbardziej wymagające maluchy.
Ocena:
6/6
Recenzja dla wydawnictwa Nasza
Księgarnia!
Tytuł
oryginalny: Żeloglutki
na placu budowy / Ilustracje:
Janusz Wyrzykowski / Wydawca: Nasza Księgarnia / Gatunek:
dziecięce / ISBN
978-83-10-13077-8 / Ilość
stron: 30 / Format: 200x280 mm
Rok wydania: 2016 (Polska)
Zgadzam się 6/6!
OdpowiedzUsuń