
Seria: Hellboy #1
Reżyseria: Guillermo del Torro
Scenariusz: Guillermo del Torro, Peter Briggs
Zdjęcia: Guillermo Navarro
Muzyka: Marco Beltrami, Buck Sanders
Kraj: USA
Gatunek: Akcja / Fantasy
Na podstawie: komiksu Mike`a Mingola
Premiera światowa: 30 marca 2004
Premiera polska: 17 września 2004
Obsada: Ron Pearlman, John Hurt, Doug Jones, Selma Blair, Rupert Evans, Karel Roden
Film Guillermo del Torro znanego z takich filmów jak „Kręgosłup diabła” postanowił przenieść na ekran kinowy jeden z najpopularniejszych komiksów Mike`a Mignola o demonie, który walczy dla dobra ludzkości. Pomimo swojej demoniczności przypada do gustu i choć nie jest to film dla każdego to dla mnie jest w sam raz.
W czasie drugiej wojny światowej Naziści próbują skorzystać z czarnej magii, aby wygrać. W tym celu Grigorij Rasputin (Karel Roden) otwiera portal jednak dzięki Profesorowi Bruttenholm (John Hurt) portal zostaje zamknięty, a Naziści w większej części zniszczeni.Kiedy jednak Profesor wraz z wojskiem przeszukują teren okazało się, że na ziemię sprowadzony został mały demon, którego Profesor za pomocą batoników przekonał do siebie, przygarnął i zaczął traktować jak syna. Po latach Grigorij Rasputin wraz ze swoją ukochaną Ilsą i podwładnym Kroenen wracają i postanawiają jeszcze raz otworzyć portal. Hellboy (Ron Perlman), który teraz pracuje w Biurze Zjawisk Paranormalnych i Ochrony musi im przeszkodzić. Pomaga mu w tym jego nowa niania- John Myers (Rupert Evans), Abe Sapien (Doug Jones) oraz ognista ukochana- Liz Sherman (Selma Blair).

Film ten miałam okazję obejrzeć już dawno temu, ale ucieszyłam się kiedy zobaczyłam, że pojawi się on w telewizji. Osobiście uwielbiam ten film i dawno już się tak dobrze nie bawiłam na żadnym filmie. Ma on w sobie dużo magii, barwnych postaci oraz całkiem niezłą dawkę humoru. Właściwie to ma on wszystko czego można zapragnąć od takiego rodzaju filmu, w związku z czym fani gatunku z pewnością nie będą zawiedzeni.

Film obfituje w różnego rodzaju pościgi i sceny walk. W końcu Hellboy musiał dopaść tego całego Sammaela. Oczywiście był z tym pewien problem, bo jak go zabijał to ten odradzał się podwójnie :D No, a zabijał go bodajże chyba na trzy różne sposoby:D w muzeum kiedy go zastrzelił, a Abe poinformował go, że Sammael jest też władcą wskrzeszania :D później kiedy Hellboy przysmażył go w metrze, no i kiedy Sammael oberwał metrem :D śmiesznie to wyglądało tak przy okazji. To jest właśnie najlepsze w tych wszystkich scenach, że pomimo swojej takiej jakby mroczności zostały one rozjaśniane zabawnymi tekstami lub innymi takimi :D Mnie najbardziej przypadła do gustu właśnie ta scena, w której Hellboy zabija Sammaela w metrze, trzymając przy tym kotki w drugiej ręce :D no nie wiem czemu, ale strasznie mnie urzekła ta scena. Bardzo podobają mi się również sceny, w których występuje Kroenen. Jak on wywija tymi nożami to aż normalnie dziw bierze. Podczas oglądania filmu w telewizji wykrzyknęłam „masz talent!” :D ciekawe czy przeszedł by do następnej rundy, ale założę się, że nie byłoby chętnych do jego pokazu :) takich scen mogłabym wymieniać w nieskończoność, bo po prostu każda jest ciekawa na swój sposób i zabawna.


Powiem po raz kolejny, że kocham ten film. Jest to jeden z fajniejszych i ciekawszych filmów na podstawie komiksu. Takie właśnie filmy uwielbiam, takie gdzie jest dużo akcji, dużo emocji a to wszystko przyprawiane humorem. Poza tym postacie i efekty robią swoje. Widz z zaciekawieniem patrzy w telewizor i ma ochotę na więcej.
Jak dla mnie ten film trzyma Perlman w roli Hellboya. Genialnie dobrany. A sam film: sporo napieprzania, walka "dobra" ze "złem", trochę kolorowych efektownych obrazków, zabawne dialogi. W sumie niezła zabawa, choć jak dla mnie brakowało tutaj ręki silnej jak Baya do samych scen akcji, bo te sprawiają wrażenie statycznych. 6/10.
OdpowiedzUsuńpozdrawiam :)
Hellboy zarówno pierwszy, jak i drugi jest genialny. ...
OdpowiedzUsuńŚwietna ekranizacja wspaniałego komiksu. Pozdrawiam i zapraszam do siebie;
Film naprawdę fajny, ale ocena za wysoka :) U mnie dostał 7/10 - dobra zabawa ale nic poza tym.. do rewelacji daleko. Druga część jest fajniejsza (wg mnie)
OdpowiedzUsuńFilm bardzo dobry mozna powiedziec ze nawet lepszy niz by moglo sie wydawac wartka akcja sprawia ze ogladamy Hellboya z zaciekawieniem.
OdpowiedzUsuńA ja zapraszam na topliste z najlepszymi filmami http://toplistamotyla.najlepsze. net/?we=sartron bo dobry film zawsze byl lekarstwem na wszystko!!!