NOWOŚCI

sobota, 3 grudnia 2011

Książka #56. Wielka Wyprawa Ciumków, aut. Paweł Beręsewicz




Gatunek: przygodowy
Wydawca: Skrzat
Rok wydania: 2009
Ilustracje: Suren Vardanian
Redakcja: Joanna Skóra
ISBN978-83-7437-371-5
Ilość stron: 240
Format: 145x190 mm


    Po sukcesie tomików opowiadań o rodzinie Ciumków, ich autor – Paweł Beręsewicz, postanowił kontynuować tę historię, którą pokochały dzieciaki i dorośli w całym kraju. W trzeciej swojej książce z roku 2009 idzie o krok dalej skupiając się na jednym konkretnym temacie. Tak powstała „Wielka Wyprawa Ciumków”, której inspiracją stały się wszystkie historie o koszmarnych wakacjach jakie dzieci muszą znosić z rodzicami, a wszystko to na tle przepięknych francuskich krajobrazów.
     Jan Ciumko zabiera swoją żonę i dwójkę dzieci na szaloną Wielką Wyprawę rowerową po przepięknej Francji, której najważniejszym punktem jest wspięcie się na Górę Gigant. W pełnym skupieniu i z lekkim niepokojem przygotowują się do wyjazdu troszcząc się o rowery i inne niezbędniki podczas tej wyprawy. Kiedy w końcu wyruszają rowerami z lotniska w Nicei wszystko zapowiada wspaniałą i całkowicie bezproblemową podróż. Jednakże już po pierwszym etapie podróży pojawiają się problemy, a dalszy rozwój wydarzeń zmusza rodzinę do podjęcia dramatycznych decyzji.

     Temat „Wielkiej Wyprawy Ciumków” może nie wzbudzać zbyt wielkiego entuzjazmu u czytelników, „Wyprawa rowerowa po Francji… też mi coś!”, gdyż takie rzeczy fajnie się ogląda, gorzej z czytaniem, bo zapowiada się to na wielką nudną przeprawę. Jednakże Ci, którzy znają trochę twórczość Pawła Beręsewicza, a także rodzinę Ciumków będą wiedzieli, że nie będzie tak nudno jak można by się spodziewać. Dlatego też zwykła wyprawa po Francji zamienia się zdecydowanie w coś więcej. Bohaterowie walczą z własnymi lękami, z własnymi słabościami, a także starać się utrzymać autorytet. Przede wszystkim nie brakuje tutaj przygód. Za bohaterami wciąż podążają tajemnicze Skorpiony, którym co chwilę coś przeszkadza, aby ich ukąsić. Spotykają tajemniczych ludzi, a bariera językowa zdaje się być prawdziwym problemem, w szczególności dla Grzesia i Kasi. Nie zmienia to jednak faktu, że można się zdrowo pośmiać, kiedy Grześ próbuje kupić bagietki w kiosku na kempingu. A podobnych wydarzeń jest tutaj co nie miara. Bohaterowie będą doznawali kontuzji, a czytelnicy będą im współczuli. Tworzy się coś na wzór kibicowania, bo przecież każdy chce, aby marzenia innych się spełniamy. Dlatego czujemy zawód kiedy Ciumkowie zmuszeni są zrezygnować z niektórych punktów wycieczki ze względu na problemy techniczne, czy też inne niespodziewane wydarzenia. Współczujemy im, kiedy wygłodzeni patrzą na wsiąkający w glebę obiad. A także wraz z nimi cieszymy się i fascynujemy widokami.
     Paweł Beręsewicz zabiera czytelnika w niezwykłą podróż po wzgórzach Francji. Wraz z nim jedziemy do Nicei, do Cannes i innych, mniej znanych, miejsc. Dzięki jego opisom bez problemu możemy wczuć się w tamtejszy klimat, chociaż niekiedy trudno jest sobie zobrazować miejsce, w którym akurat przebywają bohaterowie. Bez problemu opowiada o wszelkich kontuzjach, chociaż nie stosuje tutaj dosłownych stwierdzeń. Tutaj do opisów stosuje metafory, które dodają humoru tej książce. Widać, że autor zna się też trochę języka francuskiego przez co bez problemu udało mu się urozmaicić dialogi. Nie przesadza jednak z nimi, bo małe dzieci raczej nie znają ojczystego języka Francuzów. Zdarzają się chwile, że Beręsewicz zwraca się bezpośrednio do czytelnika. Zagranie to jest świetne i daje niesamowity efekt- czytelnik czuje więź z autorem! A to z kolei wywołuje uśmiech na naszych twarzach. Pisarz nie ma większego problemu z przekazem treści. Swoją książkę pisze swobodnie i płynnie przechodzi od jednego wątku do drugiego, a przez to lektura jest o wiele przyjemniejsza.
     Wielka Wyprawa Ciumków” to kolejna książka Pawła Beręsewicza, która ukazała się nakładem Wydawnictwa Skrzat. Po raz kolejny ilustracjami zajął się Suren Vardanian, a one w idealny sposób oddawały charakter Francji, a także próbowały osłodzić niektóre poważne sytuacje. Dzięki temu straszniejsze wydarzenia, których nikt nie chciałby przeżyć można było lepiej znieść. Jednakże tych ilustracji nie było tutaj aż tak wiele. Co prawda każdy rozdział opatrzony był rysunkiem, ale wydaje się, że mogłoby być ich troszkę więcej. Jedno z tych zdjęć znalazło się na okładce frontowej książki, dzięki czemu od razu wrzuca się czytelnika do Francji, a jest to miłe uczucie. Sam tekst zapisany jest w bardzo przystępnej formie, a to zdecydowanie ułatwia przyswajanie treści i przynajmniej nas nie męczy.
     Przygody rodziny Ciumków cieszą się ogromną popularnością. Nie ma się co dziwić, bo Paweł Beręsewicz znajduje sposoby, aby wciągnąć czytelnika w opowiadaną historię. Tak samo jest z„Wielką Wyprawą Ciumków”, która wydaje się niepozorna i zdecydowanie może zniechęcać, ale jak już zacznie się lekturę, trudno będzie się od niej oderwać. Pełno w niej humoru, rodzinnego ciepła i wsparcia, ale nie brakuje tutaj także sytuacji mrożących krew w żyłach, które w pewnej części przeżył każdy z nas i nie chciałby powtarzać tej przygody. Czytelnicy z łatwością mogą utożsamiać się z Ciumkami, a to z pewnością wpływa na pozytywny odbiór tej książki. Każdy im kibicuje, każdy chciałby dodać otuchy, każdy chciałby opatrzyć rany, czy też naprawić im sprzęt. Wraz z nimi się boimy, wraz z nimi się śmiejemy, są dla nas niczym prawdziwa rodzina, a ich przygody stanowią idealną odskocznię od zwyczajnej, szarej rzeczywistości. 


Ocena: 4/6

Książkę miałam okazję przeczytać i zrecenzować dzięki uprzejmości Wydawnictwa Skrzat i portalu Sztukater, który mi ją udostępnił.




1 komentarz :

  1. Nie słyszałam o tych książkach. Może przy okazji przeczytam...

    OdpowiedzUsuń